![]() |
Cytat:
a Pawelblu w tym przypadku ma rację. To tak jakby opatentować powiedzenie np." Ja cię kręcę " i każdy kto miałby chęć tego zwrotu użyć musiał by płacić właścicielowi praw. W informatyce nie można stosować takich praw co do cząstek kodu, bo faktycznie tylko średniowiecze nas czeka :smutny: I nie dla tego że jakiś zdolny student wymyśli sposób na cośtam , ale ze względu na wielkie korporacje które tylko czekają i mają sztab prawników by taką okazję wykożystać nie bacząc na szkody społeczne, przecież tylko zysk się liczy w tego typu firmach. |
Być może nie rozumiem problemu tak jak ty. Lepiej tak to sformułować. Dla mnie produkt to produkt. Niezależnie, czy rozwiązanie sprzętowe, czy programowe. I nie rozumiem w takim razie dlaczego nie znieść w ogóle polityki patentowej (na wszystko), a zostawić tylko ochronę praw autorskich. Jeśli uda Ci się wymyślić nowy algorytm sortujący, lub ogólniej rozwiązanie softwerowe, które spowoduje, że twój produkt będzie lepszy od konkurencji, to oczywiście możesz oddać to za darmo. Twoja wola. Ale dlaczego odmawać zarobku, a co za tym idzie rozwoju innej firmy. A ochrona patentowa nie jest wieczna (w Polsce 20 lat).
Pozdr. |
Moim zdaniem nie rozumiesz problemu.
Prawa autorskie TAK - piszesz oprogramowanie na licencji nieOpenSource, to czerpiesz z tego jakies tam zyski i tylko ty masz dostep do kodow. Patenty NIE - wyjasnilem to poprzednio. Widze ze tez nie za bardzo rozumiesz dzialalnosc malych firm informatycznych. Takie firmy zwykle przygotowywuja jakies strony/sklepy internetowe/jakies malo rozbudowane aplikacje dla firm. Jezeli wprowadzisz patenty, to taka mala firma robiaca komus sklep, chcac zachowac srednia funkcjonalnosc sklepu bedzie musiala wykupic prawo do stosowania okolo 10 opatentowanych pomyslow, ktore sa tak naprawde intuicyjne. Co za tym idzie -> zrobienie sklepu bedzie duzo drozsze ... co za tym idzie -> powstanie ich mniej -> bedzie mniejsza sprzedaz Zaraz ktos wpadnie na pomysl opatentowania algorytmow sortujacych, sztuczek binarnych i wrocimy do ciemnego sredniowiecza, czyli wiedza dla wybranych ... |
Tylko ja na razie większość jest przeciwko jakiejkowiek ochronie patentowej na oprogramowanie. I to jest podstawowy problem. I tak naprawdę każdy zdolny programista, czy ogólniej informatyk bardziej będzie myślał jak tu się zatrudnić gdzieś, choćby w Microsoftcie niż myśleć o własnym biznesie (zwłaszcza jak ma na coś "patent"), ponieważ nie ma prawie żadnych szans w konkurencji z dużymi firmami. I nie należy zakładać, że coś co zostało już wymyślone będzie trwać wiecznie. Właśnie to będzie zabijało innowacyjność. Brak ochrony prawnej mojej, twojej, czy waszej pomysłowości zawsze będzie służył wielkim korporacjom. Chyba jak nigdy dotąd w historii, tylko to co człowiek ma w głowie może być źródłem jego zamożności. Nie trzeba na to żadnych wielkich materialnych nakładów. A należy pamiętać, że Microsoft istnieje zaledwie trzy dekady (w tym roku chyba jest okrągła rocznica). Więc każdy może być Gatesem za swojego życia :) (o ile ktoś nie ukradnie mu pomysłu).
Pozdr. |
Tylko ze jezeli weszlaby ta dyrektywa w formie ktora miala (czyli wlasciwie podyktowanej przez wielkie korporacje - glownie Microsoft i IBM), to niebylbys w stanie nic opatentowac nie korzystajac z malych glupich patentow jakie mialby np. Microsoft (typu double-click).
Nie byloby przeszkod przed opantentowaniem koszyka (tak - koncepcji koszyka w sklepie internetowym), placenia karta Visa w sklepie internetowym, czy nawet zamieszczenia loga Visa (tak - ktos rosci sobie prawo pantentowe do pomyslu umieszczenia logo Visa w sklepie internetowym) !! Rowniez pomysl subskrypcji i WIELU WIELU innych powszechnie stosowanych praktyk wiazaloby sie z danina na rzecz MS (w szczegolnosci MS moglby sie nie zgodzic na udzielenie licencji na jakies male gowno i caly projekt pada ...) Ta dyrektywa zabijalaby projekty informatyczne i duza czesc malych firm z branzy informatycznej. |
Cytat:
|
A ja nie jestem pewien, czy jest się z czego cieszyć. A w zasadzie, dlaczego osoby (bądź firmy), które chcą zarabiać na tym co wymyśliły mają być z tego ograbiane. Nikt chyba nie kwestionuje istnienia polityki patentowej, która aktualnie obowiązuje. Z tym, że jest ona już lekko przestarzała, ponieważ ogromna ilość nowo powstających, urządzeń to sprzęt i oprogramowanie. I w jednakowy sposób rozwiązania sprzętowe jaki i softwerowe powinny być chronione. Wielu podnosi kwestię, że ochrona, umownie to ujmując oprogramowania służy wielkim korporacjom. Ale czy, obecna sytuacja rownież im nie służy? Przecież coś co może być źródłem dochodu dla Kowalskiego lub Kowalskiego Sp z o.o. (bo on to coś wymyślił) może być teraz za darmo wykorzystywane przez te wielkie korporacje. Kowalski na starcie nie ma prawie żadnych szans na konkurowanie z takimi wielkimi molochami. Każdy kij ma zawsze dwa końce. I należy pamiętać, że życie ciągle toczy się naprzód, ciągle jest coś do odkrycia, opatentowania, za chwilę (a może właśnie w tej chwili) jakiś uczestnik np. tego forum coś wymyślił. I co? Oddać to komuś za darmo, takiemu np. Microsoftowi?
Pozdr. |
przy Ginesku postamy :)
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Właśnie wróciłem z ciemniutkiego Guinnessa nad brzegiem Atlantyku. :piwo:
|
Cytat:
Skoro odbiegamy od tematu to kiedy lcimy na jakieś ciemniutkie piweczko ?:) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
http://forum.cdrinfo.pl/search.php |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 14:28. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.