Mam identyczne odczucia - jeden wielki chaos, IMO jedyną osobą, która zasłużyła na punkty był Brawn i Button właśnie.
W ogóle Ferrari dzisiaj dało popis - Massa krzyczy, żeby przerwać wyścig, bo nic nie widzi ("Ty jesteś od jeżdżenia, a nie przerywania wyścigów"), a później wszyscy mokną, a Kimi obżera się ciastkami