Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Komputery - oprogramowanie i sprzęt (https://forum.cdrinfo.pl/f113/)
-   -   Jak dodać napisy do filmu ? (https://forum.cdrinfo.pl/f113/jak-dodac-napisy-filmu-92048/)

dumpmuzgu 13.02.2013 23:11

Mówisz teraz o biernym użytkowaniu, nie czynnym tworzeniu (dozwolonym) i rozpowszechnianiu tłumaczeń (niedozwolonym).

Instytucja dozwolonego użytku osobistego w zakresie prywatnym, również Upap. Wolno korzystać z utworu już rozpowszechnionego.

Ale oczywiście mnóstwo pytań, np. co jeśli utwór został rozpowszechniony bezprawnie. W praktyce stosowana jest zasada kontradyktoryjności - ei incumbit probatio qui dicit non qui negat - ciężar dowodu spoczywa na stawiającym zarzut. Czyli jeśli śledczy pyta skąd wziąłeś te filmy, to mówisz że nie pamiętasz i tyle. A jeśli pamiętasz, to obecnie policja próbuje stosować paserstwo z Kk - co jest moim zdaniem nieprawidłową wykładnią rozszerzającą, gdyż plik to nie przedmiot. W przestępstwie paserstwa powinieneś mieć podejrzenia z uwagi na okoliczności oferty. No i na koniec biedny człowiek idzie na ugodę :(

Najświeższego polskiego orzecznictwa nie znam, nie śledzę, w ogóle już nie czytam polskich mediów - ale polecam vagla.pl, jeśli to ciebie ciekawi.

Doklejanie napisów czy ich odtwarzanie równolegle z filmem - bez różnicy dopóki nie udostępniasz.

Konwersję czy obróbkę filmów we własnym zakresie i dla kręgu określonego w dozwolonym użytku prywatnym - możesz robić. Poza użytkiem osobistym prywatnym - masz w ustawie listę, szczególnie ciekawy jest użytek edukacyjny.

Wawelski 13.02.2013 22:34

Cytat:

Napisany przez M@X (Post 1241756)
Napisy w kinie zamawiane sa przez dystrybutora filmu w danym kraju - wszystko odbywa sie z odprowadzeniem oplat dla producentow filmu, wiec jest legalne.

Skąd mam wiedzieć, na jakiej zasadzie powstały napisy w kinie, a na jakiej w necie? Jak mam sprawdzić, że te napisy w sieci są nielegalne, a jak że w TV czy w kinie?

Czy jak ma DVD z USA to mogę sobie przerobić na DIVXa? Czemu by nie?
A mogę do tego dokleić napisy z netu? A z polskiego DVD? A może dźwięk z polskiej telewizji?

Update.
Czy jak się okaże, że w kinie obejrzałem film z BR bez licencji do publicznego odtwarzania, to zostanę aresztowany za piractwo? Jak mam to sprawdzić, czy kino ma prawo puszczać ten film czy umieszczać na nim napisy? Przecież oglądanie z netu to dokładnie to samo - jak mam sprawdzać, czy ściągnięte napisy są legalne? I dlaczego miałbym zostać ukarany, gdyby nie były?

Ja wiem, że wytwórnie wmawiają wszystkim, że kino i TV jest OK, a Internet to siedziba złodziejstwa i piractwa. Ale przecież to tylko różne media do przekazania tej samej treści. I samo miejsce pojawienia się napisów nie świadczy w żaden sposób o legalności bądź nie ich powstania czy emitowania. A ponieważ jako widz nie mam sposobu by to sprawdzić ani w TV, ani w kinie, ani w Internecie - to dlaczego miałbym odpowiadać, gdyby treści były nielegalne?

M@X 13.02.2013 21:26

Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1241753)
Dlaczego niby napisy ściągane z Internetu miałyby łamać prawo autorskie, a wyświetlane na ekranie w kinie już nie?

Poniewaz "opracowanie" (a nie "napisy", jak zwykli mowic internauci) jest tzw. "dzielem zaleznym" - czyli nie majacym fizycznego znaczenia bez dziela od ktorego jest ono zalezne. Napisy w kinie zamawiane sa przez dystrybutora filmu w danym kraju - wszystko odbywa sie z odprowadzeniem oplat dla producentow filmu, wiec jest legalne.

Poczytaj ;-)!

Wawelski 13.02.2013 21:21

Cytat:

Napisany przez dumpmuzgu (Post 1241741)
Ale twoje przykłady oglądania lub pobierania filmu w TV lub Internecie są zupełnie czym innym - rozmawiamy o wykonywaniu tzw. napisów do filmu, ich rozpowszechnianiu oraz używaniu. Z grubsza podałem jak to wygląda na gruncie polskiego prawa autorskiego. W skrócie, bo przecież w sieci na pewno jest mnóstwo opracowań.

Myślałem, że rozmawiamy pobieraniu napisów i sklejeniu napisów z filmem.
Dlaczego niby napisy ściągane z Internetu miałyby łamać prawo autorskie, a wyświetlane na ekranie w kinie już nie? Czy może i tu, i tu łamią? Jak to sprawdzić, czy są "legalne" (cokolwiek by to miało znaczyć)?

dumpmuzgu 13.02.2013 20:30

Ale twoje przykłady oglądania lub pobierania filmu w TV lub Internecie są zupełnie czym innym - rozmawiamy o wykonywaniu tzw. napisów do filmu, ich rozpowszechnianiu oraz używaniu. Z grubsza podałem jak to wygląda na gruncie polskiego prawa autorskiego. W skrócie, bo przecież w sieci na pewno jest mnóstwo opracowań.

Autorskie prawa majątkowe z reguły posiada tzw. producent filmu. Zazwyczaj poprzez reprezentantów prawnych udziela on dystrybutorom licencji na konkretne pole eksploatacji oraz udziela zgody na rozpowszechnianie utworów zależnych jak np. tłumaczenie, które jest e.v. wymienione w art. 2 Upap.

A zresztą wyszukałem, proszę, pierwsze z brzegu opracowanie: http://lexplay.pl/artykul/prawo_auto...woru-zaleznego , przejrzalem, nie zawiera błędów.

Można dyskutować o celowości tego prawa w epoce swobodnej wymiany dóbr kultury, no ale z całym szacunkiem, najpierw trzeba zapoznać się z obowiązującym stanem prawnym i orzeczniczym, szczególnie że kilka lat temu przetoczyła się przez Polskę dyskusja nad tymi napisami, aktywnie w niej brali udział tacy ludzie jak Roman Gutek czy Vagla i stąd też owe napisy są rozpowszechniane przez programy jak NapiProject a nie jak wcześniej przez strony WWW (co istotnego znaczenia nie ma, ale pragmatyka).

Wawelski 13.02.2013 15:20

Cytat:

Napisany przez dumpmuzgu (Post 1241622)
Czyje: właściciela praw majątkowych, jego ustalenie jest łatwe.

Jak? Jak oglądasz film w TV, to wiesz, kto jest właścicielem praw? Czy może TV spiraciła albo sam film, albo tłumaczenie tekstu?

Skąd mam wiedzieć, czy oglądając film w TV nie piracę? Czy jak sobie nagrywam program z TV, to nie piracę? Bo to oczywiste?
Dla mnie tak. Tak samo jak jest dla mnie oczywiste, że jak oglądam to w necie, to nie piracę. Bo dlaczego miałoby być inaczej?

dumpmuzgu 13.02.2013 08:21

Czyje: właściciela praw majątkowych, jego ustalenie jest łatwe.

A jak: ten fragment filmu Frantic akurat jest bezsprzecznie utworem w rozumieniu art. 1 Ustawy o prawach autorskich (w sensie realizacji - ustalenia a nie idei czy twojej relacji, bo jest zrealizowany - ustalony) i prawa nie wygasły, o ile dobrze orientuję się. Dalej skaczemy raptem do art. 2 wspomnianej ustawy i widzimy czym jest tłumaczenie: utworem zależnym. Wymagana jest zgoda właściciela praw majątkowych do rozpowszechniania tłumaczenia.

To jest poprawna, szeroka znana, podstawowa acz kazuistyczna interpretacja, ale na omówienie innych nie ma tu warunków, bo mnie banują co chwila. Za to na pewno dostanę bana, bo każdy moderator korzysta z tych napisów, więc działa w warunkach dysonansu poznawczego i musi sumienie czyścić - więc zetnie posłańca.

Pozdrowienia Wawelski, miło było cię zobaczyć :)

Wawelski 13.02.2013 02:12

Cytat:

Napisany przez dumpmuzgu (Post 1241607)
Zwrócę tylko uwagę, że w sposób oczywisty dokonujesz istotnego naruszenia praw autorskich, narażając się na odpowiedzialność cywilną oraz karną.

Jest taki film Frantic. Harrison Ford grający Amerykanina pojechał z żoną do Paryża. Żona zaginęła tuż po dotarciu do hotelu. Ford zgłasza zaginięcie. Policjant pyta kiedy widział żonę ostatnio. Na stwierdzenie, że tego samego dnia zeszła w hotelu na dół, i nie wróciła stwierdza:
- Proszę Pana. Tu jest Paryż! Tu ludzie przyjeżdżają się zabawić i to nic niezwykłego, że opuszczają swojego współmałżonka na jakiś czas.
Na co Ford:
- Ja zgłaszam Panu zaginięcie Mojej żony, a Pan mi opowiada o swojej.

Więc w jaki sposób naruszasz prawa autorskie (i czyje?)?

Autora filmu, który go udostępnił? Czy autora tekstu, który go udostępnił?


A co do meritum - od jakiegoś czasu moim ulubionym rozwiązaniem jest container MKV i napisy w srt. I wszystko w jednym pliku. Ale zawsze można wyświetlić inne napisy w pliku zewnętrznym.

Jestem zagorzałym przeciwnikiem hardkodowania napisów (w sumie, to na zasadzie "nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe" - bo nie chciałbym, żeby filmy miały zahardkodowane jakieś dziwne robaczki).

dumpmuzgu 13.02.2013 01:02

Zwrócę tylko uwagę, że w sposób oczywisty dokonujesz istotnego naruszenia praw autorskich, narażając się na odpowiedzialność cywilną oraz karną.

Prezesik 13.02.2013 00:51

Czaro - wymiatasz.

czaro80 08.02.2013 16:35

Zmieniłem format filmów z FLV na AVI,odinstalowałem VLC player a zainstalowałem BEST player - sam wyszukał napisy i wszystko okey.BEST player posiada również funkcję -odtwarzania napisów z pliku - polecam ten player.:P

czaro80 08.02.2013 13:38

Jak dodać napisy do filmu ?
 
Posiadam kilka filmów bez napisów,format FLV,playera do odtwarzania VLC.Chciałem się zapytać w jaki najprostszy sposób pobrać napisy do tych filmów,czy aplikacją Napi Projekt,lub jak słyszałem jest jakiś player który sam wyszukuje napisy do filmu.Czy muszę zmienić format filmów z FLV na AVI np? Wiadomo lepsza jakość,oraz czy muszę zmienić playera np. na KM czy Best???
pilne !!!!


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 08:05.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.