Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Gry na konsole (https://forum.cdrinfo.pl/f120/)
-   -   FPS wczoraj a dziś. (https://forum.cdrinfo.pl/f120/fps-wczoraj-dzis-92131/)

Berion 23.03.2013 19:07

Jak kupujesz TPP Shooter to nie oczekuj zagadek. ;)

Po to rozwiązania są pod selectem aby przeciętny Kowalski się nie zmęczył intelektualnie. Jak mu podczas tego rozwiązywania umrze połowa szarych komórek to więcej nie kupi gry z tej serii/od tego dewelopera/tego wydawcy. Minęło 20 lat i zmieniła się grupa docelowa, teraz to są kretyni i projektując grę, trzeba o nich pomyśleć bo to oni decydują o sukcesie finansowym. Taka smutna rzeczywistość.

ethar 23.03.2013 15:29

Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1242591)
No właśnie, a skoro już przy nim jesteśmy. Mam "kolegę z piaskownicy", który szukał "dobrych gier na plejstacje". Poszedłem z jełopem do sklepu, jako że niezna j. angielskiego (polskiego zresztą też niezbyt dobrze... za to biegle włada "łaciną" :>), wcisnąłem mu Uncharted 2 po Polsku. I co się okazało, wszystkie wstawki filmowe skipował (ponieważ "nie interesuje go gadanie tylko napierdalanie"), żadnej zagadki nie potrafił rozwiązać bez jutuba. Kompletne dno intelektualne. I dla takich baranów tworzone są teraz gry.

Mnie z kolei w jedynce w****iało to napierdalanie... liczyłem na zagadki... dostałem 3 zagadki w grze przygodowej ze starymi świątyniami/skarbami etc. Ja się pytam jak to możliwe? To już w GOW'ie gdzie ten stawiał na krwawą jadkę było więcej zagadek, i to lepszych zagadek. Sorry w Uncharted wbiegam do pomieszczenia, i myślę sobie "ooo zagadka" pojawia mi się przycisk select -> wciskam. No i zagadka rozwiązana, wszystko opisane. WTF?!

szczuru 21.02.2013 14:15

Cytat:

Napisany przez Berion (Post 1242591)
No właśnie, a skoro już przy nim jesteśmy. Mam "kolegę z piaskownicy", który szukał "dobrych gier na plejstacje". Poszedłem z jełopem do sklepu, jako że niezna j. angielskiego (polskiego zresztą też niezbyt dobrze... za to biegle włada "łaciną" :>), wcisnąłem mu Uncharted 2 po Polsku. I co się okazało, wszystkie wstawki filmowe skipował (ponieważ "nie interesuje go gadanie tylko napierdalanie"), żadnej zagadki nie potrafił rozwiązać bez jutuba. Kompletne dno intelektualne. I dla takich baranów tworzone są teraz gry.

I tu się kłania zapowiadana kiedyś przez bodajże Nintendo opcja "Gra się sama gra" :P

Berion 21.02.2013 14:00

I to jest dynamiczna rozgrywka. Stawiając choćby tego Dooma obok dzisiejszych FPS, te wypadają strasznie ślamazarnie.

Zapomniałem jeszcze dopisać dwóch rzeczy:

Obowiązkowe tutoriale wprowadzające, które w skrajnych przypadkach potrafią zmarnować człowiekowi ponad godzinę... Strzałki wskazujące gdzie trzeba się udać, poziomy-tory-bobslejowe, podświetlone obiekty (na szczęście można shackować i wywalić specular mapy ;)), kamery pokazujące otwierające się gdzieś tam drzwi etc. etc. Wydawca/deweloper traktuje nas jak kretynów. :sciana:

Druga rzecz, która mnie skrajnie irytuje to moda na squad. Biegają z nami trzeszczące do głośnika mośki (najczęściej marines ;)), przeszkadzając w strzelaniu (to w zasadzie takie "place holdery", bo strzelają na boki, a często staną w miejscu w którym ja chciałem stanąć...). Nie można posłuchać muzyki, odgłosów otoczenia, nic, bo biegają i drą te swoje plastykowe mordy na okrągło (a jak nie oni to jakiś dowódca). Słuchać się też ich nie da bo są zwyczajnie tępi (idiotyczne dialogi, idiotycznie się zachowują etc. etc) - mają się chyba wpasowywać do poziomu przeciętnego Kowalskiego.

No właśnie, a skoro już przy nim jesteśmy. Mam "kolegę z piaskownicy", który szukał "dobrych gier na plejstacje". Poszedłem z jełopem do sklepu, jako że niezna j. angielskiego (polskiego zresztą też niezbyt dobrze... za to biegle włada "łaciną" :>), wcisnąłem mu Uncharted 2 po Polsku. I co się okazało, wszystkie wstawki filmowe skipował (ponieważ "nie interesuje go gadanie tylko napierdalanie"), żadnej zagadki nie potrafił rozwiązać bez jutuba. Kompletne dno intelektualne. I dla takich baranów tworzone są teraz gry.

sobrus 21.02.2013 08:53

Ja wypowiem się obrazkiem:

http://www.youtube.com/watch?v=C4yIxUOWrtw
http://www.youtube.com/watch?v=NURfvG0lfpA

a powinno być tak :D
http://www.youtube.com/watch?v=VpdzGkSH96Y

Polecam brutal dooma, nie ma to jak kopnąć Hell Barona w jaja i wyrwać mu kręgosłup ;). Albo krzyknąć Cyberdemonowi "f**k you!". Strasznie się wnerwia ||
Gra jest znacznie lepsza, szybsza i trudniejsza niż oryginalny doom. Aktualnie próbuje przejść Hell Revealed na Ultra Violence. Poziom trudności jest chory.

Dla mnie obecne gry są w większości po prostu niegrywalne, nie gram od paru lat, a jeżeli już to w starocie jak BrutalDoom, CSS, Warcraft III czy Dawn Of War.

Szczytem wszystkiego było dodanie w Forza III możliwości cofania wyścigu. O ile dwójkę uwielbiałem to na trójkę szkoda było wywalać kasę. Zagrałem RAZ. JEDEN RAZ.

Patrix 20.02.2013 22:35

Trochę jak z OST Matrix i Ekwilibrium ;)

Do Q2 chętnie powrócę + dodatki Mission Pack Ground Zero, The Reckoning...


Berion... jakie pokolenie takie gry:) Dzieciaki są chyba dzisiaj tępsze i mniej cierpliwe...

szczuru 20.02.2013 21:57



;)

Osobiście mój nr 1 w OST z Q2, aczkolwiek cały soundtrack jest ponadczasowy.

Berion 20.02.2013 21:34

Crysis jest miałki. Nie oferuje niczego poza grafiką (i to też tylko wersja PC). Zagrałem, skończyłem. Bez rewelacji, ot "średniak na weekend". Natomiast w Quake 2 grało się z wypiekami na twarzy. Do dziś pamiętam te wycieczki do gralni zamiast lekcji biologi i polskiego. :D

- Deckard - 20.02.2013 21:29

do dziś quake2 ze swoją muzyką jest nieśmiertelny do tego unreal turnament i wolfenstein RTCW .. teraz fps typu crysis to już w ogóle nie to żadnego klimatu ...

Cytat:

Napisany przez szczuru (Post 1242564)

;)

Osobiście mój nr 1 w OST z Q2, aczkolwiek cały soundtrack jest ponadczasowy.

aleś wystrzelił ! az sobie popykam jutro ! :) przypomina mi sie ten machinegun z odrzutem do góry :jem:

Berion 20.02.2013 20:54

FPS wczoraj a dziś.
 
Małe porównanie: :)
  • Kiedyś postać cały czas biegała. Później wraz z popularyzacją joypadów i analogowych przycisków, doszła możliwość zwolnienia postaci w zależności jak mocno wciśniemy przycisk/wychylimy gałkę analogową. Dziś aby biec, trzeba wcisnąć gałkę analogową i trwa to zaledwie chwilę, natomiast całkowicie normalnym stało się włóczenie nogami niczym zombie. Najbardziej dobitny przykład jaki przychodzi mi do głowy na "najwolniejszą grę" to Black. Dobrze, że na Xbox'ie można było sobie wspawać cheat na czterokrotne przyspieszenie akcji (no właśnie, całościowo, nie tylko samego biegu) aby dało się w to grać...

  • Dawniej, postać posiadała ileś tam żyć/energii i trzeba było wyliczać sobie drogę ("kurde, Fiend, może mi nie starczyć a apteczka dopiero przy windzie" :D). Obecnie energia odnawia się sama, wystarczy się przyczaić w bezruchu za rogiem...

  • Kiedyś broni było sztuk jeden z każdego rodzaju, zbierało się je przez całą grę, podobnie jak amunicję i używało którejkolwiek kiedy mieliśmy na to ochotę. Dziś można nosić zwykle dwie/trzy sztuki, leżą gdzie opadnie i wybieramy które chcemy mieć aktualnie na plechach/kieszeni/rękach.

  • Dawniej nie mogło być rasowego FPS bez tony skrzętnie poukrywanych sekretów. Dzisiejszych grach ich już zwyczajnie nie ma...

  • Kiedyś trzeba było wykazać się zręcznością, celnością, dzisiaj załatwia to auto aim (i za to można chyba winić konsole ;)).

  • Kiedyś na końcu każdego etapu/rozdziału był boss. Obecnie rzadko kiedy jakiś jest.



First Person Shootery potwornie zubożały na przestrzeni tych wszystkich lat. Na łeb na szyję spadła dynamika gry, stopień trudności, nie stanowią już żadnego wyzwania intelektualnego. Odechciewa się grać przez te ww. kretynizmy, na które cierpi prawie każda nowa gra z tego gatunku.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 07:22.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.