![]() |
Cytat:
Mercedes beka kombi, rocznik '79, silnik 2500 gaźnik (taki pojazd kiedyś miałem) brał go tak, że aż znikał - robiliśmy testy. |
Cytat:
|
Cytat:
|
wiecie co? zawsze są za i przeciw. dyskutować można godzinami i parę flaszek przy tym nawet wypić i do niczego nie dojść. no bo tak - automat wygodny w mieście - fakt, ale w trasie, przy mocnym silniku i super dobrze zgranym automacie (mam na myśli Mercedesa a nie samochody :>) i przełączniku sport + możliwość redukcji: a. przez dociśnięcie do dechy; b. wajcha do siebie, takie autko w trasie śmiga super, nawet przy agresywnej jeździe (czego nie popieram, ale raz na jakiś czas można sobie przycisnąć :P)
mały samochodzik (typu Toyota Yaris, edit: Fiat Panda - lepszy przykład ;)) z automatem jak w skuterze :D sprawdza się już tylko w mieście. moje zdanie - automat w dużych brykach z mocnymi silnikami i z systemami stabilizacji jazdy. |
nie chce wywiazywac wielkiej dyskusji, wyrazilem tylko swoje zdanie, ale nie dokladnie czytasz wszystko od poczatku
nie mam wielkiego doswiadczenia z automatami, lecz nie jestem do nich przekonany Cytat:
Cytat:
Cytat:
lubie jezdzic dynamicznie, a nie mam wypasionego silnika aktualnie, maks moment obrotowy jest wysoko w obrotach wiec mi to potrzebne Cytat:
po prostu chodzi o to ze wspomaganie to cos jak dobre opony, pojemny bagaznik czy podgrzewane siedzenia - dobrze jak sa automat to dla mnie cos jak tylni naped w aucie - jezdzi sie inaczej, nie zawsze lepiej (chodziaz akurat naped na tyl przy odpowiedniej mocy to niezla frajda) BTW nie zauwazylem w zadnych z samochodow jakimi jezdzilem jakiegokolwiek ubytku plynu z ukladu wspomagania Cytat:
(no chyba ze w jakiejs krowie typu s-klasa albo bmw serii 7 ;) , ale na taka jeszcze mnie nie stac) lubie manualna skrzynie, to jest przyjemnosc i nie odczuwam zadnego uczucia dyskomfortu podczas operowania lewarkiem, jedynie w miescie przy ostrym kreceniu i rozmowie przez tel brakuje czasem reki |
na automacie jakos dziwnie sie jezdzi, lepszy jest manual :)
|
Cytat:
2) osiągi 1sec gorzej - błędne rozumowanie, wszystko jest zależne od skrzyni i technologi oraz jej przeznaczenia. Równie dobrze może być 0s straty lub nawet 2sec. Główną przyczyną jest duży poślizg na sprzęgle hydrokinetycznym na 1 biegu i zmiana na 2gi, potem już nie ma różnicy w osiągach. No chyba że zamontowano automat o mniejszej ilosci biegów niż manual wtedy nie są wykorzystywane dobrze obroty i są inne przełożenia. Jednak nowe automaty mają 5-7biegów. 3) co to za teoria zeby trzymać wysokie obroty na wyjsciu z zakrętu podzcas tradycyjnej jazdy ? ? ? Fakt faktem gdy dokształcałem się w kierunku wyścigów to: hamowanie przed zakrętem, na zakręcie jej utrzymanie a na wyjściu po obrotach... Ale w czym ci automat przeszkadza ? Jak dasz po gazie to odpowiednio zredukuje, jak będziesz chciał tylko lekko przyspieszac to po co ci wysokie obroty ? 4) wspomaganie też ma minusy: np wycieki płynu w układzie A stereotypy o przewadze minusów automatów tworzą osoby, które nie miały styczności na dłuzszą metę ze wszystkimi rodzajami skrzyń. Jeździłem pojazdami i cały czas to robię z każdym rodzajem skrzyni: manual, sekwencja (steptronic lub tiptronic), automat. Lexus RX300(2000r) oraz najnowszy model RX300(2005) - autom + sekwencja BMW seria7 - automat + sekwencja BMW seria3 - 2 manuale i jeden automat Mitsubishi - 1 manual i 1 automat Firebird - automat Honda - manual Buick GS - automat Astra - manual i jeszcze sporo innych... Wprawdze każda skrzynia każdym powyższym pojeździe zachowuje się inaczej ale z czystym sumieniem mogę pwowiedzieć, że automaty to świetne rozwiązanie nie ujmując nic przy tym manualom... Najmniej korzystam z sekwencji - jak juz to osobiście wolę albo manual albo automat niż sekwencję.. |
Cytat:
tiptronic to taki automat z sekwencja ... taki pic dla ludzi chcacych pobawic sie jeden w dol jeden w gore ... jak w F1 mialem na mysli skrzynie bezstopniowa tiptronic :D ... to skrzynia zrobiona przez mitsubishi jezdzi sie nia jak tramwajem albo melexem :D nie slychac przelaczania biegow i modulacj pracy silnika po zmianie biegu ... jak to ma miejsce w automatach/tiptroni'kach ze stopniowa skrzynia biegow :mruga: |
Witam !
Co prawda nie miałem jeszcze okazji jeździć jako kierowca ani manualem, ani samochodem z tradycyjną skrzynią biegów ;) - ale jako pasażer trochę się już napatrzyłem - zarówno na manuale (czy też częściowe automaty - samochody z automatycznym sprzęgłem), ale też na pełne automaty. Powiem tak - automatyczna skrzynia biegów to przede wszystkim wygoda, a także bezpieczeństwo. I to zarówno od samego początku - chciażby nauki jazdy - przecież opanowanie synchronicznej pracy pomiędzy pedałami sprzęgła i gazy, i równocześnie zmianą biegów - to jedna z gorszych rzeczy. Po drugie bezpieczeństwo - praktycznie mamy w automacie wolną jedną nogę i rękę - w manualu jesteśmy totalnie "zablokowani" - szczególnie w momentach zmian biegów, hamowania itd. To także wielka wygoda - chociażby takie prozaiczne rzeczy jak regulacje nawiewu, wycieraczek - możemy to robić nie myśląc, że trzeba zmienić bieg. A kwestia kosztów - największy problem to to, że mało jest w Polsce i Europie samochodów z automatycznymi skrzyniami biegów - a jeśli już to bardzo, bardzo drogie. A kwestia paliwa - nowoczesne skrzynie pod tym względem są naprawdę niezłe - a mówienie, że większe zużycie o 1 litr to dużo - bez przesady - o 3-4 litry jak to bywało w starszych konstrukacjach - to już trochę. Na pewno starsze konstrukcje bywały czasem toporne - nowsze są już ponoć naprawdę dobre. I kwestia awaryjności - z tego co czytalem, praktycznie trudno popsuć skrzynię automatyczną - jeśli tylko jest w niej olej i ktoś totalnie nie przegina - to może ona "przeżyć" czasem silnik. Co jak wiadomo, nie ma miejsca w ręcznych skrzyniach i sprzęgle - które jak wiadomo łatwo można zniszczyć. W sumie według mnie niezłym rozwiązaniem są automatyczne sprzęgła - niestety mało popularne - a jeśli już pojawiły się takie konstrukcje, to niestety bardzo nieudane (chciażby awaryjny pod tym względem Seicento Citymatic). Pozdrawiam zarówno zwolenników manuali, jak i automatów !! ro29 P.S. Aczkolwiek nie dziwię się, że przesiadka z manula na automat to może być na początek problem. Nie mówiąc już w drugą stronę ;) |
Cytat:
dalej nie ma sprzegla, i dalej masz P-R-N-D-3-2-1 tylko ze masz opcje sam sie bawic, ALE i tam jest utrata czasu przy zmianie. i zauwaz ze jak juz bedziesz to mial to zaczniesz czesciej jezdzic na automacie niz na triptroniku. |
bardzo dobrze ze ludzie kochaja manuale
maja tez racje ze te samochody w 'automacie' wiecej pala i ze automatyczne skrzynie czesciej sie psuja od tych drugich nie wspominajac juz to samochod z manualna skrzynia jest szybszy od automatu :D dla mnie lepiej ... ceny spadna <- taniej bedzie kupic auto z bezstopniowym tiptroni'kiem ... na te dlugie trasy i ich korki 8 ) |
Cytat:
Odchylajac dzwignie zmiany biegow do siebie (w lewo), zmniejszam bieg o 1, w prawo zwiekszam o 1. Przytrzymanie przez ponad sekunde dzwigni w prawo, zmienia bieg spowrotem na domyslny, czyli D. Do samej obslugi mozna sie szybko przyzwyczaic: lewa noga maksymalnie na lewa strone, na miejsce specjalnie dla niej przygotowane. Bardzo fajne jest to, ze po puszczeniu hamulca, na biegu D samochod sam jedzie do przodu (rozpedza sie powoli az do 5 km/h), a na R jedzie do tylu. Funkcjonalnosc bardzo przydatna przy ruszaniu ze wzniesienia. No i trzeba pamietac, ze najwazniejszym pedalem w takim samochodzie jest HAMULEC. Osiagi praktycznie takie jak w wersji z manualem, jak komus nie wystarcza wydajnosc automatu to mozna "przytrzymywac" biegi recznie. Ogolnie, komfort, komfort, komfort, a na dodatek wygoda. Same zalety. Natomiast auta ze skrzyniami DSG znaczaco szybciej przyspieszaja niz ich odpowiedniki z manualami. |
Po mieście automat to bajer, za - już daje się odczuć ociężałość takiego auta (chyba, że ktoś ma jeszcze sport).
Wygoda, wygoda... |
moje zdanie:
1. spalanie o 1 l wieksze, dla 7 czy 8 l to juz jest roznica 2. przyspieszenie o 1s mniej!?? to przeciez OGROMNA roznica (wiem, dla mniejszych mocy, ale mimo wszystko) 3. wygoda niezaprzeczalna, ale lepiej sie jezdzi mogac utrzymac wysokie obroty przy wyjsciu z zakretu 4. porownywanie atomatu do wspomagania to nieporozumienie, to drugie ma jedynie plusy, a minusy autmatycznej przekladni sa jednak autentyczne jak wsiadlem do beemy od szefa z automatem to nie umialem cofnac, dziwnie mi sie tym jezdzilo, smiesznie slychac silnik ale jak ktos duzo gada przez komore, studiuje mape i spozywa posilki w aucie to przyznaje jest to uzasadnione fajne, i pewno w przyszlosci jedyne rozwiazanie, ale dla mnie najepsza bylaby sekwencja :D |
Cytat:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:27. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.