hmm... jakim cudem, jak premiera była 8 maja

a zresztą...
na pokazach przed 19.00 zawsze są pustki w kinie.
dlatego wtedy chodzimy. mamy (razem z kumplem, też maniakiem filmów) całą salę... żadnego szeleszczenia, siorbania, czy odgłosów jedzenia popcornu i tego jego ochydnego zapachu. siadamy gdzie chcemy.
same plusy.