|
Lektura tego wątku jest wielce pouczająca, gdyż uświadamia czytelnikom jak zwodne bywają przepowiednie Nostradamusów branży komputerowej. Minęło ledwie nieco ponad pół dekady i świetlane rozwiązania techniczne odeszły do lamusa. Obiecujące nagrywanie na kancie, oszałamiający rozwój nośników organicznych, hurraoptymistyczne elektrownie łazienkowe - zapomnieliśmy o tym w epoce brylujących w naszych komputerach kart SDHC, popularnych pendrivów (z ang. pen - długopis, drive - kierować), wreszcie pojemnych łączy modemów WCDMA i Bluetooth.
Moim zdaniem piętą achillesową technologii odeszłych w ślepy zaułek historii była nieroztropna energochłonność, ale to już temat na inny artykuł.
|