Skoro na TV wygląda OK to problemu nie ma

Może postprocessing w LCD czyni takie cuda.
Facet który nagrywał wesele znał się na rzeczy, bo w kwestii kompresii cudów nie ma. Wybrał jakość i kiedyś mu podziękujesz za to. I się napracował na authoring pięciu płyt, a mógł to olać i dać jedną.
Materiał z kamery niestety ciężko się kompresuje. Nie wciśniesz 5 płyt DVD na jedną, żeby nie stracić jakości. Nawet do H264.
To co widzisz to też mogą być artefakty z kompresji, których po prostu nie widać na zwykłym TV.