To powiększanie kolekcji, to się powinno nazywać zbieractwo internetowe (od chorobliwego gromadzenia). Złapałem się ostatnio na tym, że wielu moich kultowych filmów na DVD nie oglądałem już od lat, a jak je kupiłem, to robiłem kopie, bo wiadomo, jak się będzie często oglądać, to się oryginał porysuje...

Nie wiem ile kosztuje wypożyczenie blureja, zawsze zapominam się zapytać, ale na pewno mniej niż bilet do kina, a jak się już tak bardzo nam spodoba, to spiraćmy po cichu