![]() |
Kupiłem z drugiej ręki w bardzo dobrej cenie Asus MX279H. Można go dostać w sklepie "Morele" za około 1150zł. Dałem za 6 miesięcznego 730zł. Wszystkie papiery mam w komplecie, 3 lata gwarancji więc sporo zostało. Wygląda oczywiście jak nowy. Co mogę napisać, bardzo fajny obraz jak dla mnie, nie widzę aby coś smużyło jak śmigam czołgami :) , filmy ogląda się komfortowo, jedynym minusem jest czcionka. Przy tak dużej powierzchni roboczej nieco widać niedoskonałość tekstu. Choć nie specjalnie to przeszkadza, to jednak taki ślepak jak ja to zauważył. :)
|
Nie pamiętam nazwy marketingowej, w każdym razie technologia nazywała się motion interpolation... Też nie sprawdzała się w stu procentach przypadków, szczególnie w przypadku bardzo dynamicznych scen gdzie występowało rozmycie.
|
Każdy CRT sprzedawany w Europie ma 50Hz, niektóre obsługują PAL60. Chodzi o coś zupełnie innego, miało to jakąś głupią marketingową nazwę ;d i tylko na jednym telewizorze to widziałem.
|
magiczne bylo tam 50hz ;)
|
Każdy film w ogóle rwie, można z tym żyć, ale skoro powstają już takie w 60 klatkach to jestem za. Co ciekawe, kiedyś w czasach CRT były telewizory, które programowo generowały w jakiś sposób pół klatki i efekt był rewelacyjny. Przestał mi się obraz "zacinać". Mało tego, gry w 60 fps są płynniejsze, ale w mniej aż tak nie odczuwam spadku, wyłączając z tego FMV.
|
Czyli kazdy film w kinie Ci rwie? Musisz chyba isc do lekarza od oczu...
|
Co tutaj jest do zrozumienia? W 60 klatkach obraz jest naturalny, płynny, w 24 rwie (szczególnie to czuć na przelotach kamery po jakimś krajobrazie).
|
To tak jakby Ci ktos w Twojej grze nagle podmienil bohatera na kogos innego. Niby to samo, a nie to samo. Zamysl rezyserski jest jasny - 24 to standard i w tej liczbie masz sie wykazac. Kto nie umie ten kreci filmy o czymkolwiek szczycac sie, ze sa w 60 fps. Dlatego technolodzy rzadko potrafia zrozumiec kiniarzy.
|
I lepiej, płynniej. ;] Mnie 25 denerwuje rwaniem obrazu, a już masakra była na PSX z bodajże 16. 60 powinno być standardem.
|
21:9 sie niedobrze oglada na malych ekranach (ponizej 80 cali) - wzrok nie jest naturalnie przystosowany do takiej ilosci obrazu w poziomie - wzrok krazy i mamy efekt meczu tenisowego. W kinie pokrycie wzrokiem masz calosciowe. Prawda jest taka, ze efektu kina w domu nigdy nie osiagniesz - zawsze jest jakis kompromisy.
Ostatnio widzialem telewizor 65 cali, zamowiona i wykonana kalibracja. Co zrobil wlasciciel? Od razu wlaczyl "wincy hercy" bo przeciez "za malo plynnie". Efekt? Z kinowych 24 klatek zostalo cos kreconego "u cioci na imieninach". |
zrobiliby jeden standard, dla filmów i tv...
|
Po to, ze kazdy kanal leci w 16:9. A telewizor, jak nazwa wskazuje, sluzy do ogladania telewizji?
|
hmm, to po kiego wała sprzedają telewizory 16:9? Przez to nabywcy tv są wkur!n!....
|
Nie. Normalny format panoramiczny to 21:9. Trabie o tym od dobrych szesciu lat. Nieudolne 16:9 to telewizyjny format tzw. "poszerzony", ktoremu niefortunnie przypieto latke panoramicznego. Wiekszosc filmow (kreconych pierwotnie do kina, nie do TV) wydanych na BD jest w formacie 21:9 z flaga anamorficznosci. Ale jesli o to chodzi to jest elaborat i doktoryzacje zostawiam Tobie... :czytaj::taktak:
|
może sterownik monitora obcina i rozciąga, zresztą ciekawe zjawisko. Czasem matryce w notebokach robiły taki myk, u niektórych gra 4:3 wyświetlała się z pasami a u innych na całych ekranie np. 16:10
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 20:11. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.