|
Unia zabiega o to by polski rolnik dostawal
doplaty za sprzedana produkcje, slowem, Unia
zabiega o stworzenie konkurencji dla siebie. Polski rzad wolalby placic od
arealu, wiec po co mialby rolnik produkowac skoro
moglby zyc z doplat niczego nie produkujac? Wedlug polskiej propozycji
wlasciciel 1 hektara dostalby tyle kasy ze przez 9
miesiecy w roku codziennie moglby sobie kupic pol litra, szczegolnie teraz po
obnizce cen wodki. Czy o to chodzi?
Stanowisko polskiego rzadu dba wiec o interesy rolnictwa w Unii, a nie w
Polsce. Kazda ze stron zdaje sie dzialac wbrew
swoim wlasnym interesom, na korzysc strony przeciwnej. Zupelna glupota.
|