Linuksa już ściągnąłem tego Ubuntu i spełnił swoje zadanie. Trochę dodatkowych danych przegrałem.
Natomiast ten Windows to bardzo ciekawa sprawa, będę musiał się z tym dokładniej zapoznać, na wypadek przyszłych wydarzeń
Tymczasem uruchomiłem już ten program i sprawdzam dysk. 40mb sprawdził szybko, potem znalazł pierwszy bad sektor, naprawił i.. zaczął znajdować kolejne. Po godzinie było ponad 300 znalezionych i naprawionych bad sektorów i cały czas pojawiały się kolejne. Zaczynam się trochę niepokoić, czy tak ma wyglądać działanie tego programu, bo oczywiście jakieś bad sektory, że znalazł i naprawił to dobrze, ale czemu aż tyle i wszystkie w jednym miejscu? Kiedyś testowałem inny dysk, zachowujący się dużo gorzej, to bad sektorów było 8..