![]() |
Cytat:
|
Dobra - ja się już wylączam z tej dyskusji, nie jestem nietoperzem, aby tyle czasu przejmować się problemem miękości, suchości, względnej ciepłoty odtwarzanego lub nagrywanego dźwięku w zależności jakiego nośnika lub sprzętu użyłem. Mnie wystarcza to co mam, a głuchy do końca też nie jestem.
W końcu dyskusja wyszła od problemu różnicowania jakości dźwięku w zależności od rodzaju płyt, a teraz już nie wiem czego dotyczy. |
Pewnie, że próbowałem. Poświeciłem na sprawdzanie ze 2 setki płyt (zwykłych cdr i audio) oraz kawałek czasu ze swojego życia. Próbowałem na budżetowym sprzęcie, takim dla przeciętnego zjadacza chleba. Chodzi mi o te najtańsze nagrywarki stacjonarne. Zawsze, ale to zawsze można usyszeć, że kopia nieznacznie rózni się od oryginału. Przy powazniejszych "zabawkach" np. na Pioneer CDR 04 sprawa jest juz o wiele trudniejsza, bo kopie są niemalże doskonałe i w ślepym teście nie potrafiłem często odróznić czego słucham. Natomiast dosłownie już po kilkunastu sekundach odsłuchu nawet mało wprawny audiofil, jakim niewątpliwie jest mój brat (na co dzień słucha death metal) rozpoznał, że ma do czynienia z płytą nagraną przez komputer. Próbowałem EAC, Clone, Nero, Feurio, CDRwin i nie wiem jeszcze czego, a efekt wciaż ten sam: dźwiek jest rozjaśniony, bardziej suchy, pobawiony ciepła i taki "cyfrowy". Sam nie mam sprzętu za 50 tysięcy złotych, ale nawet na tym co mam da się to usłyszeć. Wracając do zremasterowanych płytek - wychodzi tego teraz ogrom, ale nie zawsze efekt, który chcieli uzyskać inżynierowie dźwięku jest satysfakcjonujący. Niektórzy idą na łatwiznę, sztucznie oczyszczają z szumów materiał, razem z informacjami muzycznymi. Przed przegraniem sam oceniam czy warto poświęcić 6-8 zł tylko za napis "remaster".
|
Cytat:
"Oryginalne, zremasterowane płyty" - a jak jest różnica pomiędzy CD-Audio niezremasterowaną. Remastering jest zróżnicowanym procesem, z jednej strony służy do odświerzenia oryginalnego nagrania, wyeliminowania zakłóceń lub ulepszenia toru akustycznego nagrania, z drógiej strony służy do przeniesienia oryginalnego nagrania na platformę cyfrową lub zmianę jego rozdzielczości (częstotliwość próbkowania i długość słowa bitowego). O ile w przypadku standardów takich jak, HDCD, SACD lub DVD możemy w pełni cieszyć się urokami zremasterowanego nagrania (np. 24bity, 96kHz) to w przypadku zwykłego CD-Audio jest to dyskusyjne. W tym przypadku dźwięk jest odczytywany ze standardową rozdzielczością (16/44,1) i proces remasteringu dotyczył zapewne przeniesienia oryginalnego nagrania z postaci analogowej i drobnych ulepszeń - to tak jak reanimacja starych nagrań. Oczywiście jestem świadom, że na niektórych płytach CD-Audio jest np. napisane "remastering to 24/96 - napisane może być i dotyczy to formatu nagrania samego oryginalnego materiału, a nie rozdzielczości z jaką płytka jest zrobiona i odtwarzana - zaletą zapewne takiego nagrania jest tylko poprawione brzmienie. Co do lepszego brzmienia nagrania na stacjonarnej nagrywarce - to już było napisane - taki sprzęt nie przegrywa w trybie RAW, układy elektroniczne urządzenia też coś wnoszą i pojawiające zniekształcenia też. ad1. Jak już kolega wyżej napisał - przyczyną trzasków może być rodzaj nośnika i żle dobrana prędkość zapisu. ad2. Wiem co potrafi F1 - np. wypala obrazki na płycie, tylko, że na nagranie nie zostaje już nic. A tak poważnie - jest to bardzo dobra nagrywarką która ma bardzo wielu zwolenników, ale niestety nie jest już produkowana. F1 posiada system wspomagający wypalanie audio (nie pamietam teraz jego nazwy) i w zamierzeniu konstruktorów polepszający jakość nagrania audio - niestety okazało się iż po przeprowadzeniu testów (gdzieś taki temat był na tym forum) okazało się, że palenie audio zalecane jest w normalnym trybie. Zdaje się że była wyżej taka sugestia - czy robiłeś testy odsłuchowe oryginału i kopii tej samej płyty nagranej powiedzmy na CDR i na stacjonarnej - dobra kopia powinna brzmieć identycznie jak oryginał - ani cieplej, ani zimniej. |
Cytat:
W przypadku nagrywarek stacjonarnych nie ma mowy o idealnej kopii bit w bit. Sygnał cyfrowy jest odczytywany z płyty, a następnie jest INTERPRETOWANY. Jeżeli odczyt się powiódł odczytana wartość jest przesyłana dalej bez zmian. Jeżeli nastąpi błąd odczytu dochodzi do interpolacji aby uzupełnić brakujące dane (odtwarzacz nie powtarza odczytu). Obawiam się, że może to dotyczyć całej ramki danych czyli o ile się nie myle 1/75 s. Jeżeli błędy wystąpią odpowiednio często otrzymasz właśnie "ciepły" dźwięk. W przypadku kopii wykonanej na komputerze sygnał nie jest w żaden sposób interpretowany, jeżeli odczyt się powiódł to jedzie dalej, a gdy wystąpi błąd odczyt będzie powtórzony (oczywiście mam na myśli dobry program typu EAC, CloneCd i Alkohol nie zawszę się sprawdzają, bo one potrafią czasem "skopiować" nawet rysy). Czyli dysponując dobrym programem, w miarę sprawnym napędem i dobrymi nośnikami można wykonać idealną cyfrową kopię. Czy porównywałeś kopie z oryginałem, czy tylko słuchałeś kopii i piszesz, że dźwięk ma uwydatnione górne i średnie pasmo? Może oryginał też tak brzmi? Może doszło do tego, że kopia jest lepsza (wierniejsza) od oryginału, który może być już nieco podniszczony. Co do cen nośników audio, to są one takie wysokie nie ze względu na jakość tylko z powodu zawartej w cenie opłaty dla firm fonograficznych. I nie ma się co spierać, cyfry nie kłamią. Kopia 1 do 1 musi brzmieć jak oryginał, chyba że nośnik jest kiepski, ale to już inna historia. Ja ostatnio palę na Maxell SQ od Riteca. Kupuje je w Lidlu. Sam się dziwiłem, że w tak badziewnym markecie można kupić dobre płytki. Co do trzasków z cdr-ów, to moje zdanie jest takie, że musisz zmienić płytki na inne, bo te co masz kiepsko odczytuje twój stacjonarny odtwarzacz. Jeżeli nagrywasz na płytach "audio", to max 4x. Jeżeli na zwykłych to już zależy od nośnika. Phtalocyjanina około 16x, cyjanina 8x i powinno być dobrze. Najlepiej poświęcić te kilka złotych i zrobić testy dla wszystkich dostępnych prędkości. Potem na płytach danego producenta palisz z taką prędkością, przy której jest naj mniej blędów. Jeżeli masz Liteona to możesz zrobić bardzo dokładne testy w KProbe. |
Cytat:
Oryginalne, zremasterowane płyty nagrywam na stacjonarnym recorderze Onkyo, odtwarzając na Sony CDP-X930 QS. Używam płyt audio. Te kopie naprawde lepiej brzmią aniżeli z kompa. Płyty zwykłe, piraty kopiuję na kompie. Na marginesie: dwa pytania na które nie znam odpowiedzi: 1. Z rzadka dzieje się tak: Zrzucam ściezki na dysk. Wypalam na płytę. Słucham CD - trzaski. Słucham z kompa - wszystko OK. Sprawdzam płyte nero - all zielone kwadraciki. O co tu chodzi??? Czy to niedoskonałość programu czy nagrywarki??? Oczywiscie znam zasady typu: wyłączyć wygaszacz podczas zapisu, nie dotykać myszy itp, itd.(A propos na kopiach ze stacjonarnej nie mam nigdy trzasków) 2. Czy wiesz co tak naprawdę potrafi Yamaha F1. Ponoć to bardzo sprytne urządzenie do nagrywania audio. Czytałem test na stronie, ale nie wiem co to daje w praktyce, tj. czy TA NAGRYWARKA AUDIO WYPALA Z JAKOŚCIĄ przewyższajacą wszelaką konkurencję? A może to tylko bajer? |
Cytat:
Stacjonarnymi nagrywarkami tak się nie podniecaj - zdaje się że nie można na nich kopiować płyt bit po bicie - sygnał konwertowany jest do postaci analogowej, a nastepnie ponownie konwertowany do postaci cyfrowej przed zapisem. |
Więc jeśli chcę przegrac płytę na komputerze, to co zrobić aby jakośc dźwieku była jak najbardziej zbliżona do oryginału? Albo inaczej: żeby była przynajmniej zbliżona do tej co wypali stacjonarna nagrywarka CD?
|
Cytat:
Co ma CD-ROM do odwarzacza w tym przypadku? - jeżeli chodzi ci o odwarzanie dźwięku i jego jakość to nic nie zastąpi dobrego, wyspecjalizowanego i dopieszczonego odwarzacza stacjonarnego, zbudowanego z odpowiednich komponentów nadających charakter odwarzanego dżwięku. Spotkałem się ostatnio ze stacjonarnymi odwarzaczami DIVX które jako czytnik posiadają zwykłe napędy DVD (Toshiba) połączone 80 pinowym kablem IDE z elektroniczną płytą, dźwięk z niektórych jest na całkiem przyzwoitym poziomie, no cóż, ale tam są jeszcze inne układy które za odwarzanie są odpowiedzialne, a napęd służy tylko do odczytu danych cyfrowych - podobna zasada jest w normalnych odtwarzaczach tylko tam się stosuje wyspecjalizowane napędy do odczytu audio. (tzn. nie wielofunkcyjne). |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Liniowość sprzętu jak i dążenie do tej liniowości ma raczej na celu wyeliminowanie zakłóceń wnoszących przez same urządzenia - tak więc na wejściu podajemy idealnie prosty sygnał wzorcowy i było by dobrze gdyby taki idealny sygnał otrzymalibyśmy na wyjściu. |
Cytat:
|
Cytat:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:39. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.