Podgląd pojedynczego posta
Stary 24.02.2009, 00:23   #41
Patrix
Pingwin specjalista.
 
Avatar użytkownika Patrix
 
Data rejestracji: 22.06.2002
Lokalizacja: Central Park
Posty: 15,089
Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>Patrix ma z czego być dumnym <1000 - 1499 pkt>
Katastrofa tunguska:

http://maps.google.com/maps?f=q&hl=e...,0.760803&z=11
http://maps.google.com/maps?f=q&hl=e...,0.190201&z=13




Wiki:
Cytat:
Katastrofa tunguska ***8211; wydarzenie z 30 czerwca 1908 roku w tajdze, w środkowej Syberii (62° N, 101° E) nad rzeką Podkamienna Tunguzka niedaleko jeziora Bajkał. Doszło tam wówczas do ogromnej eksplozji, która powaliła drzewa w promieniu 40 kilometrów, widziana była w promieniu 1500 km, słyszana w promieniu 4500 kilometrów, zaś niezwykle silny wstrząs zarejestrowały wówczas sejsmografy na całej Ziemi, a wreszcie ***8212; dzięki szczególnemu położeniu Słońca w okresie przesilenia letniego, wskutek odbijania światła przez pył, będący efektem eksplozji ***8212; w wielu europejskich miastach zaobserwowano zjawisko "białej nocy". Uderzenie było tak silne, że ówczesne rosyjskie magnetometry pokazywały w jego rejonie drugi biegun północny.

Jest wiele zagadek i niejasności dotyczących tej katastrofy. Wciąż do końca nie wiadomo, co wywołało tak potężny wybuch. Inną niewyjaśnioną zagadką są różne relacje świadków z rejonu rzeki Angara oraz z rejonu rzeki Dolna Tunguzka; relacje te mówią m.in. o różnych kierunkach przemieszczania się obiektu oraz o różnym czasie, w którym obiekt został zaobserwowany. Świadkowie z okolic Angary mówią o wczesnym ranku, Dolnej Tunguski ***8212; o popołudniu. Kolejną tajemnicę stanowi fakt istnienia trzech wywałów drzew na terenie katastrofy, co także zdaje się potwierdzać, iż katastrofa tunguska nie była dziełem jednego obiektu. Obiekty te miały 50 m.




idg.pl:
Cytat:
Zagadka rozwikłana?

Naukowcy z Sandia National Laboratories postanowili zmierzyć się z problemem bez konieczności uciekania się do uproszczonych założeń. Z ich symulacji wynika, że mieliśmy do czynienia z uderzeniem w Ziemię niewielkiej planetki. Jednak "Ziemia", to nie tylko "ziemia" - co prawda do atmosfery dotarła lita bryła skalna lub skalno-lodowa, ale ta zaczęła rozpadać się na części na wysokości ok. 15 kilometrów.

10-11 kilometrów nad ziemią doszło do olbrzymiej eksplozji, która rozerwała ciało niebieskie na strzępy oraz wywołała kolosalną falę uderzeniową kładącą drzewa na obszarze ponad 2000 kilometrów kwadratowych.

Kosmiczny gruz nie mógł w całości odparować, dlatego należy podejrzewać, że rozsypał się po dużym obszarze gruntu i utonął w błotach rozmarzającej tajgi.

Symulacja wydaje się bardzo prawdopodobna, dlatego tym trudniejsze będzie utrzymanie hipotezy o kraterze w jeziorze Czeko.

Apropo jak wklejamy coś z googlemaps przydałoby się to okrasić jakimś tekstem historycznym lub ciekawostką
__________________
amiga500site

Ostatnio zmieniany przez Patrix : 24.02.2009 o godz. 00:26
Patrix jest offline   Odpowiedz cytując ten post