Witam

chcialem tylko powiedziec, ze tragedia sama w sobie nie jest straszna... staje sie dopiero koszmarem, gdy dotyczy ludzi których znamy, bliskich lub konkretnych osob.
mam na mysli cos takiego, ze jak ginie 100 osob to jest to nam troche obojetne ale jak zaczynaja wymieniac nazwiska to zdajemy sobie sprawe z tego ze ci ludzie mieli tozsamosc, rodziny itd...
przykro mi