No więc jest...
Nokia 5800 ogólne wrażenie całkiem całkiem .
Na szczęście nie miał kagańca ... więc wystarczył tylko prosty zabieg wgrania polskiego softu za pomocą dołączonego kabla usb

(w komisie 30 zł)
Bez rysika było by bardzo ciężko jak dla mnie obsługiwać go , za duże paluchy mam .
Pisanie sms za pomocą ręcznego pisma

Kosa

Gps też niczego sobie na mapce garmina lata przyzwoicie . Czasami w pomieszczeniach gubi zasięg ale tragedii nie ma .
Jako , że jest to telefon muzyczny a dotykowy ekran etc. to tylko dodatkowe bajery telefon ogólnie wypada bardzo dobrze .
Jest kilka niedociągnięć i widać w kilku miejscach "kryzys" ale nie jest źle
Pozdrawiam