Ok, HDD Regenerator jednak najlepszym programem nie jest (delikatnie mówiąc - odsyłam do artykułów na internecie), ale używałem innego i dokładnie sprawdziłem dysk - kilkanaście tysięcy bad sektorów (!) raczej nie wróży najlepiej

więc zacząłem przegrywać wszystkie dane i robić ich kopie. Później będę się bawił z próbą naprawy.
Przy okazji używania tego Linuksa zauważyłem ciekawą rzecz - na pendrivie, którego używam do przenoszenia danych, widoczny jest spod niego dodatkowy katalog, którego nie widać w Windowsie. Znalazłem tam między innymi stary film, który kilka miesięcy temu przenosiłem. Przekopiowałem go do katalogu głównego i przed chwilą przekonałem się, że fizycznie dalej na pednrivie był, bo teraz, jak w Windowsie był już widoczny, spokojnie można go było odtworzyć i przekopiować dalej. Ale tamten katalog, w którym jeszcze jakieś inne pliki zostały dalej nie jest widoczny (natomiast zajmuje miejsce).
Potrafi to ktoś wyjaśnić? Skąd wziął się katalog, w którym jest około 1GB danych, do którego nie ma dostępu pod Windowsem natomiast jest pod Linuksem? I nie jest to też katalog ukryty.