ta, w londynie nawet metro staje
ale co sie im dziwic? przestoje jedno- czy dwudniowe raz, dwa razy w roku kosztuja krocie, ale i tak sa tansze niz utrzzymywanie w pogotowiu jakis odsniezaczy czy wymiana ogowmienia w samochodach transportu publicznego (w czasie ostatnich zadymek na przelomie stycznia i lutego bylem w Irlandii i na koncowke wrocilem do Londynu - temat naczelny w wiadomosciach to byl)
zreszta - jak jest w polsce widac - zima ZAWSZE zaskakuje drogowcow, wiekszosc chodnikow na blokowiskcha tez nie wysypana piache, ani nic takiego
w UK mimo, ze zima atakuje raz w roku i zwykle skrmnym, parugodzinnym opadem, na moim osiedlu bylo czerwono od zwiru jakim sypali chodniki jak tylko temp spadala ponizej zera (aby oddac sprawiedliwosc - na balkonie z ktorego wchodzilo sie do mieszkania w ktorym mieszkalem zalegal lod i nikt nie wpadl na pomysl usuniecia go dopoki sam nie stopnial... czyli po jakis 3 dniach)