A jaka zatem kaszanka Cie powala? Alien Resurection? No proszę Cie... Pomijając, że to FPS.., jest to nieudana próba dorównania Alien Trilogy, oparta na ostatniej, też nie najlepszej części Obcych. Ani to nie straszy, ani nie stanowi żadnego wyzwania... mało obcych, sterylność, prostota, słaba fabuła. Typowy przeciętniak.
---
Horror w kosmosie? Czemu nie? Można dać odpocząć tym biednym zombiakom na moment (zdyszanej Replay też - patrz post wyżej

).
Dziś ukończyłem trzeci raz Dead Space i rzec mogę tylko jedno. Ogień! Dawno nie było na rynku żadnego tak dobrego Survivala, a już na pewno nie trzymającego się tak w oldschoolowych ramach vide stare Resident Evil czy choćby (dość psychologiczne) Silent Hill. Mimo iż gra jest dość schematyczna (non toper: idź tu, włącz to, potem tam, włącz tamto), udało się w nią wtłoczyć powiew świeżego powietrza w postaci niecodziennego HUDa, dość wysublimowanego systemu eksterminacji liszai (ćwiartowanie) i budowania w graczu "świadomości zaszczucia" - nigdy nie wiadomo czy jakiś wynalazek nie wyskoczy Ci tuż za plecami. Świetna oprawa audio wizualna, a sam gameplay na blisko 14h gdy za pierwszym razem. To co nieco boli to mała ilość badziewiaków, brak pełnej swobody w poruszaniu się po USG Ishimura (byłoby wtedy sens implementować auto-lokalizator aktualnego celu, a tak... jest to typowy anty-l.a.m.e.r system... cóż... EA), sekretów i dość niewygodny na początku widok zza ramienia (wzorem z RE4/5).
Jak dla mnie to i tak jedna z niewielu ostatnio wydanych gier, która trzyma poziom.