yahol-dzieki za takie trafne spostrzezenia

masz racje ze roznica pomiedzy zamiennikami a oryginalami nie jest AZ tak wielka...
skusilbym sie jednak na cene tonera w proszku.ale..
w miedzyczasie znalazlem instrukcje regenerowania tonera do hp 2600 - ponoc to to samo lub bardzo podobne..
i z tego co tam widze-tragedia!
wiercisz dziury w tonerze, jakos chirurgicznie wyciagasz bebechy, uwazasz na jakies blaszki zeby sie nie pogiely, na styki itd... a pozniej sie okaze ze jeden jakis styk nie dziala i kapa;/
czyli- chyba nie warto sie bawic w regeneracje tych tonerow, chyba ze wymysla jakis bardziej ludzki sposob.