![]() |
najlepiej zabrac kasę społeczeństwu, a sobie zostawić ...
|
Cytat:
To gdzie by te pieniądze trafiły, jakby nie było reformy? Cytat:
Cytat:
Co najwyżej użyłbym słowa "manipulacja" w odniesieniu do twierdzenia, że ktoś chce zabrać pieniądze i że to jest zmiana niekorzystna dla przyszłych emerytów. Podobnie jak manipulacją było zachwalanie reformy w momencie jej wprowadzania. |
Ale brednie. Przecież OFE nie inwestują tylko w obligacje.
Rząd to raczej nie panuje nad niczym. Spisek funduszy emerytalnych? No tak, sztuczna mgła. :rotfl: |
Cytat:
Co do kwoty - kwestia przeliczenia i ustalenia ile trzeba odkładać i ile trzeba na przeżycie w wersji "basic" przy założeniu, że emeryt ma już spłacone mieszkanie i co tam jeszcze potrzebuje. Myślę, że 200 zł to z zapasem wystarczy na emeryturę w wysokości 1000zł (wg dzisiejszych pieniędzy - nominalnie za 40 lat to nie wiadomo ile to będzie ;) ). Ale być może wystarczy te proponowane 120 zł? Tak czy inaczej - nawet ktoś z płaca minimalną płaciłby dużo niższą składkę na ubezpieczenie emerytalne. Teraz i tak każdy, czy to biedny, czy bogaty ma na indywidualnym koncie zapisywane wpłaty. I są one rewaloryzowane. Pieniędzy na koszty obsługi ZUS musi szukać gdzie indziej. Cytat:
Zadłużenie skarbu państwa to 796mld. Co oznacza, że gdyby nie utworzenie OFE, to zadłużenie naszego kraju byłoby o prawie 1/3 niższe, bo pieniądze trafiłyby do ZUSu. Ile faktycznie skarb państwa jest zadłużony w OFE - nie wiem. Jest jeszcze jedno poważne zagrożenie związane z ogromnym kapitałem, jakim dysponują OFE (a ciągle rośnie - w zeszłym roku o 43 mld zł). Taki ogrom pieniędzy w rękach niezależnych od państwa to oddanie władzy. Tak naprawdę gospodarką i finansami rządzą nie odpowiednie ministerstwa - lecz OFE. Mając taką kasę względnie drobnymi ruchami są w stanie drastycznie zmienić kurs walut czy notowania giełdy. Może to też rząd uwzględniał i chce odzyskać władzę? |
@Wawelski
W zasadzie się z Tobą zgadzam, poza jednym punktem: Cytat:
Też uważam, że OFE nie są niczym wspaniałym. Tyle, że reforma w wyniku której powstały wzięła się stąd, że ZUS też do najwspanialszych instytucji nie należy. I najwyraźniej była to średnio trafiona reforma. Jeśli teraz nastąpi zwrot ku staremu systemowi, poprzez odebranie OFE sporej części wpływów, to budżet zostanie nieco odciążony, bo mniej pieniędzy z niego będzie przeznaczane na emerytury. Tylko czy to dobrze (w aspekcie dziury budżetowej), czy źle (w aspekcie powrotu do systemu "jeśli za x wszystko będzie git, dostaniesz pieniądze na emeryturze")? Tak czy owak jesteśmy z długiem publicznym w ciemniej d***e. Różne są opinie, kto jest winny, ale to w zasadzie nieważne wobec faktu. Istotne jest tylko wobec kolejnych wyborów i decyzji, jakie programy popierać (nie podobne do takich, które do długu doprowadziły). I przyznam się, że sam byłbym za zabraniem zysków OFE na rzecz ZUS (czyli de facto na rzecz Skarbu Państwa), gdyby nie jeden malutki problem - jaką mamy pewność, że te pieniądze, jak mawiała moja Babcia, również nie zostaną w bezmyślny sposób "przefiukane"? |
Cytat:
Autorzy strony, jak sama jej nazwa wskazuje, twierdzą inaczej. Więc zdecyduj się - popierasz akcję mającą uratować pieniądze z OFE przed zabraniem, czy twierdzisz, że Państwo i tak nie może ich zabrać? Ja twierdzę, że przy takich założeniach, jakie przedstawił rząd - nie robi różnicy to szaremu obywatelowi. A jak już, to raczej jest dla niego korzystne (o ten haracz, który OFE pobierają, a ZUS nie). Robi różnicę Państwu - bo księgowo ma mniejszy dług publiczny. Robi różnicę OFE - bo tracą kasę. Jedno mi się tylko w tych założeniach bardzo, ale to bardzo nie podoba. Że w kwietniu chcą zmienić zasady podatkowe (ulga podatkowa na wpłaty dobrowolne do funduszy emerytalnych). Święta zasada jest taka, że do końca listopada podatnik musi znać zasady, jakie będą obowiązywały w następnym roku podatkowym. Od tego przecież zależą jego decyzje. Nie można zmieniać zasad gry w trakcie gry. Niezależnie od tego, czy zmiana jest pozornie na korzyść podatnika, czy nie - takie zmiany wywołują chaos, konieczność przeorania systemów kadrowopłacowych i księgowych, konieczność szkoleń. A to kosztuje. |
Tak, tylko że obligacje państwo musi wykupić od OFE a tak pieniądze trafią do czarnej dziury budżetowej i tyle je będziemy widziec.
|
Cytat:
Tylko przy pośrednictwie OFE pomniejszone o haracz (OFE kupują obligacje skarbu państwa - i muszą to zgodnie z prawem robić). Jak będą trafiały do ZUSu - to w całości. Bez haraczu. Ale tak naprawdę tu chodzi o coś innego. Jak trafiają do budżetu przez OFE które kupują obligacje skarbu państwa - to te pieniądze są wykazywane w księgowości państwa jako dług publiczny. Czyli Państwo pożycza pieniądze z z przyszłych emerytur. Między innymi po to, żeby dać ZUSowi na obecne emerytury. I nieładnie to wygląda. Jak pieniądze będą trafiały bezpośrednio do ZUS to nie zostaną wykazane jako dług publiczny. Nie zarobi też swoich 4% pośrednik. Ani nikt nie zarobi na emisji obligacji (a to też kosztuje). Więc tak czy inaczej nasze pieniądze trafią w to samo miejsce. Tylko po zmianach nie zarobią OFE - nic dziwnego, że się awanturują. |
Nie dajcie się zwariować, majstrowanie przy OFE ma na celu utopienie tych pieniędzy w gigantycznej dziurze budżetowej. :]
|
Cytat:
Teraz też tak jest - tyle, że dzisiejsi pracownicy mają zapisane w systemie ile odłożyli. I od tego ma zależeć ich emerytura. Dla tych "ze starego systemu" emerytura nie była uzależniona od tego, ile odłożyli - zasady były pokręcone i nieekonomiczne. Ale nikt się tym specjalnie nie przejmował, bo liczba wpłacających do koszyczka rosła szybciej, niż pobierających z niego kasę. Teraz się to zmienia i koszyczek ma problem. Cytat:
Nie, trzymają w obligacjach skarbu państwa (tak samo pewnych, jak pieniądze w ZUSie) czy w akcjach spółek giełdowych (znacznie mniej pewnych niż jakiekolwiek zobowiązanie skarbu państwa). Te pieniądze, czy to w ZUSie czy w OFE są tylko na papierze. Nie dajcie się zwariować - tę akcję rozpętała Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych. Bo im żywa gotówka ucieka - OFE dostają % od wpłaconej złotówki, co jest złodziejstwem, a nie od wypracowanego przez OFE zysku. |
To ZUS istnieje od niedawna, tak? Wcześniej ci co biorą teraz emerytury nie mieli zabierane na to z pensji? A gdzie pieniądze z prywatyzacji, które miały w części iść na specjalny fundusz emerytalny, ale kto o tym pamięta po 20 latach. Jak Tusk coś obiecuje, to chyba wszyscy wiemy co to znaczy?
Różnica jest taka, że teraz te pieniądze są, mniejsze większe, ale są, a potem będą tylko na papierze, potem się papiery wyrzuci... |
Cytat:
|
Cytat:
O planach kradzieży nie słyszałem - Donek zarzeka się, że będą dalej cyferkami na indywidualnych kontach, tyle, że w ZUSie a nie w OFE. Co za różnica? Dla mnie taka, że OFE mogą przepierdzielić tę kasę i być na minusie (było tak przez dłuższy czas). ZUS nie ma prawa stracić z tych pieniędzy ani złotówki - tylko indeksacja w górę. Nie dajcie robić z siebie idiotów - i OFE i ZUS to nie jest dobre miejsce dla Waszych pieniędzy. Więcej wyciągniecie na lokacie bankowej bez żadnego ryzyka. A co do samego systemu emerytalnego, to szkoda, że pomysł Pawlaka z tzw. systemem kanadyjskim nie przeszedł. Oznaczałoby to tak naprawdę zasady obowiązujące w KRUSie - jakaś mała kwota (nie procent) co miesiąc wpłacane do systemu emerytalnego a potem z tego minimalna emerytura - np. z 1000zł na dzisiejsze pieniądze. Żeby żebractwa na ulicach przez krótkowzroczność ludzi nie było. A jak ktoś chce więcej - to niech sam zdecyduje, jak na tą naprawdę godziwą emeryturę odkładać. I tu podoba mi się pomysł, żeby wpłaty dobrowolne na przyszłą emeryturę odliczać od podatku - przecież dostając emeryturę odprowadzamy od tego podatek, więc byłoby to dwa razy opodatkowane. I na pewno każdy znajdzie dużo bardziej dochodowe sposoby, niż ZUS czy OFE. Cytat:
A gdzie szły? No, niestety osoby, które zostały emerytami w momencie wprowadzenia tego przymusowego systemu nie odłożyły ani złotówki, a emerytury dostały. Właśnie z pieniędzy tych, co wpłacali ci, co wtedy pracowali. Tak czy inaczej tę "dziurę" spowodowaną tym, że emerytury dostali ci, co na nie nie odłożyli trzeba zapełnić. I tak czy inaczej odbywa się to z naszych pieniędzy. Zawsze wszystkie wydatki państwa są pokrywane z pieniędzy podatników - co najwyżej na chwilę jest to odwlekane poprzez zadłużanie państwa, ale to z kolei oznacza większe podatki, bo odsetki od pożyczek trzeba zapłacić. |
Cytat:
Było tworzyć model inny, skoro nie podoba się. Mi podoba się, zawsze byłem za modelem socjalistycznym (którego Korwin używa jako epitetu, bazując na nieświadomości czytelników - będących w znakomitej większości również za tym modelem). Teraz możesz mówić co najwyżej o nieefektywności w ramach modelu stworzonego przez twoich wybrańców. I bądź łaskaw tarzać się po podłodze w innym kierunku. |
Poszło. Dzięki za linka.
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:26. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.