Jak zobaczę kiedyś piechura, co idzie i trzyma przed sobą cały czas GPS, to chyba zaduszę się ze śmiechu.

Wystarczą mi "warszawiacy" którzy jeżdżą po swojej dzielnicy z włączonymi nawigacjami...

Jaszcze czekam na GPS przymocowany do kierownicy w rowerze - to chcę zobaczyć!
edyta
http://images.google.pl/images?q=gps...N&hl=pl&tab=wi