Zacznijmy od tego, że elektronika jest ślepa jak kret i nie widzi żadnych partycji ani niczego innego a tylko wykonuje polecenia firmware'u. Firmware też "wzrokiem" nie grzeszy i widzi tylko klastry, sektory, ścieżki i takie tam. Dopiero system rozpoznaje czy na dysku są jakieś partycje, jakie one są, ile ich jest i jakiej wielkości. Tak więc dziel swój dysk jak chcesz i ciesz się dniem dzisiejszym ( bo nie wiadomo co jutro przyniesie

)