Podgląd pojedynczego posta
Stary 19.05.2001, 16:38   #29
tomek
Gość
 
Posty: n/a
Witam
Cieszę się ze znalezienia tego forum, a w szczególności tego tematu.
Sam jestem świeżym (3mieś) posiadaczem nagrywarki TEAC 512 EB
Kupiłem ją z myślą o audio. Na nagrywarkę Audio nie miałem funduszy.
Co przez ten czas użytkowania zauważyłem:
- kopia różni się od oryginału bez sprzeczności
- są różnice między nośnikem
Nagrywałem na: nonama***8217;ie, Philips***8217;ie, Kodaku (złotym)
Najlepiej wypadł (według mojego słuchu) Kodak nie był tak wysuszony,
choć Philips był też znakomity. Natomiast noname na niektórych Cd dziwnie działał
a jego dzwięk był zdegradowany i porównywalny do nagrywania 8x-6x
Sam nagrywam wszystko 1x. Tzn robię odbitkę 1x (nagrywarką aby ominąć różnice między
CD-CDR) i wypalam 1x. W szczególności gdy płyta jest jeszcze porysowana ***8211; nagrywarka ma
lepszą korekcję błędów niż normalny CD.
- testy odsłuchowe przeprowadzam jak redakcja Hi-Fi (tzw. ślepy test) ktoś zmienia Ci
płyty w Cd a ty mówisz który to oryginał (nie widząc tej płyty ) . Po takim teście albo jesteście załamani, że nic nie słyszycie (różnice) albo dumni, że macie dobry słuch. Ten test jest ważny tylko wtedy gdy jest przeprowadzany bez żadnego podglądania. Co ciekawe może się tak zdarzyć, że jednego dnia nie usłyszy się różnicy (zmęczenie, wcześniejsze słuchanie głośnio muzyki i inne)
jednak następnego będziemy słyszeć wszystko (nawet rozróżniać płytę nagraną z prędkością
1x a 2-4x) ***8211; według moich spostrzeżeń.
- do stwierdzenia tego czy jest różnica między ***8222;k a o***8221; potrzeba lepszego sprzętu i dobrych
i dobrze ustawionych kolumn i oczywiście bardzo dobrego słuchu słuchu i jeszcze raz słuchu
(mój kumpel nie słyszy różnicy między 1x a 8x ***8211; więc nie ma co narzekać na jakość dzwięku)

Na koniec jeszcze kilka zdań na temat płyt i audiofilizmu.
Nie można nazywać się audiofilem kopiując płyty. Audiofil wyda każdą złotówkę lub $
na polepszenie dzwięku np. kupi kable do sprzętu za 300 zł/m lub więcej.
My jesteśmy melomanami którzy chcąc słuchać muzyki nie mając na nią pieniędzy
(CD=59zł lub drożej) szukają alternatywy ***8211; kopiowanie.
Na końcu jeszcze jedno jeżeli za cd z muzyką mam zapłacić 4 zł to te mankamenty z
wysuszeniem i pozbawieniem wypełnienia blasku wysokich tonów (co ponoć jest spowodowane
naturalną cechą CDR ***8211; który tego nie przenosi tak jak org) mogę być zadowolony.

Będę wdzięczny za komentarz i może e-mail
Razem możemy wymienić się spostrzeżeniami i doświadczeniami.