![]() |
Cytat:
roznicy w dziwieku nie widze, dodawanie kawalkow mnie nederwuje... sam nei wiem po co jeszcze na nim siedze :niepow: |
dlatego nie robi sie enqueue in foobar tylko przenosi sie drag&drop do okna foobara. Tez troche trwa ale przynajmniej nie miga.
Foobar jest duzo lepszy - mowi sie ze ma lepsza jakosc dzwieku. Mnie tez wydaje sie ze ma, ale mnie przekonal sid do tego programu. Na poczatku cienko mi szla wspolpraca z nim potem docenilem funkcjonalnosc (czyta mnostwo plikow), przejrzystosc, a od niedawna formatowanie playlisty. Wyglada wtedy bosko. |
w foobarze denerwuje mnie jedna rzecz, ale moze to wina mojej wersji.
Po zaznaczeniu ilus tam kawalkow, kliknieciu prawym guzikiem i "play in foobar" albo "engueue in foobar" dramatycznie dlugo dodaja sie kawalki do listy. jesli jest ich 20 to spoko, ale jesli 100 + jakies jeszcze sa w podfolderach to koszmar |
Cytat:
|
Cytat:
|
Dźwięk zależy chyba również od karty dźwiękowej i sterowników. U mnie na zintegrowanym Soundstorm ładniej gra Winamp i JetAudio od Foobara. Tak samo jest na SBLive (na orginalnych sterownikach). Na SBLive+sterowniki KX project natomiast o wiele lepiej gra Foobar.
|
Cytat:
|
Ja osobiscie nie slysze roznicy miedzy winampem a foobarem...
drewnianego ucha nie mam, jesli mnie do szkloly muzycznej chcieli a sprzetu tez nie mam najgorszego - na sluchawka tez sprawdzalem. Niech mi ktos powie co dokladnie jest lepsze w tym foobarze, bo moze bede wiedzial w ktore strone patrzec... basy, soprany, dzwiek cieplejszy? |
W moim przypadku to chyba nie działa - czytałem opinie na różnych forach, że muza odtwarzana z Foobara ma lepsze brzmienie ja jednak stwierdziłem, że wcale tak nie jest (przynajmniej przy "wyzerowanych" programach) :)
|
90% "slyszalnych" roznic to autosugestia.
Kiedys kumpel prezentowal mi swoj sprzed grajacy, wlaczyl winampa przesowal equalizer i mowil cos w stylu - slyszysz, teraz sa lepsze soprany Wszystko bylo by ok, tylko ze mial wylaczony equalizer... |
Sid
Napisałeś że nie potrafię odróżnić "wodotrysków poprawiających" jakość od jakości - możesz bardziej szczegółowo opisać o co Ci chodzi? Jeśli masz na myśli takie opcje w jetAudio jak np. wzmocnienie basów, przestrzenny dźwięk, przenikanie itp. to przy testach wszystkie je wyłączyłem. Przesłuchiwałem te same utwory na obu programach przy tym samym poziomie głośności. Dopiero kiedy zacząłem bawić się equalizerami stwierdziłem, że ten w Foobarze ma o wiele większe możliwości. Co do lepszej jakości dźwięku Foobara - miałem na myśli opinie ludzi na forach. Jak znajdę tematy to podam Ci linki. Predi Masz rację, biorąc pod uwagę te opcje jetAudio jest lepszy jednak ja zwracam uwagę na funkcjonalność a nie na wygląd. Dlatego właśnie zainteresowałem się Foobarem, być może okaże się ciekawszy :) |
jetAudio na pewno bije na glowe foobara jezeli chodzi o wygladzik i latwosc oblsugi... mi to wystarczy bo tych wyrazistosci itd... to ja swoim uchem ludzkim nie bardzo slucham.....
|
proponuje doksztalcic sie w kwesti obrobki dzwieku i dopiero wtedy wysuwac sady nt. jakosci programow do odtwarzania muzyki
warto umiec odroznic 'wodotrysk' 'poprawiajacy' jakosc od jakosci - po komentarzu dot. glosnosci i wyrazistosci wnioskuje, ze tej umiejetnosci brak ps. gdzie jest napisnae ze fobar daje lepsza jakosc dzwieku? chetnie przeczytam wytlumaczenie |
jetAudio lepszy od Foobara?
Jakiś czas temu dowiedziałem się, że Foobar jest jednym z lepszych programów do odtwarzania muzyki na kompie, m.in. dlatego, że jakość dźwięku jest lepsza niż na innych popularnych programach jak np. Winamp. Winampa wprawdzie nie używam ale postanowiłem porównać Foobara z jetAudio i sprawdzić, czy naprawdę jest taki dobry.
Po zainstalowaniu Foobara początkowo miałem problemy z "przebiciem się" przez te wszystkie ustawienia ale poczytałem opisy różnych opcji na stronie producenta, pobawiłem się ustawieniami i stwierdziłem, że obsługa nie jest taka trudna jak wydawało się to zaraz po uruchomieniu programu. Po tym trochę przydługim wstępie przechodzę do sedna sprawy: odsłuchując .mp3 i .wav'y na Foobarze i jetAudio stwierdziłem, że jetAudio oferuje lepszą jakość dźwięku - jest głośniejszy i bardziej wyrazisty, na Foobarze natomiast dźwięk jest jakby wyciszony. Testy te wykonywałem przy wyzerowanym equalizerze na obu programach. Dopiero gdy zacząłem bawić się equalizerem zauważyłem, że jetAudio pozostaj w tyle (chociaż niewiele) a muzyka odtwarzana Foobarem "nabiera barwy". I tutaj mam pytanie: czy cała tajemnica Foobara kryje się w odpowiednich ustawieniach equalizera czy może słabszy dźwięk jest powodem tego, że nie zainstalowałem jakichś dodatkowych wtyczek? Czekam na Wasze opinie :) Pozdro P.S. Wersja Foobara 0.8.3 (extra); jetAudio 6.0.6.4806; karta dźwiękowa Sound Blaster Live 24; głośniki 5.1 Creativa. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 19:41. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.