pioneer 112 - czy zaufac ponownie? ;)
Witam!
Jakis czas temu do domu mego trafil naped pioneer dvdr-112 dbk (cokolwiek to znaczy, a jest zapisane na karcie gwarancyjnej, ktorej ufam czujnie, pomimo, iz jej wydawca splajtowal i moge ja rownie dobrze wyrzucic) i postanowil on odmowic posluszenstwa. najpierw wysiadlo odczytywanie plyt cd, a mnie przyszlo dowiedziec sie, iz 'to byla taka czarna seria tworcow, nic sie nie da zrobic itd.' nie przejmujac sie do kompa zostal dopiety zwykly naped cdrw i jakos to szlo, ale ostatnio pioneer wysiada, odczytuje plyty koszmarnie dlugo, wielu nie widzi, zacina sie i ogolnie wielka drama queen.
tak wiec przegladam strone, przegladam testy, probuje wymyslic na co wymienic moj naped i co widze? otoz prym wiedzie.. pioneer 112!
tu nastepuje moje pytanie - ze co? czy ja o czyms nie wiem, czy faktycznie uwazacie ten zlom za cud nowoczesnej techniki? a moze po prostu moj pech podarowal mi wyjatkowo wadliwy egzemplarz, a ogolnie jest to cudowna rzecz?
powiedzcie prosze, czy mam drugi raz isc w tym samym kierunku? a jesli pioneer 112 faktycznie jest taki wspanialy, to jak rozroznic dobra wersje od zlej?
ja tylko chce normalny dvdrw, czy to tak wiele?! hehe
z gory dzieki za pomoc
|