co do chodzenia z gps
gdzie bym nie wyjechal, to tam tez zwiedzam i biegam
przewaznie z mapa, ktora w miastach trzeba co chwile sprawdzac
mapa londynu to calkiem spora ksiazka, do tego rece sie poca, duzy ruch - srednia przyjemnosc
od kiedy mam gps biegam i chodze z nim - szybciej i wygodniej
jak sie komus nie podoba - jego problem
kupilem nawet futeral mocowany do ramienia - wodoszczelny, urzadzenie caly czas widzi satelity a ja moge latwo sprawdzic ekran czy nawet odebrac polaczenie
gps uzywam tam, gdzie jest to dla mnie wygodniejsze, niz jego nieuzywanie
uwazacie to za oznake szpanu? hmm, co tansze urzadzenia kosztuja mniej niz firmowa para butow czy markowy zegarek - czym tu szpanowac?