Podgląd pojedynczego posta
Stary 11.05.2009, 16:45   #8646
ed hunter
Obyś nadepnął na LEGO!
Zlotowicz
 
Data rejestracji: 30.11.2004
Posty: 38,993
ed hunter ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>ed hunter ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>ed hunter ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>ed hunter ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>ed hunter ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>ed hunter ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>ed hunter ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>ed hunter ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>ed hunter ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>ed hunter ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>ed hunter ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Cytat:
Napisany przez romanesco Podgląd Wiadomości
W zeszłym tygodniu byłem świadkiem, jak rowerzysta jechał po chodniku, na którym stało dużo ludzi (w pobliżu był przystanek tramwajowy). Nie dość, że jechał między nimi slalomem, to jeszcze jedna z osób się lekko przesunęła (nie widziała go za sobą) i nie chcąc na nią wjechać, ostro zahamował. Skończyło się to tym, że rower stanął dęba, chłopak poleciał przez rower głową do przodu. Upadł na chodnik i mocno się potłukł. Przez dłuższy czas nie mógł się podnieść, ktoś mu tam pomagał ale reakcja ludzi była taka, że wszyscy go opieprzali, że po chodniku się nie jeździ...
Po chodniku się nie jeździ, po ulicy się nie da, nie każdy zna E.T. i może na rowerze latać.
Gówniarz, który omijał ludzi na zatłoczonym przystanku, powinien jeszcze kilka kopów dostać po tej wywrotce. Trzeba mieć trochę wyobraźni. Ja schodzę z roweru i go prowadzę, nie tylko przez przystanki, ale na każdym zatłoczonym chodniku. Nie ma mowy, że by jeździć w takich miejscach, i prędzej, czy później nie mieć niebezpiecznej sytuacji z pieszym. Sam idąc niedawno po chodniku, na zwężeniu, o mały włos nie oberwałem rowerem z małolatem, bo akurat zmieniłem kierunek, a małolat gnał jak wściekły...
Cytat:
Napisany przez demek Podgląd Wiadomości
i znowu wtrace tu moje dziwne miasto, drogi sa szerokie wiec nie ma problemu z omijaniem rowerzystow, miejscowi kierowcy tez raczej problemow z nami rowerzystami nie maja a jazda po chodniku jest tutaj ostatecznoscia (jesli nie jezdzimy szybko i nie slalomem to chodzacy nie maja do nas problemu), conajwyzej w nocy. duzym plusem jest to, ze w nocy rowerzysci bez lamp jezdza po chodniku wiec jest bezpieczniej ale fakt jest taki, ze wcale nie musza bo moga legalnie po drodze jechac (dobrze, ze tego nie robia!) bo w polsce nie ma nakazu jazdy ze swiatlami w nocy na rowerze, jest nakazane, ze rower ma byc widoczny... sciezek rowerowych jest raptem kilka km zrobione 10 lat temu...od tamtej pory echo ale za to biegnie ona wzdluz slabo oswietlonej drogi poza terenem zabudowanym

na trasach dla rowerow nagminnie spaceruja mamusie z wozkami, a gdy zwrocimy im uwage, ze to jest miejsce dla rowerow to mozemy jeszcze dostac w twarz! przyklad w katowicach, chodnik szeroki, ze dwa auta moglyby jechac, wydzielona czesc dla rowerow, mniejsza niz czesc dla chodzenia, oczywiscie wiekszosc ludzi idzie po pasie dla rowerow...i nie z powodu gorszej jakosci nawierzchni na czesci dla nich przystosowanej...wiec ze zlosliwosci? tego nie wiem a po zwroceniu uwagi ZAWSZE jest problem
Trzeba mieć dzwonek! Ale za dzwonek też można w pysk dostać. Łażenie po tych nielicznych ścieżkach rowerowych, to nagminny sport. I wtedy pieszy jest strasznie oburzony, że się na niego dzwoni, nawet jak ma obok chodnik 2x szerszy. Jak wyjeżdżam od siostry spod bloku, to jest zaraz ścieżka rowerowa, ale nie ma do niej prostego dojazdu, więc jadę kawałek po chodniku, na którym prawie nigdy nikogo nie ma, ale jak jest, to dostaje opiernicz, czemu nie jadę ścieżką rowerową. Bo szanuję zieleń, i nie przejeżdżam na nią przez trawnik.
ed hunter jest offline   Odpowiedz cytując ten post