![]() |
Podróż służbowa to dobro, a już szczególnie jeśli długość trasy liczy się w setkach a jeszcze lepiej dziesiątkach setek km (a nie wiem, jak u Was, ale w moim przypadku to już nieczęsty rarytas). Tyle, że ja bardzo lubię prowadzić, trochę gorzej może być jeśli ktoś ma chorobę lokomocyjną...
|
Kiedyś w Alpach po włoskiej stronie jadąc do Austrii utknęliśmy w korku na 8 godzin, jakaś katastrofa była, 4 godziny zupełnego stania, my w 3 samochody, 5 czy 6 osób, ale zapasy były, padło na mnie, że mam powozić, ci co nie kierowali, to się wina ochlali pod włoskie przysmaki i im było wszystko jedno, ja w sumie też jedno musujące słabe obaliłem. :D
Trzeba zawsze mieć jakieś zaopatrzenie, kawusia i owoce niezłe, raz w nocy w Bieszczadach utknąłem, bo śnieg zaczął taki walić, że w którymś momencie nie dało się już jechać, ale miałem wielki termos i kanapki, to czekałem do świtu, aż mnie drogowcy wykopali. :) |
heh, sluzbowe wojaze
w kazdej firmie jest inaczej we wlasnej, jak Ty Edziu - jeszcze nie prcowalem ;p ja w aucie spedzam wiekszosc czasu termos, kanapki i owoce to obowiazkowe wyposazenie, bo nigdy nie wiem, czy wroce za godzine, czy nastpnego dnia a spoznienia... takie zycie |
Wysłałem się w delegację po kilku miastach Mazowsza, najdalsze były Skierniewice, reszta prawie po trasie, zboki na boki. W Skierniewicach mnie zabili towarem jaki tam mają, ja mam inny, bo własnej produkcji, zawsze się coś przyjmie, ale mieli za***iste rzeczy już sylwestrowe.
|
To gdzie się wysłałes w tę delegację?
|
Ja też zmienię papier w kasie w 30 sekund, a na kasie się nie nastałem. :]
Nie o tym temat, o wyjazdach służbowych. |
zapomnieliście, że prawa Murphy'ego nie przestały działać :taktak:
|
Ja tak miewam tylko w Realu, ale tam to norma. Niech dalej jełopy zatrudniają jedynie pracowników z agencjii pracy tymczasowej, którzy zmieniają się co rusz, nie identyfikują z firmą i dostają gdzieś tak okołogłodowe (jeśli nie gorzej) pensje.
Kiedy niedawno w jakimś sklepie (nie pamiętam już jakim) akurat przy mnie skończył się papier, kasjerka uporała się z tym może w 20 sekund. |
Ja mam tak bez przerwy, myślałem, że to może reguła, ale patrze w bok na ileś kas i nigdy nic.
Przestanę grać w totka, albo zacznę. :D |
Mój Tata ma tak samo. Zawsze jak do kasy to się kasa zepsuje, zabraknie papieru, coś sie zablokuje, komputer zawiesi, nieczytelna naklejka, zeszyt kodów się zgubił, pies pogryzł kasjerkę itp.
|
Jam mam takiego niefarta jak przy kasach w sklepie, do której nie stanę, to gość/gościówa ma problem z kodem na opakowaniu, dzwoni stoimy, czekamy... ****a mać!
A jak wyjadę samochodem tak, żeby na miejscu być akurat, to ****a wypadek i dupa. :wsciekly: Wiec jadę wcześniej i wtedy ANI RAZU nie było problemów, tylko na miejscu problem co z sobą zrobić. A jeszcze najczęściej towar w samochodzie, stawiam gdzieś koło rynku w mniejszych miastach i zwiedzam. Jeszcze nikt mi się do samochodu nie włamał poza Warszawą. :] |
Wczoraj wróciłem ze służbowej. Prawie 400 km. Na szczęście jak dojechałem, to można było już się meldować w hotelu. :D
A po drodze sobie zajechałem na stację benzynową, kawusia, kanapka zrobiona w domu, kibelek i wio. O tyle czasem jest źle, że niektóre ośrodki hotelowe położone są poza miastem. Można sobie co najwyżej po lesie pochodzić. |
No tak, jest to stresujące.
Robić nie ma co, a wypić nie można. Wyjazdy służbowe, to zło! |
ha, tego nawet starożytni Chińczycy nie rozwiązali :sciana:
|
Jazda samochodem w sprawach służbowych
Niezmiernie rzadko mi się to zdarza, ale dzisiaj mając kilka spraw do załatwienia w mieście stołecznym i wyjazd na dość daleko, wyruszyłem z godzinnym zapasem, już wliczając w to korek w Raszynie, ale biorąc pod uwagę jakąś katastrofę po drodze. Dojechałem na miejsce o godzinę za wcześnie, zaparkowałem traktora, obejrzałem miasteczko od strony rynku, pojechałem na Shella, ale nic mi tam nie pasowało, pojechałem na Orlen na hot-doga i kawę, jeszcze trochę czasu zostało, normalnie nie wiedziałem co z sobą zrobić.
Jak to organizujecie, Wy, którzy służbowo jeździcie non stop. Ja wiem jedno, jak wyjadę na czas, to po drodze wywróci się cysterna i będą objazdy, spóźnię się godzinę, nikt nie będzie czekał, więc zawsze ruszam z zapasem. ?? |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:14. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.