![]() |
Zasilacze najczęściej padają na skutek zmian napięcia jakie do nich wchodzi (skoki, krótkie impulsy włączenia-wyłączenia). Sytuacje zwarć w okablowaniu (lamerski modding) czy w samym zasilaczu na skutek np. kurzu, to marginalne zjawiska. Mówię oczywiście o zasilaczach "zwykłych" dostarczanych wraz z tanią tajwańską obudową.
Niestety rada, podobna z resztą do powyższych postów, jest jedna: odżałować na naprawdę dobry zasiacz markowy, który nie boi się przepięć, dużych obciążeń oraz ZWARĆ. Przy zwarciach czy przepięciach najwyżej wyłączy się komp, by za moment umożliwić kolejny rozruch kompa (nie posiadają bezpieczników topikowych, które trzeba wymieniać, bezpieczniki są rozwiązane na drodze elektronicznej). Jako drugi element należałoby zaopatrzyć się w listwę i koniecznie uziemić kompa (bez tego, nawet jak jest listwa przeciwprzepięciowa, a nie ma uziemienia - gniazda z "bolcem" - to nie spełnia ona żadnych zadań poza byciem zwykłym przedłużaczem). Polecam osobiście krajowy produkt: listwy LIZA, solidne w metalowej obudowie, nie przepuszczą niczego, a od tajwańskich szmelcowatych plastików nie różniących się prawie ceną, mają tą zaletę, że konstruowane i wyrabiane w kraju, są przystosowane do realiów polskiej sieci energetycznej. Kupno UPS nie jest aż tak konieczne, chyba że mieszkasz nie koniecznie w centrum wielkiego miasta i zdarzają się wyłączenia prądu, lub też linia doprowadzająca prąd do miejsca zamieszkania jest typu napowietrznego. |
kup 2 rzeczy
- porzadny zasilacz [zalecam 400W] - markowy UPS [o mocy takiej aby chociarz komp (z moniotrem) utrzymal sie na tym z 5 minut zeby mozna bylo spokojnie kompa wylaczyc w razie zaniku pradu] |
Cytat:
|
Cytat:
|
jesli Cie to pocieszy, to rok temu czytalem perypetia jednego forumowicza (ale innego forum), ktory w weekend kupil mobo, pamiatki i proc, spalil proc, kupil nastapny, ktory splonol tak samo jak poprzedni - przy pierwszym uruchomieniu odrazu, trzeci dostal za polceny (porzadny sklep znalazl...), ktopry tez poszedl z dymem i w koncu wpadl na mysl ze to pewnie mobo (asus, jeden z topowych wowczas modeli... poszly mu 3 amdeki o coraz mniejszych zegarach, bo kasa piechota nie chodzi...)
|
Cytat:
|
współczucia :(
Ja to mam hardcore: 3 i pół letni komp(zasilacz): 2 dyski, 2 napędy optyczne, masa urządzeń zewnętrznych, dodatkowy wiatraczek. Do tego komp nieuziemniony bez listwy tylko przez dwa przedłużacze :]. Że on jeszcze chodzi :) Wole nie krakać, ale jakby mi się pospalało tyle co Tobie... AMBA! 3msie! |
do listwy wszystko było podłączone, pewnie zawinił zasilacz...
P.S. czy jest w Zielonej jakiś tani sklep z komputerami ??? |
musze przyznac ze wyjatkowy pech :glaszcze:
jak temu zaradzic w przyszlosci? dobre pytanie i sadze ze mozna to zrobic czesciowo, a mianowicie kupujac markowy zasilacz, odpowiednio mocny jesli sie ma w kompie mase urzadzen edit: aha, no i jeszcze wszytko przydaloby sie podlaczyc do listwy przeciwprzepieciowej |
"spalenie" podzespołow.... żałoba... :(
zdarzył mi się okropny przypadek - wystąpiło spięcie na zasilaczu --> zjarał się: dysk, DVD-ROM (4 miesięczny), tuner TV i płyta główna... :buu: Czy zdarzyło się komuś coś podobnego i jak temu zaradzić w przyszłości...
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:47. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.