![]() |
Cytat:
:D |
u mnie od 200 w górę i tez z kuponem lotto, swoją drogą ciekawe czy kiedyś młodzi wygrali i dobroczyńca dochodził udziału wygranej:)
|
Ha, dobre pytanie... Chyba łazi w tę i nazad po uczelni, stanowiąc tło ubogacające fabułę :szczerb:
|
Jarson, nie wiem jak inni, ale ja nie rozumiem jaką rolę w twojej opowieści odgrywa koleżanka :(
|
Cytat:
|
Tak jak inni - od 300 wzwyż. Zamiast kwiatów daj im kupon lotto (ostatnio takie życzenie młodych widziałem na zaproszeniach). :)
|
500 znajomi, rodzina 700-1000
Nie idz na to wesele i kup lepiej cos na imprezke:D |
Na rodzinnym jeszcze nie mialem okazji dawac... Znajomym ostatnio dalem 200. Nie wiem czy to duzo czy malo, jak na znajomego - ot, taka kwota mi w glowie zaswitala...
|
BTW, skoro o Cejrowskim mowa ;)
Kilka tygodni temu na seminarium koleżanka usiadła do komputera, żeby napisać jakieś podanie. Promotorka nie widziała ekranu monitora, więc powiedziała, żeby w razie potrzeby włączyć komputer, a jeśli ktoś jest już zalogowany, skorzystać z jego konta. Zerknąłem odruchowo na ekran i zobaczyłem, że uruchomione jest konto... właśnie Wojciecha Cejrowskiego. Wiedziałem, że studiuje u nas, ale nie wiedziałem, że pisze pracę w tej katedrze i na tym komputerze ;) Obok leżały jego okulary, a po wejściu na konto była tam otwarta jego praca. Aż mnie kusiło, żeby siąść pod byle pretekstem do kompa i wysłać sobie pracę na maila, ale dałem sobie spokój - o ile tylko dokończy tę pracę, to i tak będzie dostępna w archiwum. Potem kilka razy mijaliśmy się tu i tam z Panem Wojciechem, choć ogólnie nie miałem zbyt wiele szczęścia pod tym względem - koleżanka kilka razy nadziewała się na niego twarzą w twarz w katedrze ;) |
Cytat:
Nie zauważyłam, by ktoś był niezadowolony. Nasze relacje się nie zmieniły ;) Zamiast kwiatów państwo młodzi zażyczyli sobie filmy z udziałem Wojciecha Cejrowskiego. Zrobiliśmy zrzutkę po 30 złotych, żeby się nie dublować. |
Byłem na weselu świadkiem mojego serdecznego kumpla, było ok. 300 osób, głównie z rodziny panny młodej.
Stałem za nim i odbierałem prezenty. Koperty przekazywałem bratu kolegi, stojącemu obok mnie. Podejrzałem w jednej kupon Totka: zacząłem wtedy otwierać koperty i ostentacyjnie podawać banknoty i kupony bratu... I już same banknoty leciały.... Oczywiście widząc starszą babcię, nie otwierałem koperty, z wyczuciem działałem. Ale na panów w gajerkach podziałało. |
"Jest wśród nas sporo osób młodych, które ostatnio pobierały się " - To Ja, To Ja !! A w zasadzie Lady Eva i Ja !!!!! :)
A poważnie - chyba 500 zł jeśli Cię stać. Ale moja szkocka dusza podpowiada 300 zł. Więcej dają zwykle rodzice chrzestni i Ci, którzy naprawdę mają kasę i mogą ją dać. Więc te 500 to chyba będzie wystarczająca suma. Aha - dojdzie jeszcze ta "pocztówka" z życzeniami i kwiaty. Proponuję po 'szkocku" bez kwiatów. Młodzi dostaną ich tyle,że nie zauważą. Z doswiadczenia wiem,ze na drugi dzień 1/4 kwiatów szlag trafia. Te co zostały daliśmy z Ewą do katedry wrocławskiej i trochę dla Rodziny. |
Ze trzy stówy trzeba zawsze dać, niech pokryje wydatki: półtora litra wódki - niech będzie 65, zagrycha... może wyjść i stówa, sala, kapela... niech będzie następna stówa. Zostaje 35 na opatrunek dla pobitego perkusisty. ||
|
Ja bym się przychylał do widełek ynsiwy - Rycho (a właściwie Ela :P). Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dać więcej; tu istotnie grę odrywa nie co innego, a nasza własna ochota, która związana jest z tym, jak "bliscy" są nam konkretni bliscy.
|
każdy daje na tyle ile go stać :) nie rozumiem ludzi którzy żeby się pokazać kredyty biorą albo cuś...
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 15:35. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.