|
Prawdę mówiąc to nie wiadomo o co do końca chodzi.
Mam wrażenia że nasz obecny, kochany, nieomylny, wszystkowiedzacy, popularny, nieustępliwy, arogancki rząd - wchodzi USA w dupę bez środka zwilżającego, ewentualnie przeciwciernego (czytaj wazeliny).
F-16 - pomimo dość starego rocznika jedst bardzo dobrym samolotem, bardzo łatwym w prowadzeniu, zwinnym i manewrowym. Jest to jednak tylko mysliwiec którego cechy wielozadaniowości z trudem można zauważyć. Za tak przemawiają nie tylko cechy funkcjonalne, ale fakt iż używa go najpotężniejsza pod względem technologicznym armia - armia USA.
Z drugej zaś strony, tajemnicą Poliszynela jest, iż nie jaki pan Gudzowaty skumał się z kapitałem amerykańskim w sprawie rozwoju produkcji biopaliw w Polsce i cholera mnie bierze jak w prosty sposób ten fakt można skojarzyć nie tylko z ustawą o biopaliwach, ale także z offsetem amerykańskim po wybraniu właśnie F-16.
A Grippen? - niech będzie lepszy - i tak nie miał szans, ponieważ w Polsce mamy pozory demokracji, a tak naprawdę wszystko rozgrywa się w pewnych małych salonikach po za naszymi plecami i uwagą, a bezkarność sięga szczytu.
|