Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Problem z "zalanym mieszkaniem" (https://forum.cdrinfo.pl/f5/problem-zalanym-mieszkaniem-93809/)

andrzejj9 11.10.2014 09:37

Najczęściej znane mi przypadki zalania wiązały się z winą oczywistą (np. nie włożenie węża od pralki do wanny i wylanie wszystkiego na podłogę), ale ok. To jest ciekawe orzeczenie, chociaż.. momentami dyskusyjne.

Np. wspomniane akwarium - jeśli się rozklei to rozumiem, że właściciel mieszkania też nie odpowiada, tylko producent akwarium? A co jeśli rozklei się po gwarancji? A co jeśli zrzuci je np. kot?

A rury? Piony to inna sprawa, ale jeśli 10 lat temu jakiś spec robił np. odpływ od wanny (kolejna częsta przyczyna zalań) i teraz to zaczyna przeciekać zalewając sąsiada z dołu - też właściciel mieszkania nie odpowiada za to?

Wawelski 11.10.2014 02:02

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1295510)
I serio jest ktoś, kto ubezpieczając nie bierze OC?

A po co wywalać kasę w błoto?
Zalanie nie jest zawinione zazwyczaj przez właściciela lokalu. A skoro nie ma winy, to nie odpowiada. Tako rzecze Sąd Najwyższy w Sygnatura akt III CZP 63/12, uchwała siedmiu sędziów z 19 lutego 2013 roku klikamy

Ubezpieczamy więc swoje mieszkanie przed zalaniem zarówno samodzielnym, jak i przez wszystkich sąsiadów z góry. OC nie ma sensu.

andrzejj9 11.10.2014 00:03

Cytat:

Napisany przez nimal (Post 1295449)
po to wymyslili ubezpieczenia
generalnie zasada jest taka, ze do licznika odpowiedzialnosc ponosi spoldzielnia, od licznika Ty
babki zalalo - nalezy im sie usuniecie szkody
ta ubezpieczona - idzie do ubezpieczalni, dostaje kase, ubezpieczalnia moze zrobic regres od Ciebie i dochodzic praw w sadzie lub pociagnac z Twojego OC od mieszkania, jezeli posiadasz
ta nieubezpieczona - albo sie dogadujecie (ponosisz odpowiedzialnosc! - potem sobie mozesz dochodzic od hydraulika jak masz ochote na to!) albo do sadu

bylem zlany kilka razy - koszty zwykle nie sa wielkie
godzej, jak wilgoc wejdzie np w zabudowe...

W końcu ktoś konkretnie bo już miałem zapytać, czy ktoś tu w ogóle kiedyś ubezpieczał mieszkanie ;)


I serio jest ktoś, kto ubezpieczając nie bierze OC? (pomijam, że to w zasadzie integralna część ubezpieczenia). Przecież jednym z większych ryzyk związanych z wodą w blokach jest dla mnie to, że można zalać kogoś (i cholera wie, jakie będą wtedy straty). Znam sytuację, jak od pękniętego akwarium zalane zostało biuro niżej.. Trochę paradoksalnie kancelaria....

misiozol 10.10.2014 21:38

Zasadnicze pytanie jest czy to jest mieszkanie spoldzielcze czy wlasnosciowe , bo jesli spoldzielcze to miales zgode na remont/przebudowe kuchni ?

nimal 10.10.2014 21:20

po to wymyslili ubezpieczenia
generalnie zasada jest taka, ze do licznika odpowiedzialnosc ponosi spoldzielnia, od licznika Ty
babki zalalo - nalezy im sie usuniecie szkody
ta ubezpieczona - idzie do ubezpieczalni, dostaje kase, ubezpieczalnia moze zrobic regres od Ciebie i dochodzic praw w sadzie lub pociagnac z Twojego OC od mieszkania, jezeli posiadasz
ta nieubezpieczona - albo sie dogadujecie (ponosisz odpowiedzialnosc! - potem sobie mozesz dochodzic od hydraulika jak masz ochote na to!) albo do sadu

bylem zlany kilka razy - koszty zwykle nie sa wielkie
godzej, jak wilgoc wejdzie np w zabudowe...

mgit 10.10.2014 21:16

Cytat:

Napisany przez misiozol (Post 1295445)
w dupie tam z kosztami bo sie jeszcze sensownie zamykaja jak jest cos prostego nie pisze tu o skomplikowanym procesie z tabunem rzeczoznawcow jak wygrasz to winowajca ponosi koszty , ale ten czas to jakas porazka .

Najlepsze jest, jak masz wszystko czarno na białym np. rozwiązanie umowy z operatorem (kabel telefoniczny bez sygnału) - a operator przysyła ci rachunki przez rok i nie uznaje rozwiązania umowy i na koniec sam cie pozywa do sądu k***a

misiozol 10.10.2014 21:13

w dupie tam z kosztami bo sie jeszcze sensownie zamykaja jak jest cos prostego nie pisze tu o skomplikowanym procesie z tabunem rzeczoznawcow jak wygrasz to winowajca ponosi koszty , ale ten czas to jakas porazka .

mgit 10.10.2014 21:11

Cytat:

Napisany przez misiozol (Post 1295442)
Mialem taki przypadek i bylem po obu stronach i uwierz mi najlepiej miec ubezpieczenie od zalania przyjda naprawia i zneutralizuja wyciek a ponad to walka z wiatrakami szczegolnie w polsce .

Sądzenie nie jest takie straszne - zależnie od sprawy. Tylko, że to kosztowna walka ;)

Wszystko zależy od konkretnego przypadku - byłem raz w sądzie - sprawa wygrana - 20 minut i po bólu... ;)

misiozol 10.10.2014 21:09

Mialem taki przypadek i bylem po obu stronach i uwierz mi najlepiej miec ubezpieczenie od zalania przyjda naprawia i zneutralizuja wyciek , a ponad to walka z wiatrakami szczegolnie w polsce i prostowanie nie ma nic do zeczy bo od tego jest policja ;)

mgit 10.10.2014 21:06

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1295437)
No to jak ci się zdarzy, to ci wyprostują światopogląd :P

I to bardzo szybko :haha:

Reetou 10.10.2014 21:05

Cytat:

Napisany przez misiozol (Post 1295433)
Reetou nigdy w zyciu nic sasiad nie musi jej zwracac bo to nie jest jego wina ze mieszka nad nia i jej zalalo chate , robi babka remont na wlasny koszt i idzie do ubezpieczalni wykupic polise od zalania na przyszlosc oraz pozywa podmiot odpowiedzialny za zalanie czyli spoldzielnie a w tym przypadku nieszczesnego hydraulika

No to jak ci się zdarzy, to ci wyprostują światopogląd :P

mgit 10.10.2014 21:04

Cytat:

Napisany przez ynsiwy (Post 1295435)
Dobra, ale tu nie chodzi o przeżywanie, tego czy hydraulik spartolił czy nie :)

Chodzi o to jak to najlepiej załatwić :)
Ja mam raczej zwykłą polisę, taką jak ma ta babka, nie mam OC na mieszkanie.

Chyba chodzi - bo się go misiozol przyczepił :taktak:

Nawet jak nie ma uprawnień, to może zrobił wszystko jak należy i winny producent materiału - albo sklep go oszukał k***a

ynsiwy 10.10.2014 21:01

Dobra, ale tu nie chodzi o przeżywanie, tego czy hydraulik spartolił czy nie :)

Chodzi o to jak to najlepiej załatwić :)
Ja mam raczej zwykłą polisę, taką jak ma ta babka, nie mam OC na mieszkanie.

@mgit

masz rację, nie ma co wymyślać, jutro jej powiem, ze ma iść do swojej ubezpieczalni i nie słuchać ludzi ze spółdzielni i tyle :)

mgit 10.10.2014 20:59

Cytat:

Napisany przez ynsiwy (Post 1295429)
No czyli tak jak mówicie. Ona musi iść do swojej ubezpieczalni i tyle. Od mojego ubezpieczenia wara.
Hydraulik nie jest moim znajomym. Budowlańcy tylko zalecali mi żebym do takiego remontu wziął hydraulika ze spółdzielni, że w razie czego zrzuci się winę na niego. No i tak będzie trzeba zrobić :)

Co cie obchodzi hydraulik - ma zalane - ma ubezpieczenie i tyle. Ty zlecałeś remont dalej nie twój problem - ponadto zmęczenie materiału też występuje. I to w cale nie musi być wina hydraulika.

Powiem więcej, może być wina producenta - który wyprodukował te materiały użyte do twojej instalacji.

misiozol 10.10.2014 20:56

Dokladnie jak glupi i sie podejmuje fuszek na lewo i do tego je partoli to juz jego wina , jesli by przyszla firma budowlana to wtedy roszczenia prawne sa do tej firmy tylko firma jest ubezpieczona na taki przypadek , ludzie mysla ze jak na lewo wezma fuche i sie cos s*******i to nie ma winy ? wezmy przyklad mechanika dosc drastyczny naprawial auto spapral robote np. zapomnial dokrecic kola i przy wyprzedzaniu gina 3 osoby 1 przezywa to co myslisz nie zrobia mu z dupy jesieni sredniowiecza ? jego wina i zostanie pociagniety do odpowiedzialnosci karnej .

Reetou nigdy w zyciu nic sasiad nie musi jej zwracac bo to nie jest jego wina ze mieszka nad nia i jej zalalo chate , robi babka remont na wlasny koszt i idzie do ubezpieczalni wykupic polise od zalania na przyszlosc oraz pozywa podmiot odpowiedzialny za zalanie czyli spoldzielnie a w tym przypadku nieszczesnego hydraulika a normalnie firme budowlana , bo co za miszkajacy w tym mieszkaniu ponosci odpowiedzialnosc przeciez on nic z tym wspolnego nie mial tylko mieszka i nie jest w stanie przewidziec ze wadliwy licznik spowoduje zalanie mieszkania .


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 11:51.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.