![]() |
Cytat:
zamiast piperzyć o tym lepiej by odrazu wywali ze szkół takich *****i i po sprawie a w sytuacji jak z kretem...to bym wyslal ich na obserwacje psychiatryczną |
Przykłąd......
A moim zdaniem to wszystko zaczyna się w domu. Rodzice mają gdzieś swoje dzieci i wychowanie. Idz do szkoły tam ciebie nauczą. Kupa prawda.
Pisze, bo akurat mogę wam przytoczyć jeden przykład, dlaczego zaczyna się wszystko w domu......historia na faktach.......aż nieprawda a szkoda. "Dwa dni temu gdy nie było rodziców w domu, pewnie chłopiec, włożył do mikrofali swojego ulubionego króliczka. Póżniej ten słodki chłopiec, na lekcji wychowawczej, zapytany, co robił w sobote i niedziele. Opowiedział jak jego króliczka zapaliło się futerko, a póżniej wybychło. Gdy zostali wezwani rodzice do szkoły pierwszoklasisty, rodzice z pretensą i wielkim oburzenie powiedzieli "MY I TAK GO NIELUBILIŚMY..." Dla mnie jak to usłyszałem była bajka.... uwieżcie sama prawda. Gratuluje tępym rodzicom, że dają taki przykład. Ciekawe co będzie robił jak będzie starszy :D.........................przeżuci sie na nauczycieli |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Pozdro |
No cóż.......... zawód nauczyciela to ciężki kawałek chleba, do tego jeszcze mało płatny wymagający stałego poświęcania siebie samego i swojego wolnego czasu uczniom i szkole. Na swoich lekcjach nie wyobrażam sobie aby dzieciaki mogły wchodzić mi na głowę. Zawsze mogą wyraźić swoje zdanie na jakikolwiek temat ale w sposób, który nie uwłacza nikomu. Ja staram się szanować ich uczucia i zawsze jestem dla nich partnerem, któremu mogą przekazać swoje poglądy. Ale tago samego wymagam od nich. I za całej swojej kariery tylko raz spotkałem się z sytuacją kiedy uczeń pojechał sobie na mój temat. Szybka reakcja wychowawcy i dyrekcji pozwoliła na natychmiastowe przywołanie gościa do porządku.
PS. Co to picia kawki na lekcji to mam taką propozycję aby przejść na TYMBARK wówczas nic nam nie dosypią. |
takich *****i powinni wyp...lic na zbity pysk - niech sobie sami kolejnej szkoly szukaja! a nie przenosic - wtedy dopiero "rodzice" dali by im szkole
przeciez to bylo usilowanie zabujstwa! a pewnie na naganach sie skonczy! i to jest "wychowawcza" rola szkoly? miejsce takich osob jest w poprawczaku anie w szkole! |
poprostu jak nauczyciele boja sie postawic ucznia bo ci maja rodzicow ktorzy przez jakas rade rodzicow utrzymuja szkole [bo $$ od Pozal_sie_boze_minister_*****_Lybackiej starcza tylko na pensje dla nauczycieli] to co sie dziwiwc :blee:
z drugiej strony ucznia mozna conajwyzej do poprawczaka wyslac, srodki posrednie nieprzynosza skutku :blee: a i mamy tez nauczycieli ktorzy przesadzaja [bo maja za krotki/za dlugi staz w szkole] oczywiscie taksamo winni sa rodzice ktorzy maja w d... dzieci bo codziennie zajmuja sie gonitwa za $$$ :blee: same banaly, wiem ale jakos poza tym niewiele da sie zrobic :( |
No fakt - czasem zdarzało się pomyśleć coś bardzo nieprzyjemnego o nauczycielu tym czy owym - ale nie znaczy to zaraz, że chciałem go otruć, zrzucić z okna czy coś w tym rodzaju. Oczywiście, że nie trzeba się zawsze zgadzać z nauczycielem, ale można wówczas spróbować konstruktywnej dyskusji. Fakt, że z pewnością nie w każdej szkole to przejdzie - ale jak uczniowie są spoko w stosunku do swojego nauczyciela to i on może być spoko dla swoich wychowanków.
Szacunek się im należy - przynajmniej w szkole - bo nie uwierzę, że żaden z was nigdy (przynajmniej w myślach) nie zbluzgał któregoś ze swoich nauczycieli... ;) ale czy to znaczy, że trzeba od razu na nich oficjalnie bluzgać, rzucać czymś w nich albo co? Jeśli wiadomo kto zrobił ten numer z kawą, to moim zdaniem powinno się takich delikwentów pociągnąć do odpowiedzialności - albo jeszcze lepiej ich rodziców... Podejrzewam, że gdy taki synek/córka wróciliby do domu to ukarani rodzice odpowiednio by się nimi zajęli... :P |
mnie to sie poprostu nie miesci w glowie co sie teraz wyrabia... ja starej daty nie jestem mam raptem 20 lat ale jak chodzilem do podstawowki to o czyms takim sie nawet nie snilo... i tak szacunek zawsze sie nalezal... bo to jednak podstawa wedlug mnie... mozna nie lubic i sie nie zgadzac ale szacunek to co innego...
eh... |
generalizować jednak nie można
|
ja chodzilem do bydgoskiej budowlanki i tam z nauczycielem pojechać nie można to poprostu niemożliwe
teraz jeden z moich nauczycieli (zaprzyjażniony) mówi że ci delikwenci są w mojej bylej szkole ciekawe co odwalą.nie sądze aby ktoś im na takie ekscesy pozwolił a na studiach to tak jak mówi pawelblu albo umiesz albo dziekujemy w stalinowskiej rosji radzieckiej za takie coś to by z dziesiec lat gulagu dostali a ich wysoko postawieni rodzice dwadzieścia teraz to sie modne staje mlode pokolenie pseudo gangów co za *****e |
ja na szczescie chodziłem do szkoły sredniej, która ma renome ostrej i szacunek był do nauczycieli i do uczniów jak ktos podskoczył za wysoko w majestacie kodeksu był tepiony przez nauczycieli ale jak było wszystko robione z humorem to na wycieczkach działy sie rzeczy o których wiedza tylko ci co byli (ale sze) po prostu szkoła słuzy do nauki ale co dziej sie poza szkoła to juz inna sprawa i czasmi ostry nauczyciel na lekcji okazuje sie niesamowitym luzackim człowiekiem poza szkoła (vide moja psorka z polskiego niestety juz nieżyjąca ale zawsze w mojej pamieci profesor Filipecka). i to samo na studiach - niestety akurat tam nadziałem sie raz na nieludzka prowadzaca (i jak zapewnie czesc wie studia zajeły mi 6 lat :D)
słowem nie popieram zachowan które uragaja dobremu wychowaniu! wiem ze sa i bulwersuja mnie one - jak bede miał swoje dzieci i dowiem sie ze choc raz sie zachowaja tak łeb urwe! teraz młodsza sistrzyczka chodzi do szkoły podst. i naarzie jest ok! Nauczyciela zawsze nalezy szanowac jak rodzica nie zawsze nalezy sie z nim zgadzac ale szacunek wg mnie nalezy sie zawsze! |
mozgi z plastiku, prymitywni - jacy wy delikatni
mi na mysl przychodza gorsze stwierdzenia... :klnie: a tak poza tym to te smarki wystawiaja swiadectwo swojego domu, i co tu duzo gadac, szczerze gratuluje rodzicom takich ****ow genetycznych proponuje tatusiom i mamusiom tych szczyli pozbawic sie plodnosci, bo po co nam wiecej takich mozgo***ow (( PS. delikatny to raczej nie bylem ;p |
U mnie w szkole jakby ktoś tak poweidział do nauczyciela - u mnie nauczyciele nie dają sobie tak - to by wyleciał ze szkoły na krzywą skwaszoną mord*. Chociaż jest taki jeden nauczyciel u którego się różne jaja dzieją. Ale na koniec roku ci uczniowie mają nieźle... Ale tak to takie przypadki są przykre. Ale niektórzy ludzie są prymitywni...
Pozdro:( |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 12:56. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.