jesli wydaje sie komus, ze sprawa moze sie zakonczyc szybko i prosto to sie myli.
wystarczy, ze koles doladowal swieza karte, wygada ja w tydzien i wyrzuci. zglosi na policje, ze niewinny smartek go okradl. policja ani sad nie beda w stanie udowodnic mu, ze klamie a smartek nie bedzie mogl udowodnic, ze numeru nikomu innemu nie dal.
smartek bedzie w plecy za karte + zwrot dla kolesia z jakims zadoscuczynienem za straty czasowe np + koszta sadowe
to taki najczarniejszy scenariusz