![]() |
Może.. to jeżeli przepisy na to pozwalają, to nie widzę problemu.
|
Andrzejku - Pali nie kursował koparką kilkudziesięciu km, bo przyczepy ciągnął ciągnikiem rolniczym. Do tego, w myśl przepisów, które zacytował, miał prawo.
Jeśli przyjąć, że koparka to pojazd wolnobieżny (a tego nie wiem), to również mógł nią jechać. Nie jestem pewien, jak jest z uprawnieniami do pracy koparką. Na pewno są potrzebne w przypadku pracownika, czy działalności usługowej... a czy też w przypadku, jeśli pracujesz sam dla siebie, swoją koparką, niezarobkowo? :hmm: Normalnie policja za bardzo nie czepia się takich przypadków, o ile tylko sprzęt jest elementarnie sprawny i nie powodujesz jakiegoś zagrożenia. |
Cytat:
|
Tu raczej chodziło, że bez odpowiednich uprawnień wyjeżdżasz na ulicę czymś, co dla innych stanowi zagrożenie. I tu muszę się zgodzić, bo z tego, co napisałeś, wynika, że kursowałeś tym dobre kilkadziesiąt kilometrów. To dużo i to spore kuszenie losu. Jeśli to wieś i mały ruch to jeszcze, ale generalnie po coś te przepisy są i gdyby wszyscy tak robili byłby problem. Ja wychodzę z założenia, że jeżeli wszyscy nie mogą, to dlaczego ja mam móc.
|
Cytat:
Cytat:
W okolicach wsi, są dwa "wyrobiska" na działkach należących do gminy. Są one właśnie po to, aby mieszkańcy mogli nakopać piachu na własne potrzeby. Zapewne nie jest to w żaden sposób prawnie uregulowane (chociaż nie jestem pewien czy nie ma jakiejś uchwały), ale też nie widzę tu żadnej sprzeczności z interesem publicznym, interesem mieszkańców etc Środowiska też nie dewastujemy: zamiast piaskowej górki tworzą się tam glinianki, tatarak rośnie, żabki kumkają :) Gdybym kopał ten piach nie na własne potrzeby, np. sprzedawał go - to jestem przekonany, że ktoś by doniósł do wójta i szybko by mi interes zamknęli. Podobnie, choć subtelnie inaczej, jest z naszym lasem gminnym: wszyscy wiedzą, że niektórzy biedniejsi wyrębują po trochu. Kiedyś taki jeden pożyczał ode mnie piłę łańcuchową i jako że miałem wolny czas, zaoferowałem pomoc w wyrębie. Odmówił, tłumacząc, że na niego przymkną oczy, natomiast ja jestem postrzegany jako w miarę zamożny i będzie awantura, jeśli ktoś mnie tam zobaczy - a zobaczy na pewno :) Ja nie jestem stąd (pochodzę z miasta) i wiele rzeczy mi się w tutejszej wsi nie podoba. Ale akurat takie zwyczaje uważam za zdrowe i rozsądne. Cytat:
Ja to mówię zupełnie poważnie. Myślę, że nawet wiem skąd to się bierze w tych ludziach, no ale już nie chcę się rozpisywać.... Nie wiem czy to kogokolwiek ciekawi. |
to juz lepiej bylo skolowac jakiegos pana Henka, ktory ma uprawnienia, postawic mu ze 2 wina a samemu przejechac sie jako pasazer:P
|
polak potrafi :D
|
No i traktorem to miało ręce i nogi :spoko:
Dwanaście przyczep, to jest 6 kursów koparką po parę km i to ciągnąc łyżką :O Sam byś się chłopie prosił o spałowanie. Ja myślałem, że to chodzi o 2 przyczepy, czyli raz koparką na miejsce i z powrotem. Na chama coś takiego mógłbyś próbować licząc na szczęście :) |
Jak dla mnie to nie jesy zaden powod do dumy.
Ale to tylko moje skromne zdanie. |
No i nakopałem sobie 12 przyczep :)
Jednak do ciągnięcia przyczep musiałem nauczyć się prowadzić ciągnik rolniczy, bo koparka nie ma przyłącza hydrauliki (myślałem, że ma). I to jest dopiero maszyna, 16 biegów w przód i 16 w tył i dwadzieścia innych wajch i pedałów. Prościej było kopać niż prowadzić to bydlę z dwiema przyczepami :) |
temat w "dechę"... znam takie osobniki, które okazjonalnie wyprowadzają stary walec parowy aby w jakiś tam odpust wykazać się kolekcjonerstwem i szarżują po szutrowych traktach... mój znajomy ostatnio nie dostał pracy w pewnym przedsiębiorstwie bo nie miał papierów na wózek akumulatorowy, a twierdził że prowadzenie go to żadna sztuka...
|
Nie lepiej KUPIC piasek ? Dowiaza, sypna gdzie trzeba.
Bo to wyrobisko to za legalnie nie brzmi. |
Są uprawnienia na koparki i koparko-ładowarki osobne, i to jeszcze w 3 klasach.
Ta moja koparko-ładowarka to chyba pojazd wolnobieżny. UPRAWNIENIA WYMAGANE DO KIEROWANIA POJAZDAMI SILNIKOWYMI prawo jazdy ( kat.) B uprawnia do kierowania a) pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 t, z wyjątkiem autobusu lub motocykla, b) pojazdem, o którym mowa w lit. a), z przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej masy własnej pojazdu ciągnącego, o ile łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu tych pojazdów nie przekracza 3,5 t, c) ciągnikiem rolniczym lub pojazdem wolnobieżnym, Ale: ŚWIADECTWO KWALIFIKACJI kiedy wymagane lub kto musi posiadać ? kierowca: * pojazdu silnikowego o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 7,5 t, źródło: http://www.roadking.riders.pl/prawo/uprawnienia.htm Moja ma 7520 kg :( Mogę pożyczyć jeszcze inną, o masie 5800kg Hmmm... edit: Idę spać. I tak pojadę, bo pieniądze mi wyparowały cudownie, a muszę mieć ten piach, majster mówi, że 30-40 ton pójdzie :) |
E no, bez jaj. Z prawem jazdy "B" chcesz koparką ciągnąć dwie przyczepy? Do tego jeszcze ciągnąć łyżką? :wow:
Koparką nie można ciągnąć przyczep. Prawko "B" upoważnia cię do kierowania pojazdami o łącznej masie do 3,5t. Jeśli do tego przyczepa, to lekka do 750kg, albo max połowa ciężaru pojazdu ciągnącego. Dwie przyczepy możesz ciągnąć ciągnikiem rolniczym, ale tu prawko musisz mieć "T" albo od "C" wzwyż (B więc też nie wystarcza) Do kierowania koparką potrzeba chyba uprawnień do kierowania pojazdami specjalnymi (lub jakoś tak), do tego chyba dodatkowe kursy na koparki - tu piszę chyba, bo nigdy nie miałem potrzeby wnikać w te tematy. Poza tym nie każda koparka może, w ogóle, poruszać się po drogach. Przeważnie takie cięższe sprzęty przywozi się na miejsce pracy czymś niskopodwoziowym. W starciu z misiakami jesteś bez szans, no chyba że masz jakieś dobre układy z nimi. |
.... toby pani Hania odpowiedziała karnie i majątkowo za nadziewanie osobówek i na drugi raz by się zastanowiła ... Posiadanie uprawnień często zwalnia od myślenia, no ale to są tylko moje wolnościowe poglądy, i tak bez szans na realizację w naszej rzeczywistości.
A tą koparkę bardzo łatwo prowadzi się, jest łamana w połowie, prawie w miejscu zawraca; wspomaganie kierownicy, automat - tylko wrzuca się bieg, gaz i jazda. Prościej niż samochodem, po pięciu minutach pracy potrafiłem kopać dołek. Na wyrobisku będę sam, co najwyżej siebie zabiję, a to nie jest karalne :) |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 09:46. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.