![]() |
@BD, a tak zapytam co to z css poprawnie wyświetli? :)
|
lepszy to on nie jest - bo wszystkiego co dobre w MS-O jednak w nim nie ma
ale to co jest potrzebne szaremu, zwyklemu userowi jest - i jest zrobione dobrze |
Cytat:
|
a widziales na oczy OO? bo po tym co napisales wnioskuje ze nie
|
Cytat:
|
popieram sida. OO jest wystarczającym pakietem do domu i nawet biura. niedalej jak miesiąc temu wywaliłem MS-O i jestem szczęsliwy
|
pdf'a - darmowo - robi sie z open offica rowniez
wieszanie psow? nikt nie wiesza - tylko generalnie takie smuty nie sa mile widziane, zwlaszcza jesli towarzyszy temu brak dzialan i apatia... szkoda wrecz na to patrzec i jeszcze co do uwagi o CV w HTML'u - coz.. OO potrafi znacznie wiecej zrobic z tekstem niz prymitywne bardzo formatowanie w HTMLu |
Cytat:
Cytat:
przeprowadzane pojedyncze akcje i pojdzie plotka-straszak. Ludzie zaczna sie bac kupowac nowy komputer nie kupujac jednoczesnie systemu operacyjnego, ze ktos taka fakture nada policji i spowoduje "nalot", a w ciagu 3 lat zycie wymusza wymiane komputerow u kogo tylko na to stac. |
Cytat:
zaimportowac; jesli instrukcje sa zgodne ze standardem HTML, nie ma problemu. A ze sekretarka pracujaca w biurze przyjmujaca CV jest tak glupia, ze z MS-Word potrafi zrobic tylko zwykle "Read" i tylko plikow o rozszerzeniu "doc", to nie wina oprogramowania tylko ukladow biurowych i stosunkow miedzyludzkich. Sam cos o tym wiem. MS-Word potem pisze jakims fontem "Courier" i bez polskich znakow jedynie dlatego ze MsWord oczekuje deklaracji fontu "Times New Roman CE" a soffice zapisuje do pliku "Times New Roman iso-8859-2". Przynajmniej wlasnie z takim gownem ostatnio sie spotkalem. Spotkalem sie tez z takim problemem, ze ktos najwyrazniej nie lubi Microsoftu i artykul ode mnie zazadal w postaci pliku pdf a nie doc. No, ale ten ktos byl z Holandii a nie z Polski, niemniej j.w. rozne bywaja zboczenia. Ja tego pdfa zrobilem tak, ze napisalem tekst w ASCII a potem to zostalo zaimportowane do AdobeWritera. A przeciez gdybym chcial, to by mi dali kopie bo te panie w Wydawnictwach nie maja zielonego pojecia ze to nielegalne. pozdrawiam p.s. bez przesady to wieszanie psow na mnie ze temat rozpowszechniam nielubiany... ale to jest jedna z mozliwych dyskusji i bardzo ciekawa, bo osobiscie duzo cennych informacji z niej wlasnie wynosze |
Cytat:
PS. Sorry, ale ten temat trochę mnie już męczy, zwłaszcza że dyskutujemy o artykule zamieszczonym w FAKCIE, który funkcjonuje tylko dzięki taniej sensacji. |
Cytat:
|
Oj Ormianin, Ormianin - nie umiesz napisać czegoś wesołego?
Ale wtrącając się już do tej dyskusji. Jeżeli skala nalotów policji na prywatne mieszkania miała by osiągnąć dość dużą skalę, to należałoby wtedy uznać, że Polska stała się państwem policyjnym. Nie sądzę jednak, że piractwo komputerowe jest jednym z najważniejszych problemów społecznych z którymi policja walczyć musi ze zdwojoną siłą. Sam problem ma tak ogromną skalę, że działania w postaci wyłapywania piratów, sądzenia ich i skazywania nie pozwoliłyby już na nic innego. Myśle, iż wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa skala piractwa będzie ulegać zmniejszeniu. Teraz w wiekszości przypadków wybór pirata nie ma alternatywy - ludzi poprostu nie stać na oprogramowanie, muzykę na CD itd. - dodatkowo należy zauważyć, iż w Polsce dziwnym trafem wszystko jest droższe niż za zachodnią granicą - dystrybutorzy, wydawcy medialni, producenci oprogramowania poprostu lecą sobie w hu*ja - bo wszyscy muszą się jak najszybciej nachapać i wszystkim musi się liczyć rachunek ekonomiczny, tylko szaraczkom nić się nie kalkuluje. Druga sprawa to prawo i prawa autorskie - no cóż w tym kraju permanętnie łamie się prawo, ale największe numery nie są udziałem szaraczków. |
hmm... z tym officem to smiem sie nie zgodzic - zarowno zamiennik worda jak i excela jest nieodroznialny od MS oryginalow - lepiej - sposob tworzenia makr w OO[excel] jest lepszy i nie zawiera kilku idiotycznych nielogicznosci w helpach
problemem jest faktycznie zapisanie tego w sxw - ale na boga kto nam kaze? jak ktos chce w MSoffice to bez problemu mozna wyeksportowac to do DOC'a - i w co sporo osob nie moze uwierzyc - to dziala... tak, zgodze sie ze nie jest to doskonale - ale jesli ktos potrafi napisac CV bez miliona wodotryskow [potrzebnych tylko przy profesjonalnym skladzie tekstu] to OO spokojnie mu wystarczy - wiem bo jakos nikt mojego podania nie odrzucil jeszcze [po wydrukowaniu nie ma szans zauwazyc, a przed trzeba sie nameczyc szukajc lini generator w pliku i wypatrzec tam OO] ksiazki podobno tez sie da pisac w OO, choc z tego co sie orientuje to cale formatowanie i tak idzie w diably i zajmuje sie tym sklad na Mac'ach - choc to pewnie zalezy od wydawnictwa z czym sie zgodze to to ze sa sytuacje zmuszajace czlowieka do piractwa - uczelnia gdzie WYMAGA sie posiadania jakiegos programu, czasem jest on nawet dostarczany studentom - nikt nie pyta skad sie wzial [tylko CADENCE jakos nie ma], u mnie na wydziale panuje milczace zalozenie ze kazdy ma komputer [w 99% prawdziwe] i co prawda w 90% da sie przezyc nie odpalajac nigdy windowsa - to jednak zostaje te 10% [dodam ze moi koledzy patrza na winde jak na zlo konieczne - ostatnio warcrafta zmusili do pracy pod linem i kolejne osoby wywalily winde z hdd - teraz prace trwaja nad homeworldem2] sa naturalnie chore uwarunkowania polskiego prawa z podatkiem od programow, faktura i tak dalej - nikt nie przewidzial ze moze byc darmowe, z Płatnikiem ktory pod linem nie ruszy i inne *****izmy ale z offica prosze zejsc :) bo OO dziala i ma sie dobrze [to tak jak z opera, jesli ktos sie przejechal na wersji 5.x to nie chcial spojzec na 7.xx - a czasem jednak warto bo ludzie walcza i poprawiaja swoje programy] ps. w domu nie mam Offica firmy MS od poltora roku - i NIGDY nie byl mi potrzebny |
Nikt nikogo nie zmusza do kozystania z pirackiego oprogramowania, to sytuacja czlowieka zmusza.
|
kto z was mysli ze nagle zaczna "czesac" pol polski rece do gory... - lol :D :D :D :D
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 06:30. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.