Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Prawo pracy za granicą a u nas (https://forum.cdrinfo.pl/f5/prawo-pracy-za-granica-u-nas-65190/)

Wawelski 10.05.2006 21:19

Niestety - rork prezentuje typowe podej***347;cie, gdzie brak zrozumienia, ***380;e "pracodawca" i "pa***324;stwo" nie drukuje pieni***261;dza ani nie wyci***261;ga go z kapelusza. Poda***380; pieni***261;dza jest okre***347;lona i, dla uproszczenia pomi***324;my operacje mi***281;dzynarodowe, wzrost pieniadza na rynku musi by***263; adekwatny do wzrostu produkcji. Inaczej mamy albo deflacj***281;, albo inflacj***281;. Co si***281; stanie, jak pracownik dostanie wi***281;cej kasy? A no pracodawca b***281;dzie musia***322; podnie***347;***263; cen***281; ***380;eby pracocwnikowi wi***281;cej zap***322;aci***263;. Z kolei pracownik b***281;dzie musia***322; wyda***263; wi***281;cej pieni***281;dzy, ***380;eby kupi***263; to samo - czyli mamy inflacj***281;.
Co innego, gdy wrost p***322;acy pracownika jest spowodowany wzrostem wydajno***347;ci czy te***380; spadkiem innych koszt***243;w - wtedy koszt produktu mo***380;e zosta***263; ten sam przy wi***281;kszej p***322;acy. I to jest podstawa rozwoju - wzrost wydajno***347;ci.

A co do zysk***243;w pracodawc***243;w - my***347;lisz, ***380;e oni pieni***281;dzmi pal***261; w piecu? Ich zysk kr***261;***380;y w obiegu - albo inwestuj***261; sami, albo robi***261; lokaty, kupuj***261; obligacje, albo wyp***322;acaj***261; udzia***322;owcom/akcjonariuszom. Tak czy inaczej za te pieni***261;dze albo oni, albo kto***347; innych co***347; kupi. Jest tylko taka r***243;***380;nica, ***380;e gdy pieni***261;dze dostanie pracownik, to wi***281;ksza szansa ***380;e skonsumuje je, a pracodawca zainwestuje. A inwestycje oznaczaj***261; zwi***281;kszenie zatrudnienia i/lub wydajno***347;ci. I tu mamy kolejny podstaw***281; rozwoju - jak najmniej konsumowa***263;, jak najwi***281;cej inwestowa***263;.

Wyobra***378; sobie, ***380;e grasz na gie***322;dzie. Na pocz***261;tek inwestujesz ci***281;***380;ko uzbierane 100 000. Powiedzmy, ***380;e dobrze Ci idzie i miesi***281;cznie wyci***261;gasz z tego a***380; 10%. Mo***380;esz ***380;y***263; ca***322;kiem nie***378;le za 10 000PLN miesi***281;cznie konsumuj***261;c t***281; kas***281;. Jednak kto***347;, kto skromnie ***380;yje przepuszczaj***261;c ze 2000 miesi***281;cznie a inwestuj***261;c pozosta***322;e pieni***261;dze (co miesi***261;c wi***281;ksz***261; kwot***281;) po roku zarabia 10% od znacznie wi***281;kszej kwoty. W ko***324;cu zu***380;ywaj***261;c nawet tylko 20% miesi***281;cznego ZYSKU z gie***322;dy przepuszcza znacznie wi***281;cej kasy, od tego, kto nie inwestowa***322;.
Teraz mo***380;esz sobie wyobrazi***263;, ***380;e Polska wi***281;kszo***347;***263; pieni***281;dzy przez dziesi***281;ciolecia konsumowa***322;a - czy to dos***322;ownie, czy na nietrafione inwestycje. Co gorsza za po***380;yczone pieni***261;dze. Zach***243;d wr***281;cz przeciwnie - inwestowa***322; (fakt, te***380; cz***281;sto za po***380;yczone) ale ju***380; dawno wyszed***322; na swoje. Teraz musimy goni***263;.

nimal 10.05.2006 19:22

rork - obawiam sie ze powyzszym postem bardzo jednosznacznie udowodniles ze o ekonomi masz takie pojecie jak... lepiej nie napisze
bardzo powaznie radze poczytac opracowania na poziomie akademickim nie firmowane przez samoobrone, bo obawiam sie ze popelniasz bardzo podstawowe bledy logiczne nie znajac podstawowych zasad rynku
rynek to organizm i ma znaczenie gdzie zaczynasz na nim operowac zeby go uzdrowic
radze tez przeczytac definicje zamrozenia cen
przykro mi za ostra wymowe moich slow, zaczoles jednak plesc trzy po trzy :(
mam nadzieje ze zamiast sie obrazac wezmiesz to wszytsko na powaznie i sie doksztalcisz z zakresu ekonomii (kazdemu takie doksztalcenie by pomoglo - chocby idac do urn gdy wie sie ze polityk obiecujacy jednoczesnie obnizenie inflacji i bezrobocie jest po prostu idiota - to tak jakby powiedziec "ciemna jasna noc" ;) , albo przypominajac sobie wypowiedzi co niektorych na temat rezerw skarbowych... eh...)

rork 10.05.2006 19:15

Cytat:

Napisany przez pawelblu
No ale jedno trzeba zrozumiec - rynek to jest jakby kolo. I zly stan nakreca zly stan, wiec nie da sie zrobic, ze nagle dasz duza pensje i niskie ceny. Po prostu na swiecie sprawdzilo sie ze zamrazanie cen produktow i utrzymywanie wyzszych pensji sie nie sprawdza (chociazby ze wzgledu na import), bardziej oplaca sie zbijac cene, co po pewnym czasie owocuje zwiekszona konsumpcja i rozwojem produkcji i uslug. Krotko mowiac na calym swiecie sprawdzono ze naprawe tego kola najlepiej zaczac od zwiekszania efektywnosci produkcji, co skutkuje nizszymi cenami, co skutkuje zwiekszeniem konsumpcji, co skutkuje wzrostem gospodarczym, co skutkuje wzrostem zatrudnienia, co skutkuje naturalnym podwyzszeniem pensji (im wiekszy wzrost, tym wiecej pracownikow potrzeba, tym bardziej sie ich ceni). Natomiast naprawa kola od zwiekszenia pensji (czy sztucznego zachowywania pensji i zatrudnienia w "nieodpowiednich dziedzinach" mimo zewnetrznych przemian rynkowych) konczy sie sie tym, ze zeby produkcja byla rentowna, trzeba podwyzszac cene, jak ceny na produkty rosna, to ludzie kupuja coraz mniej (albo kupuja te tanie importowane produkty), rynek krajowy sie kurczy, inflacja szaleje ... krach gospodarczy.

Ja to rozumiem (może na swój sposób ale rozumiem ;) ) jest tylko kwestia od czego zacząć, zaczynanie do zwiększania efektywności przy braku popytu na rynku raczej mija sie z celem (chyba, że pod tym pojęciem rozumiemy np. 10 ludzi robiło 100 lodówek to zwolnijmy 4 i pozostałym polecamy robić 100 lodówek :> ) ale nam chyba nie o to chodzi :) (bezrobocie ma spadać, a nie rosnąć). Można to ominąć eksportując, ale wtedy trafiamy na ogromną konkurencję (zależy jeszcze co produkujemy) która uniemożliwia przebicie sie z naszym produktem na rynek, tak więc opłaca się tworzyć/mieć rynek "u siebie".
Być może rynek produkcji jest już nasycony pracownikami i nie da się jego wzrostem generować miejsc pracy (lepiej i taniej inwestować w maszyny) ale jeżeli tak jest i nie powstanie u nas o wiele większa sfera usług, (jej powstanie jest bezpośrednio związane z popytem - znów podaż pieniądza - którego nie będzie przy obecnym spłaszczonym poziomie płac - 899 najniższa stawka i ~2500zł średnia - która wiadomo jak powstaje - 1100 kasjerka w biedronce 100 000 prezes kopalni - i liczmy średnią ;) ) to o nowe miejsca pracy będzie bardzo trudno, nie mówiąc o wyższych pensjach, po prostu obecna sytuacja jest prawie patowa (teoria koła :) ).


Cytat:

Napisany przez MQs
Poza tym, sam sobie odpowiedziałeś - to nowe maszyny będą generowały większą obniżkę kosztów jednostkowych (pomijajac nawet ważny fakt, że pracownik stanie się relatywnie droższy, bo zwiększamy mu płacę)

Kto powiedział, że zwiększamy mu płacę ? zwiększamy przede wszystkim zyski!, a to się (w "czystym" kapitaliźmie) kłuci ze wzrostem płac ;)
Cytat:

Można oczywiście zamrozić ceny i udawać, że inflacja nie istnieje - tylko, że towary znikną z półek, towar bedzie się sprzedawało "na kartki" (pieniądz PRL, inny to przysługi albo "znajomosci") i zrobi się dziwnie znajomo:D
ależ zamrożenie cen jest faktem bo co to za inflacja 0,2% miesięcznie i to jeszcze spowodowana przez ruchy cen paliw, na ktore nie mamy wpływu, więc moim zdaniem inflacja spowodowana przez zalanie rynku pieniądzem jeszcze długo nam nie zagrozi, no chyba, że nasz nowy rząd to zmieni, strasząc swoimi posunięciami "zalewający nas obcy kapitał" który sie może wycofać i wtedy.... bedzie nieciekawie.

Na razie tyle jak coś jeszcze obmyślę ;) to może napiszę :D

MQs 10.05.2006 00:42

Cytat:

Napisany przez rork
Coś mi sie wydaje, że koszt produkcji jest tym wiekszy im mniej sie danego produktu wytworzy ;)

To tylko jeżeli chodzi o koszty jednostkowe (chciałbym się mylić;) ). Poza tym, sam sobie odpowiedziałeś - to nowe maszyny będą generowały większą obniżkę kosztów jednostkowych (pomijajac nawet ważny fakt, że pracownik stanie się relatywnie droższy, bo zwiększamy mu płacę), ponieważ większa produkcja jest tańsza, gdy wysokie koszty stałe rozłożymy na większą ilość produktów. Mój błąd w tym, że pisząc o inwestycjach miałem na myśli takie, które (najbardziej) generują zatrudnienie - nowe inwestycje - to mi umknęło, co czyni twój post sensownym (Pawelblu za surowo cię ocenił;)). Reszta bez zmian, główny sens to: ceny dostosują się szybciej niż "nowi" zainwestują (przy jeszcze większych barierach wejscia* na rynek). Można oczywiście zamrozić ceny i udawać, że inflacja nie istnieje - tylko, że towary znikną z półek, towar bedzie się sprzedawało "na kartki" (pieniądz PRL, inny to przysługi albo "znajomosci") i zrobi się dziwnie znajomo:D

*To właśnie ze względu na obecne bariery populiści mogą dziś mówić: "zalewa nas obcy kapitał", "pieniędze uciekają za granicę" - ja powiem: "na szczęście kogoś stać na tworzenie miejsc pracy"

pawelblu 09.05.2006 23:30

Cytat:

Napisany przez rork
To co napisałem było dużym uproszczeniem , i chodziło mi tylko o wykazanie wpływu płacy na rynek pracy (jej jak najniższy poziom jest na rękę, ale też nie do końca i na krótką metę, tylko pracodawcom).
Oczywiście, że ludzi można w ogóle usunąc z procesu produkcji, (i do tego napewno dojdziemy) co niesie ze sobą jednak bardzo poważne skutki społeczne (no bo w końcu wszyscy nie będą pracowac w usługach) ale na razie, znaczną część produkcji wykonują jednak ludzie, i ich dochody maj wpływ na rynek (np USA).

ps. nie bedę się rozpisywał bo nie chcę byc znowu źle zrozumiany :> ;)

No ale jedno trzeba zrozumiec - rynek to jest jakby kolo. I zly stan nakreca zly stan, wiec nie da sie zrobic, ze nagle dasz duza pensje i niskie ceny. Po prostu na swiecie sprawdzilo sie ze zamrazanie cen produktow i utrzymywanie wyzszych pensji sie nie sprawdza (chociazby ze wzgledu na import), bardziej oplaca sie zbijac cene, co po pewnym czasie owocuje zwiekszona konsumpcja i rozwojem produkcji i uslug. Krotko mowiac na calym swiecie sprawdzono ze naprawe tego kola najlepiej zaczac od zwiekszania efektywnosci produkcji, co skutkuje nizszymi cenami, co skutkuje zwiekszeniem konsumpcji, co skutkuje wzrostem gospodarczym, co skutkuje wzrostem zatrudnienia, co skutkuje naturalnym podwyzszeniem pensji (im wiekszy wzrost, tym wiecej pracownikow potrzeba, tym bardziej sie ich ceni). Natomiast naprawa kola od zwiekszenia pensji (czy sztucznego zachowywania pensji i zatrudnienia w "nieodpowiednich dziedzinach" mimo zewnetrznych przemian rynkowych) konczy sie sie tym, ze zeby produkcja byla rentowna, trzeba podwyzszac cene, jak ceny na produkty rosna, to ludzie kupuja coraz mniej (albo kupuja te tanie importowane produkty), rynek krajowy sie kurczy, inflacja szaleje ... krach gospodarczy.

rork 09.05.2006 23:22

Cytat:

USA sie tak rozwinely jak widac tylko i wylacznie dzieki dzikiemu kapitalizmowi
poda***322;em USA jako przyk***322;ad wp***322;ywu poda***380;y pieni***261;dza na rynek pracy, a nie jako wz***243;r w dochodzeniu do osi***261;gni***281;cia tego rynku ;) :> (chocia***380; niewolnik***243;w te***380; ju***380; mamy ;) )

nimal 09.05.2006 22:25

rork - USA sie tak rozwinely jak widac tylko i wylacznie dzieki dzikiemu kapitalizmowi - czyli temu co tak zawziecie potepiles wyzej

rork 09.05.2006 22:06

To co napisa***322;em by***322;o du***380;ym uproszczeniem
Cytat:

logika z ery kamienia lupanego
, i chodzi***322;o mi tylko o wykazanie wp***322;ywu p***322;acy na rynek pracy (jej jak najni***380;szy poziom jest na r***281;k***281;, ale te***380; nie do ko***324;ca i na kr***243;tk***261; met***281;, tylko pracodawcom).
Oczywi***347;cie, ***380;e ludzi mo***380;na w og***243;le usun***261;c z procesu produkcji, (i do tego napewno dojdziemy) co niesie ze sob***261; jednak bardzo powa***380;ne skutki spo***322;eczne (no bo w ko***324;cu wszyscy nie b***281;d***261; pracowac w us***322;ugach) ale na razie, znaczn***261; cz***281;***347;***263; produkcji wykonuj***261; jednak ludzie, i ich dochody maj wp***322;yw na rynek (np USA).

ps. nie bed***281; si***281; rozpisywa***322; bo nie chc***281; byc znowu ***378;le zrozumiany :> ;)

andrzejj9 09.05.2006 19:12

Cytat:

Napisany przez rork
Coś mi sie wydaje, że koszt produkcji jest tym wiekszy im mniej sie danego produktu wytworzy ;), czyli w uproszczeniu mozna powiedzieć, że czym wiecej bułek sprzedam tym koszt jednostkowy takiej bułki jest niższy (zakładając, że mam wolne moce przerobowe, a takie napewno są w większości firm tylko są nie wykorzystywane z powodu zbyt małej sprzedaży ) i interesuje mnie jak największy zbyt czyli popyt czyż nie ? czyli niskie płace mają bardzo duże przełożenie na poziom bezrobocia, które na obecnym poziomie faforyzuje na rynku pracodawców którzy jadąc na tym co chwilę występują a to o bniżkę podatków ( ostatni spadek z 27 na 19% który w zamyśle miał pomóc w tworzeniu miejsc pracy) a to zmian w kodeksie pracy, a co z tego wyszło? jak widać nic!!!
Bezrobocie ani drgnie to samo płace, więc gdzie są te pieniądze które firmy oszczędzają na różnych obniżkach ? To co rząd może to robi ale nawet 0% podatku moim zdaniem nie przyniosło by miejsc pracy tylko np firma kupuje nowszą maszynę która robi miliard puszek na dzień zamiast starej która robiła 500 milionów i do tego nie potrzeba zatrudniać, a to jest już problem rządu żeby znalazł sposób na zachęcenie do zatrudniania żywych pracowników, a nie kolejnej maszyny.

Trochę chaotycznie napisałem :D ale chyba sens jakiś w tym jest :>

Tak tylko dla uporządkowania - wyróżniamy coś takiego, jak koszty zmienne i koszty stałe (a także bezpośrednie i pośrednie, ale je pomińmy, żeby dodatkowo nie gmatwać). I tylko koszty stałe rozkładają się na wielkość produkcji, a tym samym im produkcja większa tym mniejszy udział w cenie produktu kosztów stałych. Koszty zmienne rosną wraz ze wzrostem produkcji, tym samym proporcja się tu nie zmienia.

I teraz to, co napisałeś, zastosowanie będzie miało w przypadku firmy, dla której koszty stałe stanowią znaczną część kosztu wytworzenia produktu. Wtedy zwiększająca się produkcja może realnie obniżyć koszty. W innym razie, jeżeli koszty stałe nie są tak duże, ich rozkład na większą ilość produkcji można pominąć. Tym samym niewiele się zmieni, a rentowność pozostanie bez zmian..

pawelblu 09.05.2006 18:18

Cytat:

Napisany przez rork
Coś mi sie wydaje, że koszt produkcji jest tym wiekszy im mniej sie danego produktu wytworzy ;), czyli w uproszczeniu mozna powiedzieć, że czym wiecej bułek sprzedam tym koszt jednostkowy takiej bułki jest niższy (zakładając, że mam wolne moce przerobowe, a takie napewno są w większości firm tylko są nie wykorzystywane z powodu zbyt małej sprzedaży ) i interesuje mnie jak największy zbyt czyli popyt czyż nie ? czyli niskie płace mają bardzo duże przełożenie na poziom bezrobocia, które na obecnym poziomie faforyzuje na rynku pracodawców którzy jadąc na tym co chwilę występują a to o bniżkę podatków ( ostatni spadek z 27 na 19% który w zamyśle miał pomóc w tworzeniu miejsc pracy) a to zmian w kodeksie pracy, a co z tego wyszło? jak widać nic!!!
Bezrobocie ani drgnie to samo płace, więc gdzie są te pieniądze które firmy oszczędzają na różnych obniżkach ? To co rząd może to robi ale nawet 0% podatku moim zdaniem nie przyniosło by miejsc pracy tylko np firma kupuje nowszą maszynę która robi miliard puszek na dzień zamiast starej która robiła 500 milionów i do tego nie potrzeba zatrudniać, a to jest już problem rządu żeby znalazł sposób na zachęcenie do zatrudniania żywych pracowników, a nie kolejnej maszyny.

Trochę chaotycznie napisałem :D ale chyba sens jakiś w tym jest :>

Poczatek tak - im wieksza podaz, przy podobnym popycie, tym nizsza cena.

Reszta, no to jest troche logika z ery kamienia lupanego :)

Kiedys ludzi nie bylo stac na kawe, teraz mozna ja miec z automatu za 1 zl. Dlaczego - kiedys jej produkcja byla drozsza, teraz jest duzo tansza, bo jednak sporo robia maszyny. Ludzi sie natomiast wykorzystuje tak samo jak kiedys.
Czy nalezy utrzymywac sztuczne zatrudnienie przy procesach ktore mozna zautomatyzowac ?? No przeciez to nielogiczne. To winduje ceny produktow. Bo co z tego ze zarabiasz wiecej, skoro mozesz za to kupic mniej. I dalej, zobacz ze te bulki z przykladu kupuja tysiace ludzi, wiec obnizenie ceny tego produktu kosztem zwolnienia tej jednej osoby (ktora moze sie zatrudnic gdzies indziej, nie przecze jednak ze moze na tym czesc uposazenia stracic) ma spolecznie pozytywny efekt.
Ja to pokaze na takim przykladzie:
Mamy piekarnie A i B.
Piernia A zatrudnia 3 pracownikow, piekarnia B 2. Pracownicy sa tak samo wykwalifikowani i produkuja po 100 bulek dziennie. Cena bulki w A to 9, cena w B to 10. Przychod produkcyjny A to 100 x 3 x 9 = 2700. W B to 100 x 2 x 10 = 2000. Koszt kazdego pracownika to 500. Czyli piekarnia A ma 2700 - 1500 = 1200 na czysto, B ma 2000 - 1000 = 1000 na czysto.
Teraz piekarnia B kupuje maszyne i wystarcza jej juz tylko jeden pracownik do wytworzenia produkcji rzedu 500 (to bardzo sprawna maszyna, wymagajaca obslugi jednej osoby). Wiec piekarnia B zeby miec ten sam zysk (1000), moze sprzedawac bulki po 3 (3 x 500 - 500 = 1000). Jeden pracownik musi szukac pracy gdzie indziej (powstaja coraz to nowe galezie przede wszystkim USLUG ktorych automatyzacja jest nieoplacalna - narazie, kiedys tez moze byc zautomatyzowana, za to powstana nowe zajecia itd ...). Ale teraz najwazniejszy fakt. Bulki w miescie sa tansze. Piekarnia A rowniez musi sie zmodernizowac bo inaczej zniknie z rynku - nikt tam nie kupi po zawyzonych cenach tylko po to zeby utrzymywac tylu pracownikow. To sa zmiany POZYTYWNE.

rork 09.05.2006 17:48

Co***347; mi sie wydaje, ***380;e koszt produkcji jest tym wiekszy im mniej sie danego produktu wytworzy ;), czyli w uproszczeniu mozna powiedzie***263;, ***380;e czym wiecej bu***322;ek sprzedam tym koszt jednostkowy takiej bu***322;ki jest ni***380;szy (zak***322;adaj***261;c, ***380;e mam wolne moce przerobowe, a takie napewno s***261; w wi***281;kszo***347;ci firm tylko s***261; nie wykorzystywane z powodu zbyt ma***322;ej sprzeda***380;y ) i interesuje mnie jak najwi***281;kszy zbyt czyli popyt czy***380; nie ? czyli niskie p***322;ace maj***261; bardzo du***380;e prze***322;o***380;enie na poziom bezrobocia, kt***243;re na obecnym poziomie faforyzuje na rynku pracodawc***243;w kt***243;rzy jad***261;c na tym co chwil***281; wyst***281;puj***261; a to o bni***380;k***281; podatk***243;w ( ostatni spadek z 27 na 19% kt***243;ry w zamy***347;le mia***322; pom***243;c w tworzeniu miejsc pracy) a to zmian w kodeksie pracy, a co z tego wysz***322;o? jak wida***263; nic!!!
Bezrobocie ani drgnie to samo p***322;ace, wi***281;c gdzie s***261; te pieni***261;dze kt***243;re firmy oszcz***281;dzaj***261; na r***243;***380;nych obni***380;kach ? To co rz***261;d mo***380;e to robi ale nawet 0% podatku moim zdaniem nie przynios***322;o by miejsc pracy tylko np firma kupuje nowsz***261; maszyn***281; kt***243;ra robi miliard puszek na dzie***324; zamiast starej kt***243;ra robi***322;a 500 milion***243;w i do tego nie potrzeba zatrudnia***263;, a to jest ju***380; problem rz***261;du ***380;eby znalaz***322; spos***243;b na zach***281;cenie do zatrudniania ***380;ywych pracownik***243;w, a nie kolejnej maszyny.

Troch***281; chaotycznie napisa***322;em :D ale chyba sens jaki***347; w tym jest :>

MQs 09.05.2006 10:52

Cytat:

Napisany przez rork
Tak tylko to nie w naszym ukochanym kraju gdzie jest 17,5% bezrobotnych, ktorzy i tak w 90% nie dostają zasiłku bo im się nie nalerzy, i rynek pracy praktycznie nie istnieje więc jest dyktat pracodawców "jak ci sie nie podoba to się zwolnij" więc "cena pracy" jest bardzo niska, a jak jest bardzo niska to rynek nie może rosnąc bo nie ma popytu i kółko się zamyka, więc moje zdanie jest takie, ze pracodawcom bedzie się musiało opłacać płacić normalne w cywilizowanym świecie stawki (Polacy na pewno nie pracują mniej wydajnie niż reszta np europy), bo inaczej sami na siebie bat kręcą, tylko na to trzeba jeszcze z 5 lat poczekac (jak już wszyscy co mogli wyjadą :) ).

Rozumiem, że chodzi ci o nakręcenie popytu przez wzrost płac - niestety daje to efekty tylko wtedy jeżeli pójda za tym nowe inwestycje (jak najszybciej) , a w większości przypadków nie poziom sprzedaży/produkcji jest problemem, a raczej rentowność (bezpośrednio-koszty) (poza tym, rozszerzenie możliwości sprzedaży wymaga czasu i sporych nakładów). Wniosek: Przedsiębiorcy najpierw dostrzegą możliwość podniesienia cen, a dopiero później będą inwestować (albo i nie będą ponieważ...) -> Inflacja.

I tutaj kolejny wniosek - powinniśmy inaczej patrzeć na przedsiębiorców, bo jeżli im się dobrze powodzi to i nam wszystkim również (w drugą stronę może być różnie). Nie krzyczmy o płace minimalne, o dodatki, o ulgi podatkowe i stwórzmy przedsiębiorcom możliwości - wtedy jezeli będziemy na coś zasługiwali to to dostaniemy. Nie dlatego, że przedsiębiorcy są skłonni się odwdzięczać za ustepstwa rzadu, ale dlatego, że będa sie bali, że pracownik odejdzie do konkurencji.

Ja na to patrzę tak: Obecnie rząd nakładając wysokie obciążenia na przedsiębiorców wykorzystuje fakt, że pracodawcy wykorzystują bezrobocie (czyli: niskie płace) do podbijania rentowności (i tak niezbyt wysokiej) - nie należy zaczynać od bezrobotnych i iść w kierunku rządu, ale odwrotnie - róznica jest mniej więcej taka jak przed gipsem na złamana nogę a tabletką przeciwbólową.

Ps. Grecja jest doskonałym przykładem - najsłabiej rozwijający się kraj UE (mozna powiedzieć że sie nie rozwija). Jak przy wysokich wydatkach socjalnych funkcjonują inne, dobrze prosperujące państwa UE? - Patrz jeden z powyższych post'ów @Pawelblu.

Ormianin 09.05.2006 07:56

To osobny temat wiec osobna wypowiedz.

Cytat:

Napisany przez IceManSpy
Dobra, dodatki, ale skąd brać pieniądze na to? Małe formy upadają bo wszyscy chodzą do hiper super puszek zwanych hipermarketami i dają kase dla innych państw. A tak w ogóle to ktoś się zastanawiał ile pracodawca musi płacić za 1 pracownika? Chyba 2x razy tyle co dostaje taki pracownik na rękę, więc przedsiębiorstwo musi zarobić 2x więcej niż tylko co pensja + opłaty.

A ja tam wole super hiper markety... bo u prywaciaza w "warzywniaku" za ten sam produkt zaplace 2x i popieraj tutaj lokalna przesiebiorczosc... a te mity o zarabianiu pieniedzy przez hipermarkety do innych panstw - ufff.... przeciez na sklepie masz glownie produkty lokalne - polskie, o takie jak nabial, mieso, spojrz na etykiete... zreszta po co ja to pisze, Ty zawsze mozesz pojsc do "warzywniaka" a ja bede robil zakupy w hipermarketach

Ormianin 09.05.2006 07:49

A tak swoja droga czytam tutaj, wyjade zagranice, na Zachod, ******e ten kraj, tam bedzie mi lepiej... lepiej? Ze jak? Bedziesz jeden z drugim pracowac na zmywaku lub w najgorszych fizycznych malo popularnych pracach i dostaniesz za to tamtejsze grosze, a to nie koniec, bo przeciez trzeba sie jeszcze utrzymac, mieszkac, zywic, ubrac i tp. te koszty tez trzeba wliczyc.

Dobrze maja, lub udaje sie TAM takim co znaja bardzo dobrze jezyk i sa potrzebnymi pracownikami poszukiwanej profesji (pracownicy branzy IT, architekci, lekarze, farmaceuci itp.) to mimo spelnienia tych wymogow i tak sie jest - czlowiekiem drugiej kategorii w odniesieniu do tubylcow, niestety... zbyt rozowo sie do widzi, zreszta trzeba tam pojechac aby sie przekonac, wielu jednak wraca do tej "cholernej" Polski, bo sie emigracja nie udaje

para 08.05.2006 23:41

Cytat:

Napisany przez Wawelski
Ustawa o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych - sejm.gov.pl i baza danych aktów prawnych

Ta baza jest fajna, ale tylko w celach muzealno-archeologicznych.
Szkoda, że jej nie uaktualniają tak chociaż co wybory.
Tutaj jest coś aktualnego: http://www.msp.money.pl/akty_prawne/...alnych/sec=02/.

Rozdział 2 Tworzenie Funduszu


Art. 3.

1. Fundusz tworzą, z zastrzeżeniem ust. 2, pracodawcy zatrudniający według stanu na dzień 1 stycznia danego roku co najmniej 20 pracowników w przeliczeniu na pełne etaty.

1a. uchylony

1b. uchylony

2. Pracodawcy prowadzący działalność w formach organizacyjno-prawnych jednostek sektora finansów publicznych, o których mowa w art. 20, 21 i 24-27 ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 249, poz. 2104), tworzą Fundusz, bez względu na liczbę zatrudnianych pracowników.

3. Pracodawcy zatrudniający według stanu na dzień 1 stycznia danego roku mniej niż 20 pracowników w przeliczeniu na pełne etaty, z zastrzeżeniem ust. 2, mogą tworzyć Fundusz do wysokości i na zasadach określonych w art. 5 lub mogą wypłacać świadczenie urlopowe, o którym mowa w ust. 4-6.

3a. Pracodawcy, o których mowa w ust. 3, nieobjęci układem zbiorowym pracy oraz niezobowiązani do wydania regulaminu wynagradzania, informacje w sprawie nietworzenia Funduszu i niewypłacania świadczenia urlopowego przekazują pracownikom w pierwszym miesiącu danego roku kalendarzowego, w sposób przyjęty u danego pracodawcy.

3b. U pracodawców, o których mowa w ust. 3, zatrudniających co najmniej 20 pracowników, objętych układem zbiorowym pracy, postanowienia w sprawie nietworzenia Funduszu i nie wypłacania świadczenia urlopowego zawiera się w układzie zbiorowym pracy. Jeżeli u takich pracodawców pracownicy nie są objęci układem zbiorowym pracy, postanowienia w sprawie nietworzenia Funduszu i niewypłacania świadczenia urlopowego zawiera się w regulaminie wynagradzania; art. 4 ust. 3 stosuje się odpowiednio.

4. Wysokość świadczenia urlopowego, o którym mowa w ust. 3, nie może przekroczyć wysokości odpisu podstawowego, określonego w art. 5 ust. 2, 2a i 3 - odpowiedniego do rodzaju zatrudnienia pracownika, z tym że wysokość świadczenia dla zatrudnionych, o których mowa w art. 5 ust. 2 i 3, ustala się proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy pracownika.

5. Świadczenie urlopowe, o którym mowa w ust. 4, wypłaca pracodawca raz w roku każdemu pracownikowi korzystającemu w danym roku kalendarzowym z urlopu wypoczynkowego w wymiarze co najmniej 14 kolejnych dni kalendarzowych.

5a. Wypłata świadczenia urlopowego następuje nie później niż w ostatnim dniu poprzedzającym rozpoczęcie urlopu wypoczynkowego, o którym mowa w ust. 5.

6. Świadczenie urlopowe, o którym mowa w ust. 4, nie podlega składce na ubezpieczenie społeczne pracowników.

7. (skreślony).

Art. 4.

1. U pracodawców, o których mowa w art. 3 ust. 1, układ zbiorowy pracy może dowolnie kształtować wysokość odpisu na Fundusz; może również postanawiać, że Fundusz nie będzie tworzony.

2. U pracodawców określonych w art. 3 ust. 1, których pracownicy nie są objęci układem zbiorowym pracy, postanowienia w sprawach, o których mowa w ust. 1, może zawierać regulamin wynagradzania.

3. Jeżeli u pracodawcy, o którym mowa w ust. 2, nie działa zakładowa organizacja związkowa, postanowienia regulaminu wynagradzania w sprawie wysokości odpisu na Fundusz lub nietworzenia Funduszu wymagają uzgodnienia z pracownikiem, o którym mowa w art. 8 ust. 2.

Art. 5.

1. Fundusz tworzy się z corocznego odpisu podstawowego, naliczanego w stosunku do przeciętnej liczby zatrudnionych.

2. Wysokość odpisu podstawowego, o którym mowa w ust. 1, wynosi na jednego zatrudnionego, z zastrzeżeniem ust. 2a i 3, 37, 5% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w roku poprzednim lub w drugim półroczu roku poprzedniego, jeżeli przeciętne wynagrodzenie z tego okresu stanowiło kwotę wyższą.
2a. Wysokość odpisu podstawowego na jednego pracownika młodocianego wynosi w pierwszym roku nauki 5%, w drugim roku nauki 6%, a w trzecim roku nauki 7% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, o którym mowa w ust. 2.

3. Wysokość odpisu podstawowego na jednego pracownika zatrudnionego w szczególnie uciążliwych warunkach pracy wynosi 50% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, o którym mowa w ust. 2.

3a. (skreślony).

3b. (skreślony).

4. Wysokość odpisu podstawowego może być zwiększona o 6,25% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, o którym mowa w ust. 2, na każdą zatrudnioną osobę, w stosunku do której orzeczono znaczny lub umiarkowany stopień niepełnosprawności.

5. Pracodawcy sprawujący opiekę socjalną nad emerytami i rencistami, w tym także ze zlikwidowanych zakładów pracy, mogą zwiększyć Fundusz o 6,25% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, o którym mowa w ust. 2, na każdego emeryta i rencistę uprawnionego do tej opieki.

6. Minister Pracy i Polityki Socjalnej w porozumieniu z ogólnokrajowymi organizacjami między związkowymi oraz ogólnokrajowymi związkami zawodowymi - reprezentatywnymi w rozumieniu art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. związkach zawodowych (Dz. U. Nr 55, poz. 234, z 1994 r. Nr 43, poz. 163 oraz z 1996 r. Nr 1, poz. 2, Nr 24, poz. 110, Nr 61, poz. 283 i Nr 75, poz. 355) określi, w drodze rozporządzenia, sposób ustalania przeciętnej liczby zatrudnionych oraz przeciętnej liczby zatrudnionych w szczególnie uciążliwych warunkach pracy, w celu naliczania odpisu na Fundusz.

7. Przeciętne wynagrodzenie miesięczne, o którym mowa w ust. 2, ogłasza Prezes Głównego Urzędu Statystycznego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski" nie później niż do dnia 20 lutego każdego roku.

8. Przepisów ust. 1-7 nie stosuje się do:

1)szkół wyższych działających na podstawie przepisów o szkolnictwie wyższym,

2)szkół i placówek objętych systemem oświaty w stosunku do nauczycieli podlegających przepisom Karty Nauczyciela.

8a. Odpisy i zwiększenia, o których mowa w art. 5, 13 i 14, u pracodawcy tworzą jeden Fundusz.

Art. 6.

1.Odpisy i zwiększenia, o których mowa w art. 3-5 i 6a, oraz kwoty wypłaconych świadczeń urlopowych, o których mowa w art. 3, obciążają koszty działalności pracodawcy.

2. Równowartość dokonanych odpisów i zwiększeń naliczonych zgodnie z art. 5, 13 i 14 na dany rok kalendarzowy pracodawca przekazuje na rachunek bankowy Funduszu w terminie do dnia 30 września tego roku, z tym że w terminie do dnia 31 maja tego roku przekazuje kwotę stanowiącą co najmniej 75% równowartości odpisów, o których mowa w art. 5 ust. 1-3.

2a.Przepisów ust. 2 oraz art. 12 ust. 1 nie stosuje się do pracodawców, o których mowa w art. 3 ust. 3.

3. (skreślony).

Art. 6a.

1. Pracodawca, rozpoczynający działalność w roku kalendarzowym, zobowiązany do utworzenia Funduszu, dokonuje, z zastrzeżeniem ust. 1a, odpisu na Fundusz od następnego roku kalendarzowego.

1a. Jeżeli rozpoczęcie działalności następuje w roku kalendarzowym w wyniku komercjalizacji, przejęcia, podziału lub połączenia zakładu lub jego części z równoczesnym przejęciem pracowników, pracodawca zatrudniający co najmniej 20 pracowników w przeliczeniu na pełne etaty oraz pracodawca, o którym mowa w art. 3 ust. 2, tworzą Fundusz.

2. (skreślony).

Art. 7.

1. Środki Funduszu zwiększa się o:

1) wpływy z opłat pobieranych od osób i jednostek organizacyjnych - korzystających z działalności socjalnej, o której mowa w art. 2 pkt 1,

2)darowizny oraz zapisy osób fizycznych i prawnych,

3)(skreślony)

4)odsetki od środków Funduszu,

5)wpływy z oprocentowania pożyczek udzielonych na cele mieszkaniowe,

6)wierzytelności likwidowanych zakładowych funduszy socjalnego i mieszkaniowego,

7)przychody z tytułu sprzedaży, dzierżawy i likwidacji środków trwałych służących działalności socjalnej, w części nie przeznaczonej na utrzymanie lub odtworzenie zakładowych obiektów socjalnych,

8)przychody z tytułu sprzedaży i likwidacji zakładowych domów i lokali mieszkalnych w części nie przeznaczonej na utrzymanie pozostałych zakładowych zasobów mieszkaniowych,

9)inne środki określone w odrębnych przepisach.

1a. Za przychód ze sprzedaży lub likwidacji, o którym mowa w ust. 1 pkt 7 i 8, uważa się przychód ze sprzedaży lub likwidacji pomniejszony o koszty tej sprzedaży lub likwidacji.

2. Zwiększenia, o których mowa w ust. 1 pkt 7 i 8, nie dotyczą pracodawców postawionych w stan upadłości lub likwidacji, z wyłączeniem przedsiębiorstw państwowych likwidowanych w celu prywatyzacji.

3. W razie przejścia zakładu pracy w trybie art. 231 Kodeksu pracy na pracodawcę zobowiązanego do tworzenia Funduszu, Fundusz pracodawcy przejmującego przejmuje środki pieniężne, należności i zobowiązania Funduszu pracodawcy przekazującego.

3a. W razie przejścia zakładu pracy w trybie art. 231 Kodeksu pracy na pracodawcę, który nie jest zobowiązany do tworzenia Funduszu, pracodawca przejmujący przejmuje środki pieniężne, należności i zobowiązania Funduszu pracodawcy przekazującego. Nadwyżka przejętych środków pieniężnych wraz z odsetkami oraz przejętych należności wraz z odsetkami nad przejętymi zobowiązaniami wraz z odsetkami nie stanowi przychodu pracodawcy przejmującego, jest gromadzona na odrębnym rachunku bankowym lub wydzielonym subkoncie i podlega wydatkowaniu na zasadach określonych ustawą dla dokonywania wydatków z Funduszu. Art. 8 ust. 2 stosuje się odpowiednio.

3b. W razie przejścia części zakładu pracy w trybie art. 231 Kodeksu pracy na pracodawcę zobowiązanego do tworzenia Funduszu, Fundusz pracodawcy przejmującego zwiększa się, w części przypadającej na liczbę przejmowanych pracowników, o równowartość środków pieniężnych Funduszu pracodawcy przekazującego, skorygowanych odpowiednio o należności i zobowiązania Funduszu - według stanu na ostatni dzień miesiąca, w którym następuje przejście.

3c. Zasady podziału środków pieniężnych stanowiących równowartość odpisu podstawowego, obciążającego koszty pracodawcy przekazującego, dotyczącego roku, w którym następuje przejście części zakładu pracy, określa porozumienie między pracodawcami.

3d. Przekazanie środków, o których mowa w ust. 3b i 3c, następuje w terminie 30 dni od daty przejścia części zakładu pracy, chyba że porozumienie, o którym mowa w ust. 3c, stanowi inaczej.

4. Przedsiębiorcy mogą dodatkowo zwiększać środki Funduszu z zysku netto do podziału, a spółdzielnie - z nadwyżki bilansowej.

Art. 8.

1. Przyznawanie ulgowych usług i świadczeń oraz wysokość dopłat z Funduszu uzależnia się od sytuacji życiowej, rodzinnej i materialnej osoby uprawnionej do korzystania z Funduszu.

2. Zasady i warunki korzystania z usług i świadczeń finansowanych z Funduszu, z uwzględnieniem ust. 1, oraz zasady przeznaczania środków Funduszu na poszczególne cele i rodzaje działalności socjalnej określa, z zastrzeżeniem ust. 2a, pracodawca w regulaminie ustalanym zgodnie z art. 27 ust. 1 albo z art. 30 ust. 5 ustawy o związkach zawodowych. Pracodawca, u którego nie działa zakładowa organizacja związkowa, uzgadnia regulamin z pracownikiem wybranym przez załogę do reprezentowania jej interesów.

2a. Usługi i świadczenia, o których mowa w ust. 1 i 2 - w zakresie różnych form wypoczynku, działalności kulturalno-oświatowej i sportowo-rekreacyjnej - mogą być finansowane z Funduszu, jeżeli są świadczone wyłącznie na terenie kraju. Zasada ta dotyczy także dopłat z Funduszu do takich usług lub świadczeń.

3. Związkom zawodowym przysługuje prawo wystąpienia do sądu pracy z roszczeniem o zwrot Funduszowi środków wydatkowanych niezgodnie z przepisami ustawy lub o przekazanie należnych środków na Fundusz.

Art. 9.

1. Pracodawcy mogą prowadzić wspólną działalność socjalną na warunkach określonych w umowie. Przepisy art. 8 ust. 2 stosuje się odpowiednio.

2. (skreślony).

3. Umowa, o której mowa w ust. 1, określa w szczególności przedmiot wspólnej działalności, zasady jej prowadzenia, sposób rozliczeń oraz tryb wypowiedzenia i rozwiązania umowy. Umowa może także określać warunki odstąpienia od jej stosowania oraz odpowiedzialność stron z tego tytułu.

Art. 10.

Środkami Funduszu administruje pracodawca.

Art. 11.

Środki Funduszu nie wykorzystane w danym roku kalendarzowym przechodzą na rok następny.

Art. 12.

1. Środki Funduszu są gromadzone na odrębnym rachunku bankowym.

2. Środki Funduszu nie podlegają egzekucji, z wyjątkiem przypadków, gdy egzekucja jest prowadzona w związku z zobowiązaniami Funduszu.

Art. 12a.

1. Kto, będąc pracodawcą lub będąc odpowiedzialnym, w imieniu pracodawcy, za wykonywanie przepisów ustawy, nie wykonuje przepisów ustawy albo podejmuje działania niezgodne z przepisami ustawy, podlega karze grzywny.

2. W sprawach, o których mowa w ust. 1, orzeka się na podstawie wniosku pochodzącego od inspektora pracy w trybie określonym w dziale VII Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 01:36.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.