|
Wraca pijany mąż do domu. Żona krzyczy:
- I znów całą wypłatę przepiłeś.
Mąż odpowiada:
- A właśnie, że nie, bo słonia kupiłem.
- Tak, to pokaż.
Pijany mąż wyciąga kieszonki i mówi:
- To są uszy, a trąby, to sobie sama poszukaj.
Późnym wieczorem policjant zatrzymuje rowerzystkę - blondynkę.
- Jeśli nie świeci pani lampka przy rowerze - poucza, powinna pani zejść i poprowadzić rower.
- Już próbowałam, wtedy też nie świeci
|