![]() |
Nie Brooklinski most...
|
Jak są u nas, to chętnie idę... ostatnio był Myszkowski, Czempik, jacyś inni gitarzyści i grali utwory z płyty "Odwet pozorów".
Moja ulubiona: |
Stare Dobre Małżeństwo i U Studni
Mogę sobie słuchać muzyki różnorakiej, w zależności od nastroju, dość często takiej, jakiej i Joujoujou słucha w aucie, ale zawsze raz na jakiś czas lubię przystanąć przy poezji śpiewanej w wykonaniu SDM. Mam kilka ich płyt, nie raz byłem na koncercie - taki zupełnie inny klimat, można się było oderwać, inaczej pomyśleć.
Ze smutkiem przyjąłem kilka miesięcy temu informację, że Krzysztof Myszkowski bez reszty uciekł od bycia takim Myszkowskim, jakim inni (w tym ja) chcieliby żeby był i poszedł sobie całkiem w swoją stronę, zabierając ze sobą nazwę "SDM" i większość jeśli nie wszystkie piosenki, jako że miał do nich prawo. Zacząłem sądzić, że nurt "starego" SDM jako zjawisko odszedł. Jakże mi się miło zrobiło, gdy dowiedziałem się, że pozostali członkowie zespołu, także ci którzy odeszli (Aleksandra Kiełb) wraz z Ziemianinem okazali się nie zatracić tej wrażliwości artystycznej, którą tak u nich lubiłem i postanowili nadal - trochę pewnie dla niej, trochę z niej - żyć, zakładając zespół U Studni. Nowe piosenki ale w doskonale znanym stylu, takie jak w czasach gdy Myszkowski nie zainteresował się głęboce twórczością Rybowicza czy Loebla, ot takie jak ta: Nie wiem, co im z tego wyjdzie, ale mam nadzieję, że jeszcze pojawi się jakaś płyta, przy której będę mógł się odprężyć jak przy "Czernym bluesie o czwartej nad ranem". Są w każdym razie na najlepszej do tego drodze. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:28. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.