Gdybym mógł decydować o karach.
To na początek pijanemu kierowcy zabierałbym prawko na np dwa lata

Zeby mógł przez ten czas zmądrzeć.
Za drugim razem dożywotnio.
I w ten sposób sprawa załatwia i biednych i bogatych idiotów
Oczywiście do tego możaby dowalić prace społeczne, i inne pomysły. Ale na początek trzeba pozbyć się ich z dróg i wprowadzić dotkową karę, której nikt wolałby nie ryzykować.
Bogaty i 2000zł zapłaci bez problemu, ale jak bedzie musiał swoją furką pare lat postać w garażu - to go mocno zaboli
Lepsze to tez niż więzienie - bo nie degeneruje i nie trzeba skazanych utrzymywać.