Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Prawa autorskie do publikowanego tekstu w sieci... (https://forum.cdrinfo.pl/f5/prawa-autorskie-publikowanego-tekstu-sieci-82336/)

-Kowalik- 12.05.2009 17:47

Najlepiej zadać to pytanie autorowi :)

Bartez 11.05.2009 10:23

No tu właśnie nie ma jakiejś jednoznacznej odpowiedzi. Teoretycznie bloger może powiedzieć, że udostępnia rss swoim czytelnikom, dla ich wygody. Ale poświęca na swoje wpisy czas, dzieli się swoją wiedzą itp. I powiedzmy, że nie zgadza się, żeby w całości jego wpisy były przedrukowane na innych stronach. Skoro IDG zdecydowało się na przycinanie, to jednak coś w tym musi być, że nagle zmienili podejście. Z drugiej strony, to autor decyduje ile udostępnia i tyle ile udostępni może być wykorzystywane. Generalnie trudno powiedzieć :)

demek 11.05.2009 09:37

no ale co wtedy jesli autor bloga publikuje calosc? wtedy takie idg powinno przycinac czy nie?
imo jesli bloger daje calosc to jego wina jest, ze to robi

Bartez 11.05.2009 09:30

Odpowiedź na to pytanie jest dość trudna. Kiedyś sam interesowałem się, jak to wygląda. Można powiedzieć, że są 2 przypadki:
1. Autor serwisu udostępniającego rss-a zamieszcza w nim tylko nagłówki artykułów i np kilka zdań treści. Pobierając takiego feeda i udostępniając go na swojej stronie można uznać, że jest to wykorzystywanie utworu na prawach cytatu. I tutaj wszystko wydaje się być zgodne z prawem. Tak jest właściwie idea RSS.
2. Niektórzy autorzy udostępniają całe swoje wpisy bądź artykuły. I tu pojawia się problem. Prawo autorskie chroni ich twórczość i nie można sobie ot tak tego przekopiować (tak przynajmniej jest w teorii, a nie było żadnego wyroku, który by to zweryfikował). Jakiś czas temu była dość głośna sprawa z fiderem IDG i oskarżeniami serwisu o bezprawne wykorzystywanie treści niektórych blogerów, którzy udostępniali całe swoje wpisy. Po kilku dniach IDG zdecydowało się na przycinanie takich wpisów i obie strony były zadowolone.

Z mojego punktu widzenia, jako osoby która coś udostępnia poprzez RSS: można korzystać z feedów, pod warunkiem, że są prezentowane w takiej formie, jak tego oczekuje wydawca rss (bez wycinania linków, fragmentów tekstów itp) oraz oczywiście obowiązkowo link do pełnej treści. Taki jest cel RSS, aby po zapoznaniu się z nagłówkiem przejść do właściwego artykułu, jeżeli uznamy, że nas zainteresował.

kizio 11.05.2009 00:37

A ja mam takie pytanie: Co jeźeli użyłbym skryptu który "sczytywałby" dany fragment jakiejs tam strony i wyswietlal go na mojej stronie? Nie jako ramkę ale jako normalny tekst przepuszczony przez skrypt. Odwołania do strony macierzystej by były. Albo jeszcze inaczej, strona-czytnik RSS, co w tym wypadku? Czy jeżeli skrypt sczytałby dane z kanału RSS witryny i wyświetlił je na stronie to byłoby to nielegalne? Co w takim razie z takimi czytnikami on-line (google cos takiego ma chyba?) ?.

andrzejj9 08.05.2009 08:24

Dokładnie. Ja też nie czepiam się tego, co zrobiłeś, bo każdy może popełnić błąd, tylko odnoszę się do dalszego rozumowania, które jest błędne.

Wawelski 07.05.2009 23:42

To, co tu piszemy to nie jest ocena moralna - to ocena prawna.
Złamałeś prawo nie uzyskując zgody (na ustalonych warunkach) właściciela autorskich praw majątkowych.

-Kowalik- 07.05.2009 23:01

Miałem coś napisać na temat oceniania mojego postępowania ale się powstrzymałem :/ Proszę o usunięcie tematu bo rozmowa zaczyna schodzić na inny tor. Chciałem tylko wiedzieć jak to wygląda ze strony prawnej i poważnie, nie interesuje mnie wasza opinia co do tego zajścia, czy zrobiłem dobrze czy źle. Za swój czyn przeprosiłem autora i nie zamierzam się kajać tutaj.

andrzejj9 07.05.2009 22:03

Cytat:

Napisany przez -Kowalik- (Post 1021437)
Przecież nie przypisywałem sobie autorstwa do danych tekstów :| Link źródłowy prowadził zawsze do oryginału, nigdy pod niczym się nie podpisałem...

A o czymś takim jak prawa autorskie, wynagrodzenie za twórczość, zawód dziennikarza itp. słyszałeś? ;)

Sorry, nie chcę się nabijać, ale naprawdę jest to bardzo naiwne tłumaczenie. Każdy tekst jest właśnością jego autora, bądź nabywcy praw do niego i to, że się pod nim nie podpiszesz niewiele zmienia. To tak, jakbyś zaczął wydawać gazetę przedrukowując (za darmo) czyjeś teksty i czując się usrpawiedliwionym, bo się pod nimi nie podpisujesz.

Wawelski 07.05.2009 21:44

To tak jak robił przemysł fonograficzny w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych u nas.
Było napisane, jaki to wykonawca i tytuł płyty...
I to ma być usprawiedliwienie?

-Kowalik- 07.05.2009 20:09

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1021318)
Bez urazy, ale jakbym słyszał argumenty z innego, niedawnego tematu, że ktoś ma ochotę zagrać w grę, ale przecież nie będzie płacił stu złotych za oryginał ;)

Przecież nie przypisywałem sobie autorstwa do danych tekstów :| Link źródłowy prowadził zawsze do oryginału, nigdy pod niczym się nie podpisałem...

andrzejj9 07.05.2009 10:22

Bez urazy, ale jakbym słyszał argumenty z innego, niedawnego tematu, że ktoś ma ochotę zagrać w grę, ale przecież nie będzie płacił stu złotych za oryginał ;)

-Kowalik- 06.05.2009 23:19

Cytat:

Napisany przez Bartez (Post 1021274)
Ciekawe tłumaczenie ;)

Nie widzę w tym niczego ciekawego:P Po prostu, trochę się przeliczyłem co do moich możliwości czasowych, pracuję od rana do wieczora a po powrocie do domu nie chce mi się już myśleć nad tekstem :/ Trochę to był nie przemyślany krok ale szkoda mi zamykać stronę. Od przyszłego tyg odejdzie mi trochę obowiązków w pracy i będę samodzielnie 'tworzył' ;)

Bartez 06.05.2009 23:15

Ciekawe tłumaczenie ;)

-Kowalik- 06.05.2009 23:12

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1021271)
A czemu ja od dłuższego czasu tylko linkuję artykuły z portali? Bo przeczytałem czego mi zabraniają. ;p

Mnie nie interesuje linkowanie gdyż nie będę miał odwiedzin. A te 'skradzione' newsy są efektem tylko i wyłącznie chwilowego braku czasu :/


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:13.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.