Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Fotografia (https://forum.cdrinfo.pl/f42/)
-   -   Canon SX 1 - pierwsze wrażenia i porównania (https://forum.cdrinfo.pl/f42/canon-sx-1-pierwsze-wrazenia-porownania-87789/)

andrzejj9 10.02.2011 17:22

Ilość załączników: 2
Tak jeszcze z ostatnich testów. Patrzę od czego zależy, czy przy zmniejszeniu zdjęcia pozostają różne 'śmieci', przy których trudno uznać jakość za dobrą. Te były przy jasnym świetle (może nawet zbyt jaskrawym). Po zgraniu tylko zmniejszone, wyostrzone (w InfraView) i zmiana na sepię. W sumie nawet efekt (jeśli chodzi o ostrość i ilość szczegółów) mi się podoba:

sobrus 23.01.2011 21:53

Bardzo lubie superzoomy, jednak całkiem nie podoba mi się to co sie z nimi ostatnio dzieje.
Coraz cięższe, coraz droższe, coraz dłuższe i coraz ciemniejsze obiektywy.
I coraz gorsze zdjecia.

I zatrzymam swojego FZ8, nawet ostatnio dokupiłem do niego nową baterię.
Bo może matryca w porównaniu do LX5 jest słaba, ale optyke wciąż ma super (aż 12x) i przy odrobinie chęci (RAW) efekty daje świetne. A 432mm@F3.3 jednak czasem mi brak. Waży 350g, jest szybki, ma dość mocną lampę. I jest niezawodny.
Nawet poniżej -15C zdjęcia nim robiłem. Palców nie czułem i ręce sie trzęsły a on dalej działał i takich zdjęć nie miał nikt ;)

A przepalanie - fakt troche razi po zabawie z LX5, który ma w JPG zakres ponad 9EV :szczerb:.
Trzeba umiejętnie dobierać ekspozycję i ... robić RAWy.

andrzejj9 23.01.2011 13:32

Mały edit - ostatnie dwa zdjęcia powinny być zamienione. Imageshack czasami zmienia kolejność i nie zwróciłem na to uwagi.

andrzejj9 22.01.2011 23:48

W kwestii tych przykładów.

Często widziałem argumenty (przeciwko superzoomom), że duży zoom to tylko bajer i z tego się prawie nie korzysta. Cóż, oczywiście każdy ma inne nawyki, czy oczekiwania wobec aparatu, więc z pewnością są osoby, dla których jest to faktycznie zbędna funkcjonalność. Ja jednak bardzo lubię, kiedy będą w jednym miejscu mam tak dużą możliwość eksperymentowania z tym, co widzę i co fotografuję. Tu nie chodzi tylko o to, żeby się do fotografowanego obiektu jak najbardziej zbliżyć, ale żeby mieć po prostu większe możliwości kompozycji. A aparaty typu SX 1 zdecydowanie taką możliwość dają.


Dwa przykłady:


1. Kilka innych ujęć z tej porannej mgły, której przykład dawałem wcześniej.

Tyle mniej więcej byłbym w stanie uzyskać swoim dotychczasowym kompaktem:


http://img88.imageshack.us/img88/2540/45802447.th.jpg

I to właściwie daje mi niewiele więcej możliwości.



SX1 natomiast pozwala na tak szerokie zmiany perspektywy, że można nie ruszając się z miejsca eksperymentować z różnymi kompozycjami:


http://img840.imageshack.us/img840/5873/34551973.th.jpg

http://img404.imageshack.us/img404/5196/59856635.th.jpg http://img716.imageshack.us/img716/8202/81027343.th.jpg http://img529.imageshack.us/img529/3985/22269278.th.jpg


Nie twierdzę, że są tu jakieś super zdjęcia, ale na pewno jest możliwość wyboru i szukania tego najlepsze ujęcia.


No a jak chce się pójść naprawdę blisko, to jest i taka możliwość (już zoom cyfrowy):

http://img824.imageshack.us/img824/2145/85942282.th.jpg




2. Drugi przykład z dnia dzisiejszego. Jechałem do rodziny i chciałem im pokazać postępy w budowie mostu będącego częścią obwodnicy wrocławskiej. Nie byłem do tej pory w pobliżu, więc nie wiedziałem, gdzie można dojechać. Trafiłem w miejsce, gdzie wydawało mi się, że powinienem być najbliżej. Może i byłem, ale blisko to zdecydowanie nie było.


I znowu - za pomocą kompaktu, moja 'fotostory' zakończyłaby się mniej więcej na takim etapie:


http://img413.imageshack.us/img413/1369/65468109.th.jpg



Większy zoom pozwala jednak na pokazanie więcej i pokazaniu innych elementów, popróbowaniu innych ujęć. To dla mnie duża zaleta:


http://img508.imageshack.us/img508/9485/47476735.th.jpg http://img708.imageshack.us/img708/244/97807905.th.jpg http://img209.imageshack.us/img209/4416/86147632.th.jpg



Można też oczywiście dojść do największych szczegółów (cyfrowy):

http://img337.imageshack.us/img337/7856/81068399.th.jpg



To jest w sumie to, co na razie najbardziej podoba mi się w tym aparacie. Niby to tylko zoom, ale ogromnie zwiększają się dzięki temu możliwości fotografowania. Powyżej to tylko kilka przykładów, ale już miałem więcej - chociażby robienie zdjęć zwierzętom, nawet moim własnym, które niby się nas nie boją, ale jednak trudno jest podejść i z bliska robić bezpośrednio zdjęcie. Kot to raczej niewdzięczny model i zawsze odwróci się od aparatu ;) A mając do dyspozycji większe zbliżenie można być kilka metrów dalej i spokojnie robić zdjęcia.



Do ostatecznych wniosków jeszcze trochę, ale póki co, widząc co zyskuję w takim aparacie (funkcjonalność) i ile tracę (trochę jakości zdjęć), przeważa jak dla mnie jednak to pierwsze. Choć o wadach zapominać nie można, to jednak niektóre przynajmnie z nich można w mniejszym lub większym stopniu zniwelować. Natomiast tego, co w aparacie się zyskuje, w innym przypadku nadrobić się nie da. Chyba jestem skłonny zgodzić się na taki kompromis.

andrzejj9 22.01.2011 23:07

Wracają jeszcze do poprzednich wypowiedzi, do których nie zdążyłem się odnieść:

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1139676)
Zdjęcia były strzelane w różnych warunkach, niektóre są na ISO80, niektóre ISO200.
Na jakość i szczegółowość zdjęcia ma też wpływ
- oświetlenie (nawet jego kolor) ,
- ekspozycja (unikaj niedoświetleń)
- przysłona (generalnie najlepiej powinno być ok F4.0). Spróbuj robić zdjęcia w trybie Aperture Priority i jednakowym ISO.
- ogniskowa (jeżeli porównujesz, to tylko zdjęcia zrobione z jednakowym zoomem i jednakowej przysłonie)

W każdym razie nawet przy identycznych ustawieniach aparatu to jest normalne, u mnie jest to samo. Na niektórych zdjęciach widze lekki szum w niskim ISO, innym razem zdjęcie w wysokim ISO które powinno nie wyjść okazuje sie całkiem ładne.

Różnice faktycznie są duże. W dotychczasowych aparatach cyfrowych, z jakimi miałem doczynienia, głównym wyznacznikiem szumów było jednak ISO. Pozostałe parametry, jeśli miały na to wpływ to raczej niewielki, a przynajmniej niezauważalny. Tutaj widać ze względu na to, że szumy generalnie są problemem, jest to bardziej widoczne.

Dobrze jednak, że przy odpowiednich ustawieniach można te negatywne efekty zminimalizować (nawet jeśli nie wyeliminować całkowicie). Staje się to więc kwestią znalezienia pewnych optymalnych parametrów, jako punktu wyjścia. W każdym razie, choć początkowe wrażenia były raczej negatywne, po zrobieniu trochę kolejnych zdjęć i przyjrzeniu się, jak wyglądają one na różnych wyświetlaczach, efekt jest już dla mnie do zaakceptowania. Jest to po prostu coś innego, fakt, że jakościowo gorsze, ale jednak w akceptowalnej dla mnie granicy (zwłaszcza, że po pomniejszeniu jest zupełnie dobrze).


Cytat:

Co do lepszej jakości po pomniejszeniu jest to też zjawisko normalne. Przy pomniejszaniu wszystkie algorytmy (oprócz najprostszego) na jedną próbkę uśredniają wartość kilku sąsiadujących próbek (z różnym stopniem skomplikowania tego algorytmu).
Powoduje to, że każdy pixel wynikowy niesie informacje z tylko kilku źródłowych - to zmniejsza szumy i poprawia obraz na poziomie pikseli.
W teorii tak, natomiast w praktyce efekt, czy też jego 'zauważalność' też zależy od jakości zdjęcia wyjściowego. W poprzednim Canonie (także ze względu na mniejszą rozdzielczość) różnice po pomniejszeniu nie były aż tak widoczne, właściwie między zdjęciem dużym, a pomniejszonym nie było dużych różnic. Tu jest zdecydowanie inaczej.

Planuję jeszcze jeden eksperyment z trzema aparatami, ale chcę żeby było do niego trochę lepsze światło. Chciałbym już konkretnie porównać je w takich samych warunkach, rozdzielczości zdjęcia itp.


Cytat:

Co do szumów to tak jak piszesz, nawet w ISO80 widać wyraźne odszumianie, w ISO200 robi sie już denerwujace. To co nazywasz "kompresją" to właśnie odszumianie.
Ale właśnie jak na Canona jest troche dziwne. Canon zawsze bardzo dobrze sobie radził na tym polu (to Panasonic był zawsze chłopcem do bicia) a tu nie wiadomo skąd pojawiają się dziwne kontrastowe kropki. Być może to efekt matrycy CMOS?
Trudno powiedzieć. Na pewno ten efekt jest widoczny (choć jak napisaliśmy wcześniej - w zależności od warunków) i pierwsze skojarzenie to właśnie efekt redukcji szumów. Szkoda, że nie ma (jeśli nie ma, ale to raczej rzadka możliwość) możliwości wyłączenia tej funkcji. Mam wrażenie, że same szumy mogłyby w niektórych przypadkach być mniej widoczne (na pomniejszonym zdjęciu) niż ten efekt redukcji.


Cytat:

Przepalanie jest wynikiem zbyt małej dynamiki matrycy. Jedyne co możesz z tym zrobić to strzelać niedoświetlone zdjęcią w RAW i rozjaśniać je. Zyskasz dynamikę, niestety kosztem większych szumów.
W JPG możesz zmniejszyć kontrast do minimum i ściemnić zdjęcie o 1/3EV. Czasem sporo to pomaga, a mało kto zauważy różnicę 1/3EV.
Potestuję. Jednak jak zrobiłem się na ten efekt trochę wyczulony, zacząłem się przyglądać, jak takie kontrasty wyglądają w innych zdjęciach/filmach. I szczerze mówiąc widoczne jest to praktycznie wszędzie, tylko zwykle nie zwracałem na to uwagi. Mam nawet taki program przyrodniczy (właściwie relaksacyjny zentv czy coś takiego), gdzie lecą nagrane w fullhd różne nagrania przyrody - typu spokojne jeziorko, rzeczka, czy wodospad. Jak się wczoraj przyjrzałem, to na co drugim ujęciu niebo to jedna biała plama. Kwestia po prostu na co zwraca się uwagę, choć fakt, że jak teraz na to patrzę (a patrzę), to efekt jest dość denerwujący. Dlatego spróbuję go przynajmniej trochę ograniczyć.


Cytat:

Jeśli będziesz korzystać z RAW polecam odszumiacz NeatImage. Jest moim zdaniem rewelacyjny i jakość na pewno będzie dużo lepsza niż z JPG.
To na pewno spróbuję. Zresztą NeatImage używałem już wcześniej (głównie do zdjęć ze skanowanych negatywów) i znam program.




Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1139741)
FZ20 to bardzo bardzo stary aparat i nie wiem czy należy sie sugerować jego wynikami. Większym bratem mojego FZ8, który też już jest stary (4 lata) był nowszy o dwie generacje FZ50. Nie mówię że jest złym aparatem, ale wtedy technika jeszcze raczkowała i zdjęcia z niego będą sie różnić.
Wiele aparatów w ogóle nie miało np redukcji szumów (bo ówczesne procesory były za słabe), a matryce miały mało pikseli w stosunku do tego co potrafiła optyka - więc ilość detali jest na oko spora.

Szczerze mówiąc obydwie te rzeczy (brak odszumiania i mniejsza rozdzielczość matrycy) wydają mi się w kontekście dzisiejszych aparatów raczej zaletami ;)

Cytat:

Zdjęcie kota z SD600 rzeczywiście jest lepsze. Wygląda właśnie tak jak sie spodziewałem po Canonie. Zdjęcie kota z FZ20 jest imo troche za bardzo niewyraźne ;)
Też do takich zdjęć byłem przyzwyczajony, stąd ta pierwsza reakcja :) No ale jak widać coś za coś. Po dalszych esksperymentach jestem chyba jednak skłonny zaakceptować tę różnicę.





Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1139751)
Podsumowując: Jest to świetna kamera full HD z możliwością robienia akceptowalnych zdjęć w mniejszych rozdzielczościach. (Te w mniejszych rozdzielczościach są prawie tak dobre jak z mojego zabytkowego S2 :>)

Jest to dość trafne w sumie określenie, ale.. w rzeczywistości nie jest ani tak dobrze, ani aż tak źle ;)

- nie jest tak dobrze, ponieważ aparat jednak jako typowa kamera fullHD się nie nadaje.Z jednego w sumie powodu - wielkości filmów. Myślę, że jakościowo spokojnie mogłaby konkurować z tym, co jest obecnie dostępne na rynku (oczywiści nie z najwyższą półką po kilka tysięcy zł. choć i z takimi opiniami się spotkałem), a funkcyjnie, dzięki bardzo dużemu zoomowi, broni się też nieźle. Jednak filmy naprawdę dużo zajmują i wydaje mi się, że dedykowane kamery mają tu chyba zastosowane inne rozwiązania (kodeki?). Może się mylę, bo nie miałem jeszcze kamery HD, ale jeśli - w SX1 - dwuminutowe nagranie zajmuje prawie 500MB, to trudno mi sobie wybrazić nagrywanie kilkugodzinnych nagrań. Raczej nawet wbudowany dysk twardy tego nie zmieści.

Inna sprawa, że rozszerzenie mov zastosowane w Canonie wcale nie wydaje mi się takie wydajne. Chciałem dzisiaj pokazać kilka filmików na telewizorze Samsunga, a że wiem, że nie odczytuje on (z USB) mov, przekonwertowałem je szybko na AVI i MP4. Różnica w pojemności mniej więcej 150MB do 40 (AVI) i 250 do niecałych 100 (MP4). Różnica w jakości na pierwszy rzut oka niezauważalna (na drugi również, ale podejrzewam, że porównując klatka po klatce jakieś różnice być by musiały). Canon zwykle w przypadku filmów idzie zdecydowanie w stronę jakości, co w sumie się chwali. Jednak ma to również swoje wady i choć filmy można potem przekonwertować na bardziej oszczędne formaty, to jednak traktowanie SX1 jako typowej kamery może być dość trudne.

Na plus z kolei stanowi, że nawet w 640*480 filmy są bardzo dobrej jakości (nawet na pełnym ekranie).


- co do drugiej części zdania, to tak jak nie jest to aż tak dobra kamera (z przyczyn jak wyżej), tak też ostatecznie nie jest taki zły aparat. Wspomniane wcześniej efekty i mankamenty zdecydowanie występują, ale jak widzę, można je bardzo szybko usunąć. Zmniejszenie zdjęcia sprawia, że staje się ono zupełnie dobrej jakości i niewiele było takich, które nawet po tym zabiegu, dalej raziłyby mnie jakością. Nie powiem, że jest super, bo nie jest i jakością aparat faktycznie odstaje od tego, z czym do rej pory miałem okazję eksperymentować i co może miałem nadzieję w nim widzieć, ale zostawiając te porównania, wcale nie jest tak źle. A przynajmniej - z niewielkim nakładem pracy, można osiągnąć całkiem przyzwoite efekty (zresztą nie przetestowałem jeszcze wszystkiego, nie mówiąc o tym, że robiłem zdjęcia praktycznie tylko w trudnych warunkach - w innych - lepszych - powinno również być zauważalnie lepiej).

A jeśli do tego jeszcze doda się naprawdę świetną funkcjonalność, to zdecydowanie nie jest to zły aparat. Dodatkowo - po tych kilku dniach naprawdę polubiłem robienie nim zdjęć. Mając w niewielkich gabarytach tyle możliwości, tym po prostu przyjemnie robi się zdjęcia (choć nie jest to ideał). Wkleję później jeszcze kilka przykładów.




Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1139809)
W sumie bardzo dobre podsumowanie. :spoko:

Dlaczego jednak wcale mnie to nie cieszy? :>

Mnie też nie ;)

Ale przekonuję się powoli (w sumie to żadne odkrycie), że aparatu idealnego się nie znajdzie. Coś za coś. Można poświęcić wszystko dla jakości, ale wtedy zostaje się z lustrzanką (ewentualnie systemem 4/3), sporymi możliwościami, ale za spore pieniądze i sporym utrudnieniem w postaci konieczności wymiany obiektywów, noszenia ich ze sobą itp. Na dodatek w dostępnym dla przeciętnego konsumentach granicach (zarówno cenowych, jak i gabarytowych) raczej nie kupi się nic większego od 200 mm - a to przecież zaledwie początek możliwości SX1.

Chcąc mieć jakość można ewentualnie także kupić jakiś z zaawansowanych kompaktów. Tu już jest lepiej, bo i to poręczne i możliwości spore ma, ale jednak w porównaniu do superzoomów dalej ograniczone, a i aparaty te są jednak w większości bardzo drogie. Według mnie za drogie. Niemniej choć nie jest to dla mnie alternatywa dla superzooma, to jest to jednak kuszący segment. Jest tym czymś pośrednim pomiędzy najprostszym kompaktem do kieszeni, a czymś więcej. Nie twierdzę też, że kiedyś czegoś takiego sobie nie sprawię.


Chcąc natomiast trochę więcej funkcji i możliwości pozostaje superzoom, niestety z poświęceniem jakości. Po tych kilku dniach testów te aparaty spodobały mi się na tyle, że będę obserwował, czy faktycznie nie można połączyć takiej uniwersalności z jakością. Oczywiście fizyki się nie przeskoczy i cudów spodziewać się nie można, ale może jednak poświęcenie niektórych rzeczy (np. 'szybkostrzelności' czy filmów HD czyli rodzaju matrycy, jak również bardzo chętnie jej rozdzielczości powyżej pewnej granicy) pozwoliłoby stworzyć aparat o dalej dużych możliwościach, ale także wysokiej jakości. Mam nadzieję, że czegoś takiego się doczekamy. Wtedy może faktycznie będzie to aparat idealny (a przynajmniej bliski ideału :) ).

andrzejj9 18.01.2011 12:20

No właśnie żałuję, że nie zrobiłem też zdjęcia w RAW-ie. Ale jeszcze będzie okazja, żeby i z tym się pobawić.

sobrus 18.01.2011 12:01

Kris, jezeli czepiac sie szczegółów to żadne zdjęcie "HDR" w nie jest HDR.
Bo nie widziałem żeby ktoś publikował zdjęcia na przykład w formacie OpenEXR albo chociaż TIFF48.
A mimo to wszyscy zgodnie twierdzą że to zdjęcia HDR.

Generalnie dla większości użytkowników DRI i "HDR" uzyskany poprzez tonemapping zdjęcia HDR to to samo. Efekt ten sam.
A już czy to było z jednego ujecia czy nie, z RAW czy JPG to mało ważne.

andrzejj9 18.01.2011 10:43

Cytat:

Napisany przez Kris (Post 1139905)
Niektórzy sami sobie definicje wymyślają HDRów i pseudoHDRów. Ja bym na powyższe dał: ufoHDR. Niby jest, ale mało osób go widziało.

Widzę, że Andrzej popada w dwie skrajności: albo robi tak, że na zdjęciu nie można dopatrzeć się zwiększonej rozpiętości tonalnej (może przez to, że nasze lustrzanki na niskich ISO mają i tak dużą DR, że tego nie widzimy i dla nas to zwykły 'pstryk') albo tak odjechane, że disco-polo przy tym to mistrzostwo muzyki.

Najważniejsze, że znajomym się podoba! :sciana:

Z określeniem 'pseudoHDR' można się spotkać w co drugim artykule na ten temat i można to już uznać za dość jasny termin, którego sam używam do określenia zdjęć, a właściwie obrazków, które można powiedzieć są przesadzone pod każdym względem (saturacji, kontrastu itp.). Tu sprawa jest raczej jasna.

Co do zdjęcia powyżej - dla mnie to jest HDR, bo wiem, jak zostało zrobione i jaki efekt był widoczny bez tej techniki. Jak na razie wynika z tych krótkich testów testowany aparat ma dość małą rozpiętość tonalną, więc może i taki efekt byłby do uzyskania innym modelem w pojedynczym zdjęciu. Co prawda wątpię, bo jednak słońce było jaskrawe i uzyskanie i koloru nieba i jednocześnie widocznej mgły i szczegółów poniżej byłoby raczej trudne i dla lustrzanki. Ale może. Nie zmienia to jednak faktu, że w tym aparacie do osiągnięcia takiego efektu pojedyncze zdjęcie nie wystarczy.

Kris 18.01.2011 10:37

Jak masz High, to nie każde. :mruga:

Myślę, że mylisz DRI z HDR.

sobrus 18.01.2011 09:52

Wiesz, HDR oznacza High Dynamic Range, więc jakiekolwiek zwiększanie rozpiętości tonalnej pod ten termin podpada. Zależnie od aparatu i potrzeb będzie to różny stopień.

Kris 18.01.2011 09:25

Cytat:

Napisany przez Matefusz (Post 1139877)
To jest HDR?

:haha:

Niektórzy sami sobie definicje wymyślają HDRów i pseudoHDRów. Ja bym na powyższe dał: ufoHDR. Niby jest, ale mało osób go widziało.

Widzę, że Andrzej popada w dwie skrajności: albo robi tak, że na zdjęciu nie można dopatrzeć się zwiększonej rozpiętości tonalnej (może przez to, że nasze lustrzanki na niskich ISO mają i tak dużą DR, że tego nie widzimy i dla nas to zwykły 'pstryk') albo tak odjechane, że disco-polo przy tym to mistrzostwo muzyki.

Najważniejsze, że znajomym się podoba! :sciana:

andrzejj9 18.01.2011 01:38

Zrobione z trzech zdjęć, wyraźnie powiększony zakres tonalny (w porównaniu do oryginałów).. Nie mam na myśli tego efektu 'pseudoHDR', którego przykłady sam zresztą czasami dawałem.

Inna sprawa.. jak teraz widzę to zdjęcie na innym komputerze, to wygląda gorzej niż na tym, gdzie jest robiłem (mniejszy kontrast). Widać jednak co monitor to inny efekt...

Matefusz 18.01.2011 01:29

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1139869)
Pobawiłem się dzisiaj też HDR - robione z ręki. Efekt całkiem do przyjęcia:

To jest HDR?

:haha:

andrzejj9 17.01.2011 23:33

Ilość załączników: 1
Dzięki za komentarze. Odniosę się jeszcze do nich później.

Dzisiaj rano była fajna mgła, więc zrobiłem jeszcze kilka zdjęć. Potwierdziła się wczorajsza obserwacja - zdjęcia w mniejszej rozdzielczości mają dużo mniej widoczny efekt kompresji. Z kolei jak przed chwilą sprawdziłem - te same zdjęcia w dużej rozdzielczości po zmniejszeniu już na komputerze do mniej więcej odpowiednika tych mniejszych (mniej więcej, bo akurat nie miałem tego samego ujęcia zrobionego w różnych rozdzielczościach o tych samych proporcjach, ale 4:3 i panoramę) również stają się lepszej jakości. Widać po prostu w mniejszej rozdzielczości ta 'kompresja' jest mniej widoczna.

Wrzucę jeszcze później jak będę miał chwilę, kilka zdjęć przykładowych. Muszę je tylko przejrzeć.


Pobawiłem się dzisiaj też HDR - robione z ręki. Efekt całkiem do przyjęcia:

joujoujou 17.01.2011 14:27

W sumie bardzo dobre podsumowanie. :spoko:

Dlaczego jednak wcale mnie to nie cieszy? :>


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 15:16.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.