Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   10 lat po śmierci Kurta ['] (https://forum.cdrinfo.pl/f5/10-lat-po-smierci-kurta-33409/)

epol 10.04.2004 18:29

I odemnie [']

P.S. To nazywa się muzyka...

paja 07.04.2004 21:57

Ilość załączników: 1
I drugie

heh
Nawet zauważyłem że tribunal który jak mi się zdaje hh słuchał ma w opisie na gg nazę chyba najlepszej płyty nirvany - NEVERMIND :)

paja 07.04.2004 21:49

Ilość załączników: 1
już trochę mineło od 10 rocznicy śmierci Kurta ale znalazłem 2 fajne zdjęcia

Ormianin 06.04.2004 10:35

Cytat:

Napisany przez Pedros
Jakoś się nad tymm nie zastanawiałem.
Odkąd ich zaczynałem słuchać, to wydawało mi się że oni już są na rynku i dopiero potem szukałem wcześniejszych płyt
Np Cabaret - zwróciłem na nich uwagę jak się pojawiła (a może dotarła do nas) The Crackdown, Stranglers też nie od początku, Sex Pistols też...
a propos - kiedyś Kirk, albo Mallinder (oczywiście Cabaret) w jakimś wywiadzie powiedział "poszliśmy na koncert Sex Pistols i pomyśleliśmy, że jak oni nie umieją grać i grają, to my też możemy..." :)

Ja tez poznalem ten gatunek od lat 80-tych, cofajac sie do klasyki... mysle ze jak wszyscy, ale to kwestia zainteresowan... u mnie to zaczelo sie od Front Line Assembly i licznych projektow tego zespolu, ktore mialy swoja geneze wlasnie w Cabaret Voltaire. Istotnie, dziś muzyka jaką tworzył ten band wydaje się dalece mniej dziwaczna niż niegdyś, a niektóre eksperymenty po latach okazały się być rutyną w świecie nowych brzmień elektronicznych. Aż trudno uwierzyć, że Cabaret Voltaire powstał przed ponad dwiema dekadami, wtedy w latach 70-tych byla to elektroniczna psychodelia, dzis nazywamy to techno albo elektro po klimaty chill out lub ambient...

Z tego co wiem Cabaret Voltaire powstal na bazie Tangerine Dream i pierwszych brzmien Kraftwer, chociaz rownolegle do nich, rok 1974, zdaje sie ze jak czlonkowie zespolu poslzi na koncert Sex Pistols to juz zespol istnial od dwoch lat :)

Co do Cabaret Voltaire to tym starym nagraniom należy się wielki szacunek. Te zdecydowanie progresywne jak na swój czas, miękkie wibracje i eksperymenty z dzwiekiem sprawiłyby, że z niejednego klubu pot wylewałby się litrami. Ja słucham ich z sentymentem, podziwiając nagrane na żywca dęte instrumenty, gitarę, bas i partie klawiszy skomponowane bez ułatwiających całą robotę sekwencerów...

paja 05.04.2004 21:58

Pearl Jam rzeczywiście Jeremi jest fajne
choć po ostatnich kilku dniach mam słabość do wolnych piosenek podoba mi się bardzo better man!

heh nirvany mam wszystkie albumy z Pearl Jam muszę zrobić to samo!

Edwardo 05.04.2004 20:40

Nirvana - Something in the way oraz Stay away.
Perl Jam - cala plytka Ten w szczegolnosci Jeremy i Once.

paja 05.04.2004 20:33

Jakie są wasze ulubione piosenki tego zespołu??

Moja to chyba penyroal tea
nie wiem dlaczego ale wg mnie tak ale nie ma co wszystko jest wspaniałe!

Rape me !
Rape me my friends...
:D

[']

Pedros 05.04.2004 15:55

Cytat:

Napisany przez Ormianin
...jak pamietasz Sex Pistols byla punkowska kapela, ktora wypromowal M. Maclaren z nikad, zwykli chlopcy ktorzy niespecjalnie nawet potrafili grac, stali sie nagle slawni, artysci uciekajac w alkohol i narkotyki, szokujac owczesna publicznosc nie wytrzymali presji... przeciez to samo stalo sie z Nirwana, zespolem garazowym, przez nikogo nie znanym do roku 1991, natychmiastowa promocja l.p. "Nevermind" przyniosla im nagle slawe zespolu swiatowego, a nie jak dotad lokalnego...

Jakoś się nad tymm nie zastanawiałem.
Odkąd ich zaczynałem słuchać, to wydawało mi się że oni już są na rynku i dopiero potem szukałem wcześniejszych płyt
Np Cabaret - zwróciłem na nich uwagę jak się pojawiła (a może dotarła do nas) The Crackdown, Stranglers też nie od początku, Sex Pistols też...
a propos - kiedyś Kirk, albo Mallinder (oczywiście Cabaret) w jakimś wywiadzie powiedział "poszliśmy na koncert Sex Pistols i pomyśleliśmy, że jak oni nie umieją grać i grają, to my też możemy..." :)

Maciej 05.04.2004 15:16

smutek...
twórca muzyki ...stał się legendą .

Ormianin 05.04.2004 14:44

Cytat:

Napisany przez Pedros
W przypadku Joy Division to nawet chyba ciężko się dziwić. Żeby młody człowiek miał takie ... smutne wizje. Jak sobie słucham tych płyt, to myślę, że innego końca być po prostu nie mogło. Pistolsi i Nirwana ? No wiesz - może psychoanalityk by znalazł prawidłowości
Lubię i tych i tych i nie dzielę np Nirwany na okres z Kurtem i bez niego.
A wśród "artystów" tych przypadków jest więcej.

Joy Division to byla inna historia... lider zespolu cierpial na epilepsie, ktora nasilala sie dosc znacznie... zreszta jesli widziales koncert zespolu J.D. pamietasz te zaciemnione sceny... J.D. wylonil sie z innego gatunku (wczesniej byl pod nazwa Warszaw lata 76-77) a moda na nowa fale i ciemne klimaty byla dobrym gruntem konca lat 70-tych dla takich zespolow ktore monotonie chcialy uczynic ciekawa... zreszta m.in. w tym czasie the Stranglers, oraz Kraftwerk, Cabaret Voltaire i wiele innych rowniez powielaly mroczne, pesymistyczne klimaty... az do pojawienia sie roznych formacji grajacych electro bady music (to juz lata 80-te)

A Nirwana i Sex Pistols podobienstwo jest, i to znaczne... jak pamietasz Sex Pistols byla punkowska kapela, ktora wypromowal M. Maclaren z nikad, zwykli chlopcy ktorzy niespecjalnie nawet potrafili grac, stali sie nagle slawni, artysci uciekajac w alkohol i narkotyki, szokujac owczesna publicznosc nie wytrzymali presji... przeciez to samo stalo sie z Nirwana, zespolem garazowym, przez nikogo nie znanym do roku 1991, natychmiastowa promocja l.p. "Nevermind" przyniosla im nagle slawe zespolu swiatowego, a nie jak dotad lokalnego... artysci nie wytrzymywali presji... pamietam jak dla jakiegos wywiadu stacji muzycznej Kobain mowil ze nie moze juz normalnie wyjsc na ulice po paczke papierosow... bo musi zaraz uciekac przed tlumem fanow.

Macio.Men 05.04.2004 14:33

Cytat:

Napisany przez Edwardo
Creadle of Filth, Therion, Blind Guardian, Ankhn, Night Wish...
ale lubie tez poobracac sie w klimatach industrial, house, trip-hop , gothic, gothic-rock i jazz.
tez cale kregi obczajam.

Taaa, bardzo fajnie słuchać muzyki nie wiedząc nawet jak to się pisze co? O kurna jak to fajnie! Facet weź zamiast szpanować, że znasz kilka zespołów byś się nauczył to pisać najpierw.

Oczywiście napiszę ci bo po co masz szukać.

Cradle Of Filth się pisze, a Nightwish drogi panie się pisze razem.

Idę w coś pokopać bo się zdenerwowałem...

---
Edit:

Ahhhhh sorry nie zauważyłem! Ankh kolego drogi, Ankh! No i Pearl Jam! P.E.A.R.L. J.A.M! PERL DŻAM jak byś nie wiedział!

czero 05.04.2004 14:19

Szkoda Kurta, mimo ze wielkim fanem Nirvany nie jestem, jednak swego czasu sluchalem dosc czesto tej muzyki, teraz juz raczej sporadycznie, co nie zmienia faktu ze Nirvana pozostanie dla mnie Wielkim zespolem.
Teraz czesciej slucham Pearl Jam'u, takze swietny, dla mnie Wielki zespol. Niektore kawalki typu (z tych bardziej znanych): Jeremy, Black, Betterman, Alive wg. mnie naprawde sa wspaniale. Choc najnowsza plyta to juz nie ten sam klimat, ale nadal trzyma poziom...
Dzisiaj - 05.04.2004 obchodzona jest takze inna rocznica wsrod fanow muzyki Grunge. 2 rocznica smierci wokalisty zespolu Alice in Chains - Layne'a Staley'a.

['] dla obu....
Kurt Donald Cobain: 1967 - 1994
Layne Staley: 1967 - 2002

Edwardo 05.04.2004 13:53

Cytat:

Napisany przez mr_spock
Prawda jest taka, ze w tym seattle to kapel grungowych bylo full.
Zreszta kto widzial film Hype! Zadyma to wie jak to wygladalo.
poza tym znac, a slyszec nazwe to 2 rozne sprawy


spoks, nie unosze sie, rzadko sie denerwuje, tymbardziej w wypowiedziach pisanych :)

Hype! - widzialem, ale srednio podobal mi sie, troszeczke czego innego sie spodziewalem po tym filmie. dobrze ze klimat na sali kina nadrabial :)

Pedros 05.04.2004 13:40

Cytat:

Napisany przez Ormianin
... wiec dziwne te podobienstwa

W przypadku Joy Division to nawet chyba ciężko się dziwić. Żeby młody człowiek miał takie ... smutne wizje. Jak sobie słucham tych płyt, to myślę, że innego końca być po prostu nie mogło. Pistolsi i Nirwana ? No wiesz - może psychoanalityk by znalazł prawidłowości
Lubię i tych i tych i nie dzielę np Nirwany na okres z Kurtem i bez niego.
A wśród "artystów" tych przypadków jest więcej.

mr_spock 05.04.2004 13:36

Prawda jest taka, ze w tym seattle to kapel grungowych bylo full.
Zreszta kto widzial film Hype! Zadyma to wie jak to wygladalo.
poza tym znac, a slyszec nazwe to 2 rozne sprawy


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 08:52.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.