![]() |
Ok :) skupię się na tym LaTeX :)
Pierwszą pracę pominę jako, że mam zamiar to sprawnie zrobić - wiem, że słowo 'sprawnie' kłóci się z Wordem no ale będzie ;) Do LaTeX zajrzę na spokojnie, zacznę się najpierw bawić od małych rzeczy do większych. Tak czy inaczej udało Ci się mnie zaciekawić :D |
Jeśli już, to zacznij raczej od LaTeX.
TeX jest dobry wtedy, gdy LaTeX nie wystarcza. Albo gdy chcesz złożyć coś poważnego i masz wiedzę o składzie (znajomość Worda to żadna wiedza, wręcz przeszkoda, bo tam bajzel jest). Sam LaTeX jest spójny,logiczny i prosty a najwięcej czasu spędzisz zapewne konfigurując środowisko. Cytat:
Jeśli chcesz używać LaTeX, to musisz zmienić przyzwyczajenia. Czyli najpierw piszesz, a potem formatujesz gotowy tekst. Coś jak pisanie postów na forum :) Mi to pasuje, bo mogę skupić się na tekście, a nie na jego wyglądzie. Oczywiście takie rzeczy jak np. przypisy, wymagają od razu wprowadzenia metajęzyka, ale jako że to czyste txt, możesz to sobie zrobić dowolnie, stosując nawet własne znaczniki, a potem jedną komendą podmienić na LaTeXowe. Tyle, że to wymaga podstawowych umiejętności obsługi unixowych narzędzi tekstowych albo umiejętności obsługi edytora tekstowego. Błędy kompilacji będą zawsze, TeX skrupulatnie ostrzega o każdym najmniejszym problemie (możesz mu podać, aby się mniej przejmował i nie był taki zasadniczy :) ) Czasu to Ty raczej nie zaoszczędzisz przy pierwszej pracy. Jeśli nauczysz się porządnie tego systemu, to może dopiero przy następnej. Ale w zasadzie, moim zdaniem, używanie TeX/LaTeX zaprocentuje tylko na UNIX-like, bo to jest typowy unixowy program, który nijak się ma do logiki Windows. Co do dyskusji Mac kontra Win to może pozostawmy ją nierozstrzygniętą :) Tym bardziej, że Mac, mimo że moim zdaniem jest doskonałym wdrożeniem UNIXa na desktop, to wcale nie jest maszyną moich marzeń. Marzę raczej o doskonałym UNIX, bez błędów i z GUI, które implementuje logikę klocków LEGO: tak jak unix shell, w którym z maleńkich programów można składać ciągi wykonawcze. Ale czegoś takiego nie ma, to na razie Matrix :) Pewnie Apple to wymyśli, gdy będę starym dziadkiem :) |
Cytat:
Miło by było np. w szybkim czasie zrobić konwersję filmu BD no ale na Macu ani to szybki ani możliwe... Cytat:
Worda znam dość dobrze a Tex'a nie znam teraz kwestia czy nauka tego nie zajęłaby mi tyle czasu co napisanie na spokojnie tego w Wordzie :D Jestem zdania, że narzędzie ma ułatwiać pisanie tak aby autor nie zastanawiał się co i jak tylko pisał a jeśli zamiast pisać nowy wątek zastanawiałbym się nad jakimś skomplikowanym parametrem albo wyskakiwały by błędy kompilacji to bym to sobie darował. Cytat:
Cała siła była w jakimś mini linuksie, którego to ostatnio zblokowali. A klaster tworzył USAF. |
Jeszcze co do "wydajności", który komputer jest "mocniejszy: myśląc w ten sposób należy kupić najlepszą obecnie dedykowaną maszynkę, za parę dolarów, czyli Sony PSP3. W klastrach ma toto wydajność jak wielkie maszyny IBM :) Muszą to blokować, żeby nie wnerwiać amerykańskich gigantów.
Gdzieś widziałem fajny dokument z MIT, opisujący testy wydajności tego maleństwa, może jutro znajdę i wkleję w ten post. |
Ilość załączników: 1
Cytat:
Takie wydajności w zmiennoprzecinkowych miał prosty RISC sprzed 15 lat. Np. taki DirectX jest koszmarkiem, który jest wydajny, bo tak sobie rynek ustawili. Dla mnie komputer ma tylko obsługiwać współcześnie serwowane media, programy; po to czasami unowocześniam sprzęt. Ale niestety mam świadomość, że to samo można by osiągnąć szlifując soft (i wywalając wsteczną kompatybilność architektury). Powyższe dotyczy również Maca, ale Apple moim zdaniem i tak jest odważniejszy, przeciera szlaki i za to ich lubię (chociaż mało korzystam z produktów). A cena samego OS X jest chyba nieistotna, bo on i tak praktycznie nie działa bez sprzętu Apple. Apple nie zarabia na sprzedaży samego systemu, stąd prawnie blokuje produkcję hakintoszy. Rozumiem ich, gdyby pozwolili na szerokie stosowanie OSXa, zaraz by stracili dobrą markę, bo okazałoby się że system nie działa dobrze na każdym ustrojstwie wyprodukowanym w chińskiej fabryce. Dostosowanie OSa, żeby działał na każdym komputerze, wymaga zupełnie innego modelu rozwoju, właśnie takiego jaki przyjął MS Windows. Cytat:
Niemcy często używają TeXa, szczególnie BibTeXa, zapewne przez swoje umiłowanie do porządku. Spróbuj, to jest zupełnie inne doświadczenie niż praca z word procesorami WYSIWYG. Albo pokochasz albo znienawidzisz. W skrócie: aby zacząć, potrzebujesz oczywiście samej dystrybucji TeX/LaTeX. Potrzebujesz także normalnego zaawansowanego edytora tekstowego, czyli takiego który nie ingeruje w ASCII/Unicode i nie używa metajęzyka opisu wyglądu tekstu. Ja na windowsie używam PSPad (taki sobie, może być) a na unix/linuks ..... hmmm, tutaj możesz przystąpić do obozu vi (vim) lub emacs.... Subiektywnie proponuję vi, ale twój wybór :) Na windowsie też działają te edytory, ale ja nie korzystam, bo instynktownie próbuję wtedy wywołać inne unixowe bajery i denerwuje mnie ich brak. Oprócz edytorów zapewne dojdziesz do wniosku, że musisz poznać takie rzeczy jak grep, sed, awk.... Do vi jest świetna książka O'Reilly/Helion. Załącznik 55409 Wracając do TeX: zapoczątkował go w latach 70 Donald Knuth, autor The Art of Computer Programming. Miał na celu zbudowanie doskonałego systemu składu. TeX jest w zasadzie nierozwijany, tylko udoskonalany - jego numeracja wędruje do liczby pi.... Ma tylko jeden nierozwiązywalny drobny problem techniczny, gdy poczytasz, to dojdziesz jaki :) Ale to naprawdę szczegół, ciekawostka. TeX jest "zecerem". Dajesz mu na wejściu plik txt z właściwą informacją oraz włączonymi komendami, mówiącymi jak to sformatować. Na wyjściu dostajesz specyficzny, uniwersalny plik wyjściowy, który możesz przekształcić do PS/PDF itd Znakomicie pomaga w tym automatyka unixowego shella, a na win trzeba naklikać się. Komendy TeXa nie opisują logicznego układu tekstu, one mówią wprost TeXowi o tym, gdzie ma co umieścić. Stąd "zecer", bo wiedzę o tym jak ma wyglądać np. tytuł książki, musisz mieć Ty sam, a TeX tylko wykonuje polecenia, składa litery w ciągi, wskazanym fontem. Dla jasności: TeX nie wie nawet co to jest akapit, nie wie co to wyróżnienie; to wszystko musisz zdefiniować sam. TeX podczas pracy wywołuje program METAFONT, którego poznanie (później) również polecam. Fantastyczna wycieczka w świat czcionek, fontów, krojów pisma... Moim zdaniem najlepszą książka do TeXa jest publikacja samego D. Knutha (chyba, że wyszło coś nowego, mi nieznanego). Można ją zamówić na Amazonie, ale kosztuje sporo. ------------ Natomiast LaTeX jest zestawem makr do TeXa, autorstwa Lesliego Lamporta. Stosując LaTeX w pliku zamieszczasz komendy logiczne, czyli np. mówisz: tu jest tytuł, tu nagłówek, tu akapit, tu wyróżnienie itd a LaTeX sam dobiera odpowiedni wygląd. Wybierasz w zasadzie tylko rodzaj dokumentu (list, artykuł, dysertacja, książka) i format papieru. Stąd LaTeX bywa nazywany "redaktorem". Możesz napisać swoje rodzaje dokumentów (trudne), albo prościej: tworzyć własne makra, zestawy komend itp Jak w każdym innym języku programowania, możesz tworzyć swoją bibliotekę, do wykorzystania w innych pracach. Założenie LaTeXa co do wyglądu dokumentu możesz modyfikować (poprzez jego komendy lub komendy TeX), ale należy z tym uważać: najlepiej przeprowadzać modyfikacje tak, aby utrzymywać istotę LaTeXa, czyli formatowanie logiczne. Czyli np. zamiast mówić mu, że ma pisać kursywą czy italikiem, zdefiniować globalnie nowy rodzaj wyróżnienia i stosować w dokumencie definicję. Jeśli zaczynasz omijać automatykę LaTeX, to lepiej go po prostu porzucić i defioniować w czystym TeX. ------------- Do TeX/LaTex istnieją gotowe "translatory" z podzbiorów SGML: HTML. XML, MathML itd Można też samemu napisać konwerter, no wszystko można z tym zrobić, bo to jest czysty tekst opakowany w jasny, sformalizowany metajęzyk. Właśnie! TeX/LaTeX jest mistrzem w składzie wzorów matematycznych. To trzeba zobaczyć :) ---------------- Oprócz tego polecam BibTeX, dodatek do składu bibliografii/cytowania. Jedną komendą zmieniasz w całej pracy system cytowania z oksfordzkiego na harvardzki :) Potężne narzędzie. ---------------- Do LaTeX przeczytaj dokument lshort2e.pdf (jest polskie tłumaczenie). Część porównań wziąłem chyba stamtąd, siedzą mi w głowie :) Na studiach składałem prace w TeX. Były to czasy, gdy domowe drukarki dopiero upowszechniały się; część pisała ręcznie, część dawała prowadzącym koszmarki z Worda. Ja często słyszałem "ale ładne, wygląda jak książka" :) |
Cytat:
Ściągnąłem sobie jakiś edytor ale mam błąd: Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
OSX jest tańszy od Windows lecz dobry (dużo mocniejszy) PC z Windows jest tańszy (duużo) od Maca z OSem. PC po prostu bardziej się opłaca... Cytat:
|
OS... tak offtopic. Właściwie ludzie się podniecają się niepotrzebnie OSami. Przecież liczy się oprogramwanie z którego korzystamy. Jeden grafikę, jeden muzykę. Wiec własciwie wygląd OS nie ma znaczenia, byle działał.
|
Cytat:
Maki należy raczej porównywać cenowo z ofertą Red Hat Workstation czy ofertą Suna, stacjami z AIX, Tru64 UNIX itd. Oczywiście Apple marketingowo, softwarowo to target masowych desktopów a pozostali rynek serwerów i specjalistycznych stacji roboczych, ale i tak między nimi jest więcej podobieństw niż pomiędzy OS X a Windows. To jest ta sama filozofia budowy systemu, ta sama jakość, tylko inna realizacja i inne priorytety. A że Apple to udostępnił na rynek masowy... fajnie, zrealizował niespełniony sen fanów Linuksa. Przed erą Linuksa UNIXy kosztowały nawet kilkadziesiąt tysięcy dolarów za licencję... //edit THX yahol, to nie kupię Ojcu Offica (sam go też rzadko używam, wstyd się przyznać, ale głupie pismo do urzędu składam w TEX/LaTEX... lub w WordPad) |
1. Be-ze-du-ra! Mac kupiony w USA ma normalna działająca gwarancje na EU!
Takiej gwarancji nie maja jedynie komputery kupione w Zjednoczonych Emiratach! Ta jest normalna i działająca. 2. Magc Trackpad - jeżeli lubisz touchpady Appla, to coś dla ciebie, to po prostu zewnętrzny touchpad do kompa z myszka, zamiast myszki. Palcówki, gesty, itepe... 3. Nie spotkałem się z polska wersja językową dla MS Office for Mac!!! Teraz będzie wersja 2011 dla Maca, która może mieć język polski. Normalnie trzeba dokupić słownik polski do takiego Offica. Po instalce na SL, interfejs powinien być po polsku, ale pewien nie jestem, używam iWorka. Ten jest spolonizowany, ale niekompatybilny w całości z Officem. Lepiej stosować bezpłatny Open Office dla Maca, jest po Polsku, ma słownik i w menu kontekstowym wszelkie formaty zapisu i odczytu. |
Już miałem dziś kupić Della przez sieć, ale gdy doczytałem, że w pudle są 3 OS (Vista 32bit PL, Vista 64bit EN i upgrade do Win7), to zwątpiłem... Mi to ryba, ale mój Ojciec nie będzie się pitolił z instalacjami OS.....
Wśród opcji, które rozważam jest ściągnięcie iMac z USA. Jednakże kolega, zapalony applowiec, mi teraz podpowiada, że za chiny nie uznają mi w Europie gwarancji. Prawda to? Jeśli to prawda, podejrzewam, że to samo może tyczyć okazji allegrowych oraz okazji w sklepach internetowych - rozrzuty cenowe są naprawdę potężne, Imac 27 cali z procesorem i7 kosztuje z VAT od 7 do 12 tysięcy. Część z nich może być ściągana z Ameryki. Aha, Magic Trackpad, ki diabeł? Dobre toto? Microsoft Office Mac 2008 - Home and Student Edition, kupione w USA, czy zawiera w sobie język polski, tak jak sam Mac OS X, czy dla każdego języka są różne wersje? |
Cytat:
Jednak jeśli chodzi o hardware to zero przecinek dwa : nieskończoności mając na uwadze cenę. |
Tu /M@X ma absolutna racje:
-jeżeli chodzi o design i system, to wynik Apple contra reszta świata wynosi nieskończoność : zera :) |
Cytat:
All-in-one? iMac. Tylko. I bralbym 21ke. Nie ma co przeplacac, ekran wystarczajaco ogromny, a 27 sprawdza sie raczej tylko przy montazu wideo... |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 19:43. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.