|
Z tymi odblaskami się nie do końca zgodzę. Kupowałem sobie nie tak dawno rower, nie był najtańszy a całe oświetlenie, łącznie z odblaskami musiałem dokupić osobno.
Zgadzam się, że przepisy nie mogą zwalniać od myślenia, ale mogą nieco ułatwić życie zarówno kierowcom, jak też pieszym (mam na myśli odblaski). Są takie sytuacje (np ciemna, bezksiężycowa noc), że chociaż nie wiem jak byś się wpatrywał, to jadąc z prędkością 70 km/h (gdzie dozwolone jest 90) można potrącić pieszego idącego skrajem jezdni (pobocza oczywiście brak). Jeżdżę trochę nocą i wspomnianych przez Ciebie odblasków w kurtkach jakoś się za często nie dopatrzyłem niestety.
Jakiś czas temu byłem na Słowacji i tam praktycznie każda grupka pieszych miała jakiś element odblaskowy (przynajmniej jedna osoba). Przecież to nie jest ani ciężkie, ani brzydkie. Po prostu ludzka nieświadomość, jak to może pomóc.
|