Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   High Definition (https://forum.cdrinfo.pl/f111/)
-   -   Formaty Blu-ray, proporcje obrazu itp. (https://forum.cdrinfo.pl/f111/formaty-blu-ray-proporcje-obrazu-itp-84686/)

reese 02.09.2010 17:55

andrzejj9 w dużej części Cię rozumiem dlatego też ja w przyszłości planuje sobie kupić rzutnik przystosowany do wyświetlania obrazów 2,35:1. [są już takie]. Ponadto mając rzutnik łatwo sterować proporcjami obrazu: wystarczy albo wysunąć albo wsunąć trochę ekranu :] (tutaj dobre są ekrany z elektrycznym wysuwaniem na pilota).
----

Myślałem, że w BD w końcu wprowadzą pan&scan (były przymiarki na dvd ale jakoś to się nie przyjęło). Dużo o tej metodzie można wyczytać w kmf'ie (klub miłośników filmów) Chodzi tutaj o dodatkową wiedzę o odtwarzaniu filmu w każdej klatce - jak ma być kadrowany do np.16:9 (gdy pierwotnie jest 2,39:1): taka metoda daje dużo lepsze rozwiązanie niż prymitywne obcinanie symetrycznie boków.

Można się za to pocieszyć, ze w BD-java można ponoć ściągnąć z oficjalnej strony lektora i w czasie rzeczywistym "wmuksować' go do najlepszej jakości dźwięku dostępnego na płytce - ale nie wiem jak to jest z praktyką, tylko tak gdzieś czytałem że teoretycznie BD-java to umożliwia. Próbował ktoś już tego?

Pozdrówka!

andrzejj9 26.03.2010 07:07

Nie wiem czy to pocieszające, ale umiejętność czytania ze zrozumieniem zanika nie tylko w Polsce.. Napisałem do sprzedającego z jednej aukcji pytając, czy poza regionem te wydania różnią się od siebie (dając link do aukcji drugiej). Otrzymałem odpowiedź, że na jego aukcji jest wydanie Region B, czyli odtwarzane w takich a takich krajach, natomiast na tej drugiej jest Region Free.. Fascynujące kurcze.. w życiu bym na to nie wpadł..

Doceniam szybką odpowiedź, ale.. chociaż nie.. takiej odpowiedzi nie doceniam. Pytanie pozostaje aktualne (chyba, że teraz napiszę do tego drugiego..).

Reetou 25.03.2010 23:47

A propos "a propo"...

andrzejj9 25.03.2010 23:14

A właśnie a propo wydań. Chyba sobie w końcu sprawię Earth na blu-ray'u. Poszukałem na Ebay'u i dwie oferty zwróciły moją uwagę:

http://cgi.ebay.pl/Planet-Earth-Comp...item19baf7df48

http://cgi.ebay.pl/Planet-Earth-Box-...item4a9fbcf55e

Czy one się czymś różnią? Wyglądają identycznie, ale w opisie jednego jest Region Free, drugiego Region 2. Przyzwyczaiłem się już, że wydania amerykańskie, brytyjskie i polskie różnią się od siebie (na inne nie patrzę), ale jeśli jeszcze mają być różne w jednym kraju, to za dużo już tego szczęścia..

andrzejj9 16.02.2010 14:01

No tak, ale jedno, jeśli w ogóle jakiś stary film trzeba przerobić i efekty mogą być różne, a co innego, kiedy np. wydania amerykańskie ma bardzo dobrą jakość obrazu, a wydanie polskie fatalną. Może to lekka przesada, ale był jakiś tytuł i to wcale nie dawno, gdzie na jednym wydaniu obraz miał prawie 2 razy objętość (w gigabajtach) w porównaniu do drugiego.

W tym momencie, jak interesuje mnie jakiś tytuł i tak zaczynam od lektury kilku stron, gdzie są dokładne recenzje z uwzględnieniem jakości obrazu i dźwięku, a potem sprawdzam, jakie to jest wydanie (z jakiego kraju) i tam kupuję. A teraz wychodzi, że jeszcze warto by patrzeć na format obrazu, bo gdzie indziej może być lepszy. Dla mnie przesada..

Jabba the Hutt 16.02.2010 13:35

Andrzejj9 pewnie już to wie, a i inni powinni,że transfer obrazu na płyty BD nie zawsze wychodzi szczęśliwie. Przykładem jest według forum HDTVPolska słynny Gladiator, gdzie videofile skarżą sie na jakość obrazu. Czy mają rację ? To juz każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Jakość obrazu zalezy od tego czy wykonano go z negatywu czy późniejszych kopii a nawet kopii kopii. Materiał filmowy trzeba restaurować, najlepiej komputerowo, klatka po klatce (bo jeśli robi to automatycznie sam komputer to wychodzą czasem dziwne rzeczy). Należy uważać z filtrami odszumiającymi i wyostrzającymi krawędzie (EE). Także kodowanie filmu (stratne) może być wykonane ze zbyt dużą kompresją. Wtedy bitrate jest za mały. Wszystko generuje koszty a ksiegowi starają się je obcinać, kosztem...późniejszego wydania płyty i wrażeń widza.

andrzejj9 16.02.2010 07:21

Ok, czyli nie dość, że jest pomieszanie z tymi formatami, to wychodzi jeszcze, że kupując Blu-ray trzeba patrzeć na nie tylko na jakość wydania, kodowanie obrazu i dźwięku, ale także jego format? Chyba coraz bardziej zaczynam lubić zwykłe divixy...

M@X 16.02.2010 01:09

Swietny artykul :-)! Reputa leci!

EDIT : Albo i nie :-(... Mowia ze za czesto Cie chwale...

Jabba the Hutt 16.02.2010 00:48

W latach 90-tych TV zmieniła format wyświetlania na bardziej panoramiczny. Format 16:9 (1,78:1) dla TV HD był kompromisem pomiędzy wszystkimi formatami obrazu TV i kinowego. Takie proporcje są też standartem zapisu na płytach BD i lepszych DVD-Video. Bliższy formatowi 16:9 jest format 1,85:1 (róznica powierzchni to tylko 4%).W produkcji filmu dla TV i BD albo korzysta się z otwarcia kadru w transferze i skanowaniu w proporcjach 1,78:1 (jesli naświetlano pełną klatkę filmu) albo przycina kadr z 1,85:1 na 1,78:1 (film naświetlano już w proporcjach 1,85:1). W obu przypadkach kompozycja kadru pozostaje taka sama. TV HD często stosuje otwieranie kadru lub przycinanie do 1,78:1. NA BD zostawia się raczej orginalny format.
W przypadku Super 35 można "otworzyć kadr" (opcja Open Matte) aż do 1,78:1, przez co film może stracić częśc artystycznego wyrazu (zobaczymy więcej niż chciał reżyser, możemy ewentualnie zobaczyć części scenografii, mikrofony) Nie jest to aż taki problem (kazdy film jest obecnie robiony z myślą o transferze także wideo). Transfery na BD pozostają zwykle przy orginalnym formacie 2,39:1 (czyli Super 35 w tym przypadku) a dls TV formatuje się je procesem Open Matte do 1,78:1.
JAko ciekawostkę autor artykułu w A/V podał,ze Piratów z Karaibów na BD przygotowano źle bo film był robiony już pod "otwarcie" na 16:9. Ale gdy przygotowywano go na BD, w formacie 2,39:1 kaszetę ustawiono centralnie i w niektórych ujęciach aktorzy mieli poucinane głowy a część akcji działa się poza widoczną częścią kadru.
- format stricte anamorficzny mozna przetransferować od 1,78:1 obcinając boki do tej proporcji. Traci się jednak 25% kadru. Transfery BD są więc dokonywane w orginalnym formacie. Telewizyjne sa jednak przycinane bo przeciętny telewidz nie lubi tych czarnych pasów i nie zważa na utratę części kadru.

Ciekawie wygląda w artykule kadr z Gladiatora. W kinie ,kiedy Maximus jedzie na koniu, ma obcięty czubek hełmu i końskie uszy. W Wersji Open Matte w kanadyjskiej TV hełm jest pełny a koń ma praktycznie cały łeb w kadrze. Widzimy też całą rękę Generała z mieczem i popręg na szyi konia.

za Audio/Video z 2008 roku - artykuł Transfer obrazu filmowego na DVD i Blu-Ray Wojciecha Janio.

Jabba the Hutt 16.02.2010 00:18

Za Audio Video z 2008 roku.

Ewolucja formatów kinowych :
- pierwsze półwiecze kinematografii - obraz miał niemal kwadratową proporcję boków 1,33 : 1. Identyczny format przyjęła telewizja w latach 30-tych (4:3).
- w latach 50-tych kino poczuło się zagrożone ekspansją TV i zaczęło konstruować formaty niekompatybilne z telewizyjnym, panoramiczne.
- wojna formatów zakończyła się w połowie lat 60-tych, kiedy to w USA wypracowano dwa formaty używane do dnia dzisiejszego : 2,39:1 oraz 1,85:1.
- kinematografia europejska stosuje także format 1,66:1
- w erze kina niemego kamera naświetlała na taśmie 35 mm klatkę filmu o wymiarach 24,89x16,67 mm2 (1,33:1). Projektory posiadały ramkę, która ograniczała powierzchnię wyswietlanego obrazu o 5%. Aby wyeliminować niedoskonałosci obrazu na brzegach naświetlonej klatki. (obecnie nazywamy to overscan w TV)
- w 1932 Akademia filmowa zaproponowała format dla filmów dźwiękowych (klatka 22x16mm2) o poporcjach 1,37:1 . (zrezygnowano z formatu 1,17:1).
- formaty 1,66:1 i 1,85:1 biora się z przesłonięcia górnej i dolnej części klatki formatu 1,37:1 (już na etapie kręcenia filmu - kaszeta w kamerze czyli opcja hard matte albo na etapie tworzenia kopii pokazowych - soft matte. Drugie rozwiązanie pozwala w postprodukcji przesuwać kadr w pionie i np. powiększać kadr do proporcji telewizyjnych).
- najszerszy dziś format kinowy to 2,39:1. Uzyskuje się go przez proces anamorficzny : naświetlanie klatki o proporcjach 1,19:1 stosując specjalne obiektywy, które ściskają obraz w poziomie o czynnik 2. Dzięki temu wykorzystuje się o wiele większą powierzchnię taśmy niż w formatach 1,66:1 i 1,85:1. Format ten nazywany jest Scope (od Cinemascope) a wartość proporcji na okładkach płyt jest podawana jako 2,35:1 (poprzez sentyment do produkcji anamorficznych z lat 1958-70, które miały takie proporcje). proces anamorficzny jest drogi, powoduje zniekształcenia obrazu i artefakty, obiektywy są droższe a kamera nie rejestruje niczego powyżej i poniżej kadru.
- format Super 35 - w formacie tym naświetla się pełną powierzchnię pojedyńczej klatki 35mm a potem kadruje się z niej obraz o proporcjach 2,39:1. (np. film Camerona "Otchłań" z 1989.) Dzięki obróbce cyfrowej format ten nie musi już powstawać przez kopiowanie obrazu przez specjalne soczewki na format anamorficzny.

Kris 12.02.2010 08:24

"Wzruszyła mnie twoja historia" chciałoby się rzec.

Nic innego nie pozostaje, tylko czekać na premierę danego tytułu w 4:3 na Polsacie...

Za przedmówcami - od tego są klawisze 'zoom' tudzież 'aspect' w TV lub odtwarzaczu, żeby każdy mógł sobie dopasować, obciąć, powiększyć obraz, tak jak lubi.

andrzejj9 12.02.2010 07:00

Generalnie macie oczywiście rację. Jednak naprawdę w przypadku filmów na DVD (nie mając zaznaczanych żadnych dodatkowych opcji), większość filmów oglądałem na całym (lub pawie) ekranie. Dopiero na Blu-Ray okazało się. że mam niby lepszą jakość, ale wyraźnie mniejszy ekran. Jak widzę coś za coś i nie ma innej możliwości, jak tylko to, że filmy na całym ekranie są w jakiś sposób obcięte. Ale naprawdę przez te wiele lat oglądania filmów w ten sposób (telewizja) nigdy mi to nie przeszkadzało. Nawet jeśli widziałem tytuły, na których wcześniej byłem w kinie, więc co teoretycznie powinno mnie razić.

Sam więc nie wiem.. Z jednej strony obcinanie jakiekolwiek filmu faktycznie jest nienajlepszym rozwiązaniem. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie w domu telewizora o proporcjach kinowych. 16:9 jest chyba jakimś kompromisem, ale tak naprawdę jak się dobrze zastanowić, to więcej tu wad niż zalet - nie dość, że powierzchnia ekranu wyraźnie mniejsza niż w porównywalnych gabarytowo 16:10 nie mówiąc o 4:3, to jeszcze jej wyraźna część pozostaje niewykorzystana..

M@X 12.02.2010 00:14

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1073629)
Poczytałem trochę i wychodzi mi na to, że te filmy są w formacie 21:9 i.. teraz zastanawiam się po jaką cholerę?? Monitorów w takim formacie nie ma wcale, telewizów jest kilka sztuk i są bardzo drogie, zresztą nie sądzę, żeby miały się przyjąć, bo taki format jest już po prostu niewygodny (co innego w kinie).

Telewizor, jak sama nazwa wskazuje, sluzy do ogladania TELEWIZJI... 16:9 nie jest formatem PANORAMICZNYM, lecz dziwadlem wymyslonym na potrzeby telewizji - w kinie 16:9 nazywa sie formatem POSZERZONYM. Filmy jednak kreci sie do KIN i to najczesciej w formacie 64:27 (2.35:1) co jest najblizsze zasiegowi jaki ogarnia ludzkie oko. I teraz jest wybor - albo masz czlowieka SWIADOMEGO ktory wie, ze taka byla wizja rezyserska i pelnie obrazu uzyskasz majac czarne pasy u gory i dolu ekranu, albo masz buraka ktory na forach krzyczy ze "zaplacicl za telewizor i chce wykorzystywac jego caly obszar" i nawrzuca w opcjach TV wszelkich zoomow i innych pasci by zbeszczescic obraz. Najczesciej jeszcze wlaczy jakis uklad 100-200 Hz sprawiajacy ze film wyglada jak "Na wspolnej" (zadnego poszanowania dla 24 klatek)...

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1073660)
Dopiero na Blu-ray'u spotkałem się z jeszcze 'dłuższym' formatem i nie mogę zrozumieć, po cholerę jest to robione?

Nie spotkales sie, bo albo w opcjach odtwarzacza programowego badz sprzetowego miales zaznaczona obrobke obrazu anamorficznego. Przez co obraz z 64:21 byl przeskalowywany do 16:9 ucinajac kawalek obrazu. Swietokradztwo...

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1073693)
Przez wiele lat oglądałem filmy w telewizji w formacie 4:3 i nigdy problemem nie było, że obraz jest jakoś wyraźnie obcięty, nierównomiernie rozciągnięty czy coś podobnego.

Byl tylko tego nie dostrzegales. Znajdz sobie porownania klatki oryginalnej i "zbeszczeszczonej" na potrzeby telewizji. Zreszta... Tak jak pisalem... Telewizor jest do telewizji - jak sie nie godzisz z paskami w FILMACH to kupujesz projektor. Bo on sluzy do filmow. Mnie ten etap czeka za pare lat mysle jak powieksze mieszkanie. Ale poki co ani mi w glowie zoomowanie, niszczenie wizji rezysera i... filmu jako takiego,

andrzejj9 11.02.2010 20:40

Teoretycznie masz rację i się z tym zgadzam. Problem w tym, że rezultaty jednak są inne. Nie zawsze, ale przy bezpośrednim porównaniu okazuje się, że w telewizji jednak zwykle jest mniej obcięte. Nie wiem, w jaki sposób.

Maker3 11.02.2010 20:00

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1073693)
No dobra, ale mnie nie kina interesują, bo w nich ekranu od dłuższego czasu są mniej więcej takie same, ale filmy oglądane w warunkach domowych. Przez wiele lat oglądałem filmy w telewizji w formacie 4:3 i nigdy problemem nie było, że obraz jest jakoś wyraźnie obcięty, nierównomiernie rozciągnięty czy coś podobnego. Nawet filmy, które widziałem w kinie, nie wyglądały mi w telewizji na przerobione.

Jeśli więc dało się to zrobić z formatem 4:3 to z pewnością i to dużo łatwiej da się również do 16:9. I tu wracam do pytania - po cholerę używać formatu, którego i tak praktycznie nikt nie jest w stanie w odpowiedniej jakości obejrzeć? Takich telewizorów nie ma i nie sądzę, żeby się przyjęły, bo poza kinem są po prostu niewygodne, monitory komputerowe w ogóle nie wchodzą w grę (już format 16:9 robi się w niektórych zastosowaniach niewygodny).

W efekcie mamy więc obraz, który zajmuje niewiele ponad połowę ekranu. To ma być normalne?

Filmów w 4:3 nikt nie kręci, takie filmy mają po prostu obcięte boki.
Tak samo możesz obciąć sobie film w 21:9, chyba masz na pilocie guzik "aspect" lub coś podobnego.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:02.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.