Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Jazda samochodem w sprawach służbowych (https://forum.cdrinfo.pl/f5/jazda-samochodem-sprawach-sluzbowych-91694/)

Jarson 01.12.2012 18:52

Podróż służbowa to dobro, a już szczególnie jeśli długość trasy liczy się w setkach a jeszcze lepiej dziesiątkach setek km (a nie wiem, jak u Was, ale w moim przypadku to już nieczęsty rarytas). Tyle, że ja bardzo lubię prowadzić, trochę gorzej może być jeśli ktoś ma chorobę lokomocyjną...

ed hunter 01.12.2012 09:38

Kiedyś w Alpach po włoskiej stronie jadąc do Austrii utknęliśmy w korku na 8 godzin, jakaś katastrofa była, 4 godziny zupełnego stania, my w 3 samochody, 5 czy 6 osób, ale zapasy były, padło na mnie, że mam powozić, ci co nie kierowali, to się wina ochlali pod włoskie przysmaki i im było wszystko jedno, ja w sumie też jedno musujące słabe obaliłem. :D
Trzeba zawsze mieć jakieś zaopatrzenie, kawusia i owoce niezłe, raz w nocy w Bieszczadach utknąłem, bo śnieg zaczął taki walić, że w którymś momencie nie dało się już jechać, ale miałem wielki termos i kanapki, to czekałem do świtu, aż mnie drogowcy wykopali. :)

nimal 30.11.2012 23:15

heh, sluzbowe wojaze
w kazdej firmie jest inaczej
we wlasnej, jak Ty Edziu - jeszcze nie prcowalem ;p

ja w aucie spedzam wiekszosc czasu
termos, kanapki i owoce to obowiazkowe wyposazenie, bo nigdy nie wiem, czy wroce za godzine, czy nastpnego dnia
a spoznienia... takie zycie

ed hunter 30.11.2012 19:30

Wysłałem się w delegację po kilku miastach Mazowsza, najdalsze były Skierniewice, reszta prawie po trasie, zboki na boki. W Skierniewicach mnie zabili towarem jaki tam mają, ja mam inny, bo własnej produkcji, zawsze się coś przyjmie, ale mieli za***iste rzeczy już sylwestrowe.

grzeniu 30.11.2012 17:56

To gdzie się wysłałes w tę delegację?

ed hunter 30.11.2012 17:23

Ja też zmienię papier w kasie w 30 sekund, a na kasie się nie nastałem. :]

Nie o tym temat, o wyjazdach służbowych.

Zetoxa 30.11.2012 17:08

zapomnieliście, że prawa Murphy'ego nie przestały działać :taktak:

Jarson 30.11.2012 16:50

Ja tak miewam tylko w Realu, ale tam to norma. Niech dalej jełopy zatrudniają jedynie pracowników z agencjii pracy tymczasowej, którzy zmieniają się co rusz, nie identyfikują z firmą i dostają gdzieś tak okołogłodowe (jeśli nie gorzej) pensje.

Kiedy niedawno w jakimś sklepie (nie pamiętam już jakim) akurat przy mnie skończył się papier, kasjerka uporała się z tym może w 20 sekund.

ed hunter 30.11.2012 16:29

Ja mam tak bez przerwy, myślałem, że to może reguła, ale patrze w bok na ileś kas i nigdy nic.

Przestanę grać w totka, albo zacznę. :D

sobrus 30.11.2012 16:07

Mój Tata ma tak samo. Zawsze jak do kasy to się kasa zepsuje, zabraknie papieru, coś sie zablokuje, komputer zawiesi, nieczytelna naklejka, zeszyt kodów się zgubił, pies pogryzł kasjerkę itp.

ed hunter 30.11.2012 14:36

Jam mam takiego niefarta jak przy kasach w sklepie, do której nie stanę, to gość/gościówa ma problem z kodem na opakowaniu, dzwoni stoimy, czekamy... ****a mać!
A jak wyjadę samochodem tak, żeby na miejscu być akurat, to ****a wypadek i dupa. :wsciekly:
Wiec jadę wcześniej i wtedy ANI RAZU nie było problemów, tylko na miejscu problem co z sobą zrobić.
A jeszcze najczęściej towar w samochodzie, stawiam gdzieś koło rynku w mniejszych miastach i zwiedzam.
Jeszcze nikt mi się do samochodu nie włamał poza Warszawą. :]

Kris 30.11.2012 10:03

Wczoraj wróciłem ze służbowej. Prawie 400 km. Na szczęście jak dojechałem, to można było już się meldować w hotelu. :D

A po drodze sobie zajechałem na stację benzynową, kawusia, kanapka zrobiona w domu, kibelek i wio.

O tyle czasem jest źle, że niektóre ośrodki hotelowe położone są poza miastem. Można sobie co najwyżej po lesie pochodzić.

grzeniu 30.11.2012 09:43

No tak, jest to stresujące.
Robić nie ma co, a wypić nie można.
Wyjazdy służbowe, to zło!

Zetoxa 30.11.2012 09:13

ha, tego nawet starożytni Chińczycy nie rozwiązali :sciana:

ed hunter 30.11.2012 06:23

Jazda samochodem w sprawach służbowych
 
Niezmiernie rzadko mi się to zdarza, ale dzisiaj mając kilka spraw do załatwienia w mieście stołecznym i wyjazd na dość daleko, wyruszyłem z godzinnym zapasem, już wliczając w to korek w Raszynie, ale biorąc pod uwagę jakąś katastrofę po drodze. Dojechałem na miejsce o godzinę za wcześnie, zaparkowałem traktora, obejrzałem miasteczko od strony rynku, pojechałem na Shella, ale nic mi tam nie pasowało, pojechałem na Orlen na hot-doga i kawę, jeszcze trochę czasu zostało, normalnie nie wiedziałem co z sobą zrobić.
Jak to organizujecie, Wy, którzy służbowo jeździcie non stop.
Ja wiem jedno, jak wyjadę na czas, to po drodze wywróci się cysterna i będą objazdy, spóźnię się godzinę, nikt nie będzie czekał, więc zawsze ruszam z zapasem.
??


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:14.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.