Nie warto wypierać MP3 na rzecz czegoś bezstratnego. Musi byc i format stratny i bezstratny. Różne są tylko zastosowania. To tak jakbyśmy chcieli wywalić JPG na rzecz PNG.
Natomiast główny problem moim zdaniem to patenty. FLAC, Vorbis i Speex są wolne i moim zdaniem je należy wspierać. Do tego są całkiem niezłe, więc nie jest to jakieś szczególne wyrzeczenie

Do lamusa raczej nie przejdą - dopóki coś dobrego jest za darmo, zawsze sie znajdze ktoś kto będzie chciał tego używać.
Natomiast MP3 samo w sobie powinno odejść do lamusa i zostać zastąpione przez Vorbisa. Raz, że nigdy nie było darmowe. Dwa że w porównaniu z nowymi formatami jest po prostu słabe.
Nie widze powodów, dla których flac czy vorbis nie są bardzo często obsługiwane w odtwarzaczach (pomijając samsunga, iriver i chińskie różności).
Vorbis przy 160kbit oferuje praktycznie jakość "transparentną", a jego maks wynosi aż 512kbit. Prawdę mówiąc ja nie używam FLACa właśnie dlatego że jest Vorbis (zgodnie z zasadą - może i kopia jest stratna, ale ja tego nigdy nie usłyszę). Oczywiście nie mówię w żadnym wypadku, że FLAC jest niepotrzebny.
btw w plikach *.ogg może być FLAC, Vorbis albo speex, te formaty są blisko siebie.
Jak dla mnie odtwarzacz przenośny powinien obsługiwać Vorbisa, opcjonalnie FLAC i MP3, a reszte AAC , WMA i inne wynalazki można sobie darmować. Same z nimi problemy. Więcej uwagi chyba przkładali w nich do DRM niż do dźwięku.