Witam!
Mam takie szczescie ze moge wymienic mojego seagate 500gb 7200.11 (tak ten feralny

) na nowy (z reszta ten mam zaledwie tydzien) i czytajac opinie i patrzac na testy mam 3 graczy i jeden z nich bedzie zwyciezca ze tak powiem. Lecz potrzebuje rady znawcow

tematu dlatego pytam Was o zdanie. Oto dyski:
1. WD Caviar SE-16 500 GB WD5000AAKS 16MB cache SATA-II
2. Samsung SpinPoint F1 500 GB (SATA II, 16MB cache, NCQ)
3. Seagate 500 GB Barracuda 7200.12 (16MB, Serial ATA II)
WD jak na poczatku byl moim wybrancem tak teraz ma troche slaba pozycje po tym jak znalazlem pozostale 2. Ma 3 talerze, brak ncq i jak na oko niezbyt wydajne wyniki testow. Samsung z kolei ma standardowo 2 talerze wiec jest juz znosnie cichy a testy nie wygladaja zle. Do seagate jestem teraz zrazony ale moj poprzednki dysk to rowniez seagate (40gb) i 4 lata mi dzielnie sluzyl i jeszcze nie spisuje tej firmy na porazke. Duze wrazenie na mnie zrobil fakt ze ma 1 talerz oraz dobre wyniki testow no i ten zapis prostopadly. Mam nadzieje ze mnie uspokoicie ze nie ma on juz nic wspolnego z seriami 11 i ze nie ma z nimi zadnych problemow.
Takze licze na szczere wypowiedzi i dobre rady z waszej strony
Z góry dzieki