Ja Ci dam tentego!
477 km. Ale wiesz jak to jest - jakbym jechał sam, to bym się co najwyżej z raz na poboczu przy jakimś lasku zatrzymał, w końcu pęcherz nie sługa. Jedziemy jednak we troje, mamy w planach jakiś obiad po drodze, a ponadto chcemy zawadzić o jakiś kościół, bo to pierwszy piątek a mi się mimo najlepszych chęci od samej I Komunii nie udało 9 pierwszych piątków pod rząd przechodzić (nie żebym w międzyczasie próbował (

), ale teraz właśnie chcę i nawet ZŁO mi w tym nie przeszkodzi

).